Wędkarstwo karpiowe Strona Główna Wędkarstwo karpiowe
Miejsce na wymianę poglądów pomiędzy karpiarzami. Znajdziesz tu zarówno dyskusje na temat sprzętu karpiowego, metod i technik połowu karpia, opinie na wszelkie tematy oraz mnóstwo innych porad. Dołącz do dyskusji z nami i dowiedz się więcej!

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Gotowana czy ukiszona ???
Autor Wiadomość
OPKI 

Wiek: 38
Posty: 13
Skąd: Poznań
Wysłany: 2011-06-13, 15:44   Gotowana czy ukiszona ???

Temat który zawsze nasuwa mi sie podczas zasiadki czy kukurydze gotować i taka karmić ( ja gotuje ) czy wpierw ukisić i kiszoną karmić bo słyszałem już dużo historyjek na ten temat i jak pewnie sadze odpowiedzi będą 50% na 50% lecz czy np kuku kiszona lepiej działa na amura ?
 
 
AeSeF
c3n50r3d


Pomógł: 23 razy
Wiek: 26
Posty: 569
Skąd: Poznań
Wysłany: 2011-06-13, 23:05   

Ja gotuje, kiedyś słyszałem, że można to kisić, ale nie wiem i nie chce wiedzieć jak to przekłada się na smak i zapach. To samo ma się z jej przechowywaniem - czasem zdarza mi się zamrozić kukurydzę przed zasiadką - dla uzyskania większej chrupkości, albo po zasiadce bo za dużo tego dobrodziejstwa narobiłem i na przyszłość też będzie chrupka :mrgreen:
 
 
rafffcio 
rafffcio

Posty: 5
Skąd: Małopolska
Wysłany: 2011-08-05, 12:33   

Witam!
Ja przez ładnych parę lat aż do tego roku zawsze moczyłem 12-20h, później zagotowałem w garze, zawijałem gar w gazety, jakieś ciepłe szmatki (koc, ręcznik, co się nadawało z domu) i zostawiałem znowu na 12-15h. Kukurydza po takim zabiegu jest, popękana, objętość zwiększa kilkukrotnie, można założyć ją bezpośrednio na hak.
W tym roku, z uwagi na to że chwilowo nie mam w czym gotować kuku, po prostu ją moczę w wiaderku (takie małe sprytne sprzed 7 lat, po keczupie), zalewam wieczorem gorącą wodą z kranu, czasami dodaję aromat (często wanilię). Następnego dnia wieczorkiem jadę nęcić, kuku jest napęczniała, można ją rozłupać paznokciem, ale nie jest łatwą zdobyczą dla maluchów, leszczy wzdręg. Karpie (nawet karpiki) radzą sobie z nią bez problemów. Na razie zostaje przy takim sposobie.
Co do kiszenia, mam mieszane uczuci aco do zasadności takiego postępowania.
Jak mam kuku moczoną 24h i nie mogę jej wieczorkiem wrzucić, tylko czekam z nią jeszcze 24 h, to powoli zaczyna kisnąć (banieczki, delikatny zapach) wtedy rzucam ją z rozwagą tzn. nie za dużo. Jeśli kuku leży kolejną 3-cią dobę to już mam obawe o zepsucie stanowiska i dokładnie obwąchuje kuku na wszystkie możliwe strony (próbuje niczym lin...:) jeśli nos mi mówi że jest ok to wrzucam jeśli np. była burza, dzień wcześniej, albo kuku ma już 4 dobę to czasami wole wyrzucić ją gdzieś na kompost, ale nie zepsuć sobie stanowiska. Dodam tylko że moje łowisko jest muliste (starorzecze Wisły) 30-70 cm mułu w zależności od miejsca, więc muszę uważać z zanętą.
Na razie rybką to pasuje, i choć w około wszyscy sypią gotowaną ja nie narzekam na brak ryb i brań. Są leszcze, karpie, zaczęły się amury (ale na razie ze mną wygrywają - żadnego przez ostat. 2 tyg. nie zaciąłem). Tyle z mojej strony.
Pozdrawiam!
 
 
 
wolus 
Kamil Wolek


Pomógł: 10 razy
Wiek: 23
Posty: 677
Skąd: Giecz/Środa Wlkp.
Wysłany: 2011-12-19, 19:58   

Ja zawsze gotuję kukurydzę, bo uważam, że kiszona nie jest dobra. Kiedyś na łowisku zostawiłem kuku na słońcu za długo, no i zaczęłą troszkę "śmierdzieć". No ale co tam, ma się zmarnować no i pod wiczór wrzuciłem. Przez 2 kolejne dni nic nie brało. Nigdy się tak na rybach nie wyspałem. PO 2 dniach przeniosłem, zanęciłem samymi kulkami i świeżą kukurydzą no i efekty były widoczne już pod wieczór. A w nocy.............. zawsze chciałbym jeździć na takie zasiadki :)

Do końca nie wiem, czy brak brań był spowodowany "tą" kukurydzą. Może coś innego zasądziło o tym, że przestały brać, albo po prostu się przeniosły. No ale nigdy się tak kukurydzą nie zraziłem jak wtedy i od tego czasu zawsze sypię świeżo ugotowaną.
_________________
Zawsze jadę NA ryby, a nie PO ryby!!!
Catch, kiss & release
 
 
 
Ogórek 
Oskar Hajduk


Pomógł: 42 razy
Wiek: 19
Posty: 789
Skąd: Nowy Sącz
Wysłany: 2011-12-19, 20:26   

Według mnie z kukurydzą jest jak z ziemniakami czy z makaronem. Gdy skiśnie odstrasza ryby z łowiska , gdy jest dobra , świeża , wręcz przeciwnie.
_________________
 
 
 
Reloo 


Pomógł: 6 razy
Wiek: 28
Posty: 182
Skąd: Pszczyna
Wysłany: 2011-12-19, 21:10   

Tu się panowie mylicie i postaram się wytłumaczyć bardzo krótko o co w tym chodzi - z kiszonej kukurydzy robi się csl a ten atraktor to już chyba legenda. Dzięki temu lekko skiśnięta kukurydza przyśpiesza przemiane materi u karpiszonów i amurków - ogólnie sama też jest łatwiej strawna. Tylko jedna uwaga - kiszona to nie spleśniała ! Sam moczę 2-3 dni przynajmniej, gotuję z 30 min i zostawiam w zawiniętym wiadrze do następnego dnia. spokojnie 3-4 dni jest zdatna do użytku mimo że nieco już z niej jedzie.
 
 
 
Ogórek 
Oskar Hajduk


Pomógł: 42 razy
Wiek: 19
Posty: 789
Skąd: Nowy Sącz
Wysłany: 2011-12-19, 21:24   

No spoko , skoro już powiedzieliście że lepiej kiszoną. Może zdradziłbyś swoją metodę od a do z ;)

[ Dodano: 2011-12-19, 21:25 ]
Ja ostatnio łowiłem na troszkę przykiszoną kuku z konopią :) 5kg i pelecior , amur 2kg i kleń 2 kg na 1h.
_________________
 
 
 
słowik 
Przemysław Słowikowski



Pomógł: 129 razy
Wiek: 37
Posty: 2205
Skąd: OLEŚNICA
Wysłany: 2011-12-19, 21:29   

To i Ja się wypowiem.
Mam kolegę który też stosuje takową kukurydzę,ale nie kiszoną,a delikatnie sfermentowaną.
Moczy ok 30godzin,potem gotuje ok.45-60min a następnie odstawia na około dobę aby sfermentowała.
Nigdy tego nie próbowałem bo lubię tylko zapach świeżej kuku ;)
_________________
Lepiej mieć Parkinsona i trochę wylać, niż mieć Altzheimera i zapomnieć wypić
 
 
wolus 
Kamil Wolek


Pomógł: 10 razy
Wiek: 23
Posty: 677
Skąd: Giecz/Środa Wlkp.
Wysłany: 2011-12-19, 21:38   

No to muszę spróbować kiszonej kuku w następnym roku. Przekonaliście mnie. :mrgreen:
_________________
Zawsze jadę NA ryby, a nie PO ryby!!!
Catch, kiss & release
 
 
 
wojtek straub 

Pomógł: 93 razy
Wiek: 37
Posty: 2628
Skąd: Tułowice
Wysłany: 2011-12-19, 22:07   

Kukurydze się fermentuje, nie kisi :!: . W trakcie kiszenia wytwarza się kwas octowy, co na pewno miśków nie wabi ;) W trakcie fermentacji, zawarta w kukurydzy skrobia 'rozpada" sie na cukry proste, przez co jest łatwiej strawna, do tego "wzbogaca" się w aminokwasy...
Różnica między jednym a drugim? Tlen - z jego dostępem kiśnie, bez fermentuje...
Przepis na fermentowaną - na 20 kg. kukurydzy 5kg. cukru (można podzielic na mniejsze porcje). Całość zalewamy dwukrotnie (co najmiej) większą ilością wody, mieszamy i odstawiamy na 5-7dni, w ciepłe, zecienione miejsce. Przez ten czas wystarczy pilnować, by ziarno znajdowało się cały czas pod wodą...
_________________
Dziś zrób coś, czego innym się nie chce ...a jutro będziesz miał to, czego inni pragną
 
 
Reloo 


Pomógł: 6 razy
Wiek: 28
Posty: 182
Skąd: Pszczyna
Wysłany: 2011-12-20, 01:35   

wojtek straub napisał/a:
Kukurydze się fermentuje, nie kisi :!: . W trakcie kiszenia wytwarza się kwas octowy, co na pewno miśków nie wabi ;) W trakcie fermentacji, zawarta w kukurydzy skrobia 'rozpada" sie na cukry proste, przez co jest łatwiej strawna, do tego "wzbogaca" się w aminokwasy...
Różnica między jednym a drugim? Tlen - z jego dostępem kiśnie, bez fermentuje...
Przepis na fermentowaną - na 20 kg. kukurydzy 5kg. cukru (można podzielic na mniejsze porcje). Całość zalewamy dwukrotnie (co najmiej) większą ilością wody, mieszamy i odstawiamy na 5-7dni, w ciepłe, zecienione miejsce. Przez ten czas wystarczy pilnować, by ziarno znajdowało się cały czas pod wodą...

W sumie to pewnie masz racje - ja zawsze trzymam zamkniętą i zalaną wodą czyli pewnie wychodzi mniej zfermentowana niż po dodaniu cukru ale ogólnie chodziło mi własnie o ten rozpad na cukry proste :)
 
 
 
PrzemekBździuch 
sklep-karpiowy.pl



Pomógł: 54 razy
Wiek: 40
Posty: 790
Skąd: Sławoborze
Wysłany: 2011-12-20, 08:53   

Miałem wodę amurową gdzie na zasiadkę 4 dniową trzeba było mieć przynajmniej 80 kg gotowej kukurydzy + pellet, kulki. Latem po 2 dniach kukurydza zaczynała fermentować, ale nęciliśmy nią dalej i nie było żadnej różnicy. Nie zauważyłem, żeby było lepiej lub gorzej z braniami.
 
 
 
mefisto
[Usunięty]

Wysłany: 2011-12-20, 19:25   

wojtek straub napisał/a:
Kukurydze się fermentuje, nie kisi :!: . W trakcie kiszenia wytwarza się kwas octowy, co na pewno miśków nie wabi ;) W trakcie fermentacji, zawarta w kukurydzy skrobia 'rozpada" sie na cukry proste, przez co jest łatwiej strawna, do tego "wzbogaca" się w aminokwasy...
Różnica między jednym a drugim? Tlen - z jego dostępem kiśnie, bez fermentuje...
Przepis na fermentowaną - na 20 kg. kukurydzy 5kg. cukru (można podzielic na mniejsze porcje). Całość zalewamy dwukrotnie (co najmiej) większą ilością wody, mieszamy i odstawiamy na 5-7dni, w ciepłe, zecienione miejsce. Przez ten czas wystarczy pilnować, by ziarno znajdowało się cały czas pod wodą...

Wojtku, zapomniałeś jeszcze, że rybki też muszą się przyzwyczaić.
Procesu fermentacji też trzeba pilnować, bo możemy mieć zapaszek octowy-podobnie jest z bimbrem :D
 
 
wojtek straub 

Pomógł: 93 razy
Wiek: 37
Posty: 2628
Skąd: Tułowice
Wysłany: 2011-12-21, 16:56   

mefisto napisał/a:

Wojtku, zapomniałeś jeszcze, że rybki też muszą się przyzwyczaić.

Czy ja wiem :roll: "Włoskie" karpie żarły "z marszu", "naszym" serwowałem "groch klonowy", tez fermentowany i po dwóch "sypaniach' zasysały :P
mefisto napisał/a:
Procesu fermentacji też trzeba pilnować, bo możemy mieć zapaszek octowy-podobnie jest z bimbrem :D

Nie wiem nie pędziłem bimbru :mrgreen: A kukurydza - jesli tylko była "pod wodą", jeszcze mi nie skisła...
P.s. Taka mała ciekawostka - kumpel, pomimo, że nie karpiarz, karpie łowi, choć tylko dla sportu bo nie lubi :P Jego przynętą i zanętą nr.1. jest kukurydza z puszki ... otwarta kilka dni przed łowieniem. I sam też doszedł do tego, że musi "stać" w "wodzie" ...
 
 
MateuszRulka 


Wiek: 25
Posty: 15
Skąd: Cyprzanów /Racibórz
Wysłany: 2012-04-11, 14:40   

Gdy kukurydza kiśnie wytwarza się w niej CSL. Substancja, która podobno ma pozytywnie oddziaływać na efektywność naszego łowienia. :D
 
 
jony 
Jan Zaprawa


Pomógł: 7 razy
Wiek: 54
Posty: 497
Skąd: Chełm
Wysłany: 2013-07-25, 13:21   

Czy ktoś z Szanownych Kolegów wykorzystuje "płyn" powstały w procesie fermentacji kukurydzy dodając go np. do zanęty. Mam pewne wątpliwości co do wykorzystywania tej zalewy, ponieważ wytwarza mi się w trakcie fermentacji taka zawiesina przypominająca kisiel.
_________________
Im więcej wolno tym mniej wypada
 
 
wojtek straub 

Pomógł: 93 razy
Wiek: 37
Posty: 2628
Skąd: Tułowice
Wysłany: 2013-07-28, 08:12   

jony, powstaje kisiel, bo cukry się "żelują"... Zanęty takim kisielem nie nawilżałem, ale wlany w łowisko nie przeszkadzał ;)
_________________
Dziś zrób coś, czego innym się nie chce ...a jutro będziesz miał to, czego inni pragną
 
 
maniek231 
Mariusz Wągiel


Pomógł: 6 razy
Wiek: 24
Posty: 293
Skąd: Głogów
Wysłany: 2013-08-20, 16:48   

Apators,

Dopalaj kukurydze po gotowaniu, a poza tym Twoja wypowiedź nie ma nic wspólnego z tematem.
_________________
Zaz­drośnik plu­je tyl­ko na te­go, kto go przewyższa.
 
 
balcerek82 
Marcin Balcerzak


Wiek: 35
Posty: 31
Skąd: Konin/Wilczyn
Wysłany: 2015-08-17, 19:55   

wojtek straub napisał/a:
Kukurydze się fermentuje, nie kisi :!: . W trakcie kiszenia wytwarza się kwas octowy, co na pewno miśków nie wabi ;) W trakcie fermentacji, zawarta w kukurydzy skrobia 'rozpada" sie na cukry proste, przez co jest łatwiej strawna, do tego "wzbogaca" się w aminokwasy...
Różnica między jednym a drugim? Tlen - z jego dostępem kiśnie, bez fermentuje...
Przepis na fermentowaną - na 20 kg. kukurydzy 5kg. cukru (można podzielic na mniejsze porcje). Całość zalewamy dwukrotnie (co najmiej) większą ilością wody, mieszamy i odstawiamy na 5-7dni, w ciepłe, zecienione miejsce. Przez ten czas wystarczy pilnować, by ziarno znajdowało się cały czas pod wodą...


Temat stary ale muszę, bo takiej propagandy nie słyszłem jak żyje, wybaczcie.

Skrobia może przekształcić się na cukry proste tylko i wyłącznie podczas słodowania lub zacierania ziarna za pomocą enzymu upłynniającego i scukrzającego i to w odpowiednich temperaturach dla każdego z nich.
ww Przepis na fermentowaną kukurydzę to nic innego jak przepis na nastaw na bimber z posmakiem kukurydzy, a fermentuje cukier dzięki dzikim drożdzą znajdującym się na ziarnach.
Z ww przepisu możemy co najwyżej odpędzić gdzieś 2litry 95% pysznego bimberku o posmaku kukurydzy :) Oczywiście uzyskanego z wsypanego cukru.

Nie neguje sposobu bo być może karpią to smakuje, ale struktury ziarna to nie zmieni.
 
 
 
tomasz33 
Tomasz Szymkowiak


Pomógł: 5 razy
Wiek: 39
Posty: 461
Skąd: Szamotuły
Wysłany: 2015-08-20, 21:04   

Kiszenie to też rodzaj fermentacji. To to samo. Są różne rodzaje fermentacji. Nie mylić ze spleśnieniem, czy zepsuciem pod wpływem bakterii tlenowych. Jak kisić kuku: Wsypać kukurydzę do wiadra, beczki w 2/3 objętości. Zalać letnią wodą. Kukurydzę przykryć jakimś tonącym przedmiotem, talerz, pokrywka metalowa. Zebrać wszystkie pływające ziarna i śmieci. Zostawić w ciepłym miejscu kilka dni. Nie zbierać powstającej piany, nie mieszać, nie dopuścić do zejścia poziomu wody tak aby do kuku nie doszło powietrze. Oczywiście będzie jak z kulkami , na jednej wodzie sprawdzi sie kiszona na innym gotowana. Plusem kiszonej jest że karpie i amury chętnie ją spożywają, natomiast znacznie mniej chętnie leszcze i krąpie.
_________________
Polub nas:)
https://www.facebook.com/..._homepage_panel
 
 
kamas22 


Pomógł: 1 raz
Wiek: 30
Posty: 37
Skąd: Lublin\Ostrów Lub
Wysłany: 2015-09-13, 00:12   

tomasz33 napisał/a:
Plusem kiszonej jest że karpie i amury chętnie ją spożywają, natomiast znacznie mniej chętnie leszcze i krąpie.

Polemizował bym.Karpie czy leszcze to karpiowate i maja wiele wspólnych upodobań pokarmowych.Obecnie nęce kiszoną kuku grochem i konopią i leszcze a nawet płocie czyszcza ziarna aż miło.Zreszta sprawdzoną zanętą łowców dużych leszczy są właśnie kiszone ziarna.Natomiast jeśli chodzi o skuteczność to kiszonka bije na głowę świeżą kuku.Przynajmniej na moich łowiskach.Myślę że chodzi o PH.W końcu w naturalnym środowisku ryb,pod wodą wszystkie organiczne cząstki jakby fermentyją w wyniku rozkładu i jest to naturalne dla ryb.
 
 
AndrzejN. 
Andrzej Najberg



Pomógł: 67 razy
Wiek: 60
Posty: 2028
Skąd: z miasta Żory
Wysłany: 2015-09-13, 10:24   

tomasz33 napisał/a:
Kukurydzę przykryć jakimś tonącym przedmiotem, talerz, pokrywka metalowa

Po co, zbędna czynność. Wystarczy kontrolować, aby nad ziarnami była stale warstwa wody. Zalane ziarna podczas kiszenia nie zyskują pływalności :idea:
_________________
"Mądrość niektórych, ogranicza się do ograniczania mądrzejszych"
 
 
jony 
Jan Zaprawa


Pomógł: 7 razy
Wiek: 54
Posty: 497
Skąd: Chełm
Wysłany: 2016-05-24, 16:20   

Odświeżę trochę temat.
Jak długo można przechowywać sfermentowaną kukurydzę, oczywiście w pojemniku z odpowiednią ilością "zacieru"
_________________
Im więcej wolno tym mniej wypada
 
 
stary_dinozaur 
Jacek Siedlaczek



Pomógł: 29 razy
Wiek: 58
Posty: 1119
Skąd: Krasnystaw
Wysłany: 2016-05-24, 18:37   

jony napisał/a:
Odświeżę trochę temat.
Jak długo można przechowywać sfermentowaną kukurydzę, oczywiście w pojemniku z odpowiednią ilością "zacieru"


Janku - sfermentowaną - chodzi Tobie o kiszoną ? (dla mnie to jedno). Ja ostatnio używałem kiszonej kukurydzy z tamtego roku ze zlotu. Wprawdzie miałem próżniowo zapakowaną, ale chyba bez różnicy. Tyle samo co kiszone ogórki - dobrze zrobione i rok - dwa poleżą.
_________________
Dajmy rybom szansę na przeżycie kolejnego dnia!!!
 
 
jony 
Jan Zaprawa


Pomógł: 7 razy
Wiek: 54
Posty: 497
Skąd: Chełm
Wysłany: 2016-05-24, 19:29   

stary_dinozaur napisał/a:
sfermentowaną - chodzi Tobie o kiszoną ? (dla mnie to jedno)
Jak zwał tak zwał nazewnictwo bez różnicy :mrgreen: Po prostu chciałbym nastawić większą ilość, do wykorzystania w ciągu np. miesiąca.
_________________
Im więcej wolno tym mniej wypada
 
 
stary_dinozaur 
Jacek Siedlaczek



Pomógł: 29 razy
Wiek: 58
Posty: 1119
Skąd: Krasnystaw
Wysłany: 2016-05-24, 19:31   

jony napisał/a:
stary_dinozaur napisał/a:
sfermentowaną - chodzi Tobie o kiszoną ? (dla mnie to jedno)
Jak zwał tak zwał nazewnictwo bez różnicy :mrgreen: Po prostu chciałbym nastawić większą ilość, do wykorzystania w ciągu np. miesiąca.


Spokojnie - bez problemu możesz trzymać - ja zawsze więcej robię na kilka miesięcy - jak chcesz dzwoń to pogadamy :)
_________________
Dajmy rybom szansę na przeżycie kolejnego dnia!!!
 
 
Marcin Mazurek 
Marcin M

Pomógł: 6 razy
Wiek: 38
Posty: 209
Skąd: Jabłonna
Wysłany: 2016-05-24, 20:05   

Używam kuku ugotowanego i sfermentowanego ( kiedyś kuku stało w wiadrach,ok 3 miesięcy i było ok). Teraz na balkonie stoją 2 wiadra orzecha tygrysiego który już intensywnie fermentuje. Ostatnia partia stała ok 2 miesięcy i było super.
Ważne żeby wiadro było otwarte i woda o kilka cm przykrywała zawartość.
 
 
stary_dinozaur 
Jacek Siedlaczek



Pomógł: 29 razy
Wiek: 58
Posty: 1119
Skąd: Krasnystaw
Wysłany: 2016-05-24, 20:10   

Marcin Mazurek napisał/a:
Używam kuku ugotowanego i sfermentowanego ( kiedyś kuku stało w wiadrach,ok 3 miesięcy i było ok). Teraz na balkonie stoją 2 wiadra orzecha tygrysiego który już intensywnie fermentuje. Ostatnia partia stała ok 2 miesięcy i było super.
Ważne żeby wiadro było otwarte i woda o kilka cm przykrywała zawartość.


Marcin - jeżeli na dłużej chcesz mieć to nie wystawiaj bezpośrednio na słońce do bardzo szybkiego kiszenia. Tak jak z ogórkami jest. Małosolne do szybkiego zużycia ciepła woda i ciepło - kiszone do dłuższego nie mogą w słońcu czy większej temperaturze stać bo zrobią się miękkie :)
_________________
Dajmy rybom szansę na przeżycie kolejnego dnia!!!
 
 
Marcin Mazurek 
Marcin M

Pomógł: 6 razy
Wiek: 38
Posty: 209
Skąd: Jabłonna
Wysłany: 2016-05-24, 21:57   

Gdyby nie to że sezon w pełni to bym się zgodził. Orzech by wyszedł w ciągu max5 dni ale choroba mojej Pani spowodowała że przetrwa troszkę dłużej, to jest max 2 tygodnia albo 1-2 nęcenia. Zależy gdzie pojadę. Czas pokarze.
Kukurydza- nawet na słońcu (w tamtym roku było gorąco) była ok przez 3 miesiące.
 
 
puciol 

Pomógł: 1 raz
Wiek: 32
Posty: 15
Skąd: Piekary Śl. / Bytom
Wysłany: 2016-06-02, 20:33   

Czy ktoś słyszał o dodawaniu alkoholu do sfermentowanych ziaren ?
 
 
stary_dinozaur 
Jacek Siedlaczek



Pomógł: 29 razy
Wiek: 58
Posty: 1119
Skąd: Krasnystaw
Wysłany: 2016-06-02, 20:35   

puciol napisał/a:
Czy ktoś słyszał o dodawaniu alkoholu do sfermentowanych ziaren ?


Do ziaren nie, ale spirytusu do zanęty - oczywiście że tak. Przeważnie wiosna i jesień gdy woda jest zimna.
_________________
Dajmy rybom szansę na przeżycie kolejnego dnia!!!
 
 
puciol 

Pomógł: 1 raz
Wiek: 32
Posty: 15
Skąd: Piekary Śl. / Bytom
Wysłany: 2016-06-02, 21:14   

Usłyszałem nad wodá, że spirytus ew. wódka dodana do sfermentowanej kuku daje dodatkowego kopa :?:

Mam też pytanie techniczne: wiadro na czas fermentacji i przechowywania ma być szczelnie zamknięte? Nie wybuchnie mi to ? :D
 
 
stary_dinozaur 
Jacek Siedlaczek



Pomógł: 29 razy
Wiek: 58
Posty: 1119
Skąd: Krasnystaw
Wysłany: 2016-06-03, 16:28   

puciol napisał/a:
Usłyszałem nad wodá, że spirytus ew. wódka dodana do sfermentowanej kuku daje dodatkowego kopa :?:

Mam też pytanie techniczne: wiadro na czas fermentacji i przechowywania ma być szczelnie zamknięte? Nie wybuchnie mi to ? :D


Podczas fermentacji ulatniają się gazy - w żadnym wypadku nie może być szczelnie zamknięte.
_________________
Dajmy rybom szansę na przeżycie kolejnego dnia!!!
 
 
Rumun 
Administrator
Krzysztof Caban


Pomógł: 60 razy
Wiek: 47
Posty: 2815
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2016-06-03, 16:31   

stary_dinozaur napisał/a:
puciol napisał/a:
Usłyszałem nad wodá, że spirytus ew. wódka dodana do sfermentowanej kuku daje dodatkowego kopa :?:

Mam też pytanie techniczne: wiadro na czas fermentacji i przechowywania ma być szczelnie zamknięte? Nie wybuchnie mi to ? :D


Podczas fermentacji ulatniają się gazy - w żadnym wypadku nie może być szczelnie zamknięte.


A dlaczego??? :shock: Najwyżej przepięknie pierd.....e :mrgreen:
 
 
 
Marcin Mazurek 
Marcin M

Pomógł: 6 razy
Wiek: 38
Posty: 209
Skąd: Jabłonna
Wysłany: 2016-06-03, 19:04   

stary_dinozaur napisał/a:
puciol napisał/a:
Usłyszałem nad wodá, że spirytus ew. wódka dodana do sfermentowanej kuku daje dodatkowego kopa :?:

Mam też pytanie techniczne: wiadro na czas fermentacji i przechowywania ma być szczelnie zamknięte? Nie wybuchnie mi to ? :D


Podczas fermentacji ulatniają się gazy - w żadnym wypadku nie może być szczelnie zamknięte.


A dlaczego??? :shock: Najwyżej przepięknie pierd.....e :mrgreen:

Hehehehe. Dokładnie tak.
 
 
Mateusz91 
Mateusz Preisner



Pomógł: 1 raz
Wiek: 26
Posty: 215
Skąd: Rzeszów
Wysłany: 2016-06-03, 19:34   

Rumun napisał/a:


A dlaczego??? :shock: Najwyżej przepięknie pierd.....e :mrgreen:


I o to chodzi! Jak zaczyna strzelać jak z karbidu i buzuje, to znaczy, że jest odpowiednia do sypania :lol: Serio mówię. :oops:
 
 
damian90 
Damian Wróbel



Pomógł: 22 razy
Wiek: 27
Posty: 610
Skąd: Jarosław
Wysłany: 2016-06-05, 19:48   

Ja pierwsze fazy fermentacji robię przy otwartym wiadrze... za tydzień, półtora zamykam... gdy otwieram tylko syknie i jest gitara :D
Alkoholu nigdy nie dodawałem.. bo lepiej chyba wypić :mrgreen:
_________________
WANTED CARP TEAM
 
 
KilaN 

Wiek: 33
Posty: 6
Skąd: sprzed monitora
Wysłany: 2017-05-30, 15:10   Kiszona kukurydza ?

Witam.


Jako że współpracuje z rolnikami mam dostęp do mielonej, kiszonej kukurydzy. Podkreślam...kiszonej, a nie zepsutej. kiszona w warunkach beztlenowych, ma charakterystyczny zapach, na pewno nie smród jak kilku mędrków z innych forów pisze.
Moje pytanie jest proste.... czy nie schrzanię tym wynalazkiem sobie łowiska ?
 
 
słowik 
Przemysław Słowikowski



Pomógł: 129 razy
Wiek: 37
Posty: 2205
Skąd: OLEŚNICA
Wysłany: 2017-05-30, 15:28   

KilaN, http://forum-karpiowe.pl/...der=asc&start=0
Myślę że łowiska nie schrzanisz,a wręcz przeciwnie.
_________________
Lepiej mieć Parkinsona i trochę wylać, niż mieć Altzheimera i zapomnieć wypić
 
 
KilaN 

Wiek: 33
Posty: 6
Skąd: sprzed monitora
Wysłany: 2017-05-30, 16:36   

słowik napisał/a:
KilaN, http://forum-karpiowe.pl/...der=asc&start=0
Myślę że łowiska nie schrzanisz,a wręcz przeciwnie.


A ile mogę tego sypnąć do klasycznej zanęty ?
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Wersja forum PDA/GSM

Strona wygenerowana w 0,11 sekundy. Zapytań do SQL: 13
Dla użytkowników:




Konkursy! Co miesiąc do zgarnięcia bony na sprzęt karpiowy oraz nagrody rzeczowe!








Duże zniżki na sprzęt karpiowy dla aktywnych użytkowników!







Możliwość testowania sprzętu oraz przynęt!




Sponsorzy forum: