Wędkarstwo karpiowe Strona Główna Wędkarstwo karpiowe
Miejsce na wymianę poglądów pomiędzy karpiarzami. Znajdziesz tu zarówno dyskusje na temat sprzętu karpiowego, metod i technik połowu karpia, opinie na wszelkie tematy oraz mnóstwo innych porad. Dołącz do dyskusji z nami i dowiedz się więcej!

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: MariuszPosmyk
2011-03-12, 15:28
Wywózka
Autor Wiadomość
Bury 

Pomógł: 32 razy
Wiek: 32
Posty: 895
Skąd: ...
Wysłany: 2011-06-21, 20:09   

Właśnie nie dobrze jest wywozić na hamulcu/ wolnym biegu bo żyłka się skręca.
 
 
Christof 


Pomógł: 1 raz
Wiek: 45
Posty: 11
Skąd: Myślibórz
Wysłany: 2011-06-21, 20:23   

Pan P. Mroczek w którymś ze swoich filmów pokazuje sposób samodzielnego wywozu zestawu, gdy kij zostaje na brzegu. W pierwszą przelotkę należy włożyć namoczoną gąbeczkę, myjkę, oczywiście taką bez tej szorstkiej warstwy. Wtedy żyłka schodzi z oporem, co zapobiega plątaniu. Kabłąk musi być otwarty.
 
 
Baroo 

Pomógł: 1 raz
Wiek: 23
Posty: 13
Skąd: Kalisz
Wysłany: 2011-06-21, 22:15   

A jeśli mamy jakąś osobę na brzegu ? Szczytówka wyżej , niżej , napinać żyłkę ?
 
 
DamianHryniewicz 
Captain Morgan



Pomógł: 51 razy
Wiek: 29
Posty: 2628
Skąd: Hattingen\Koszalin
Wysłany: 2011-06-21, 22:28   

Cytat:
włącz wolny bieg, co zawsze daje jakiś naciąg,
Nie ma gorszej rzeczy jak wywózka na wolnym biegu lub odkręconym hamulcu.
 
 
nielegalny77 

Wiek: 32
Posty: 211
Skąd: Bielsko-Biała
Wysłany: 2011-06-22, 13:17   

DamianHryniewicz napisał/a:
Cytat:
włącz wolny bieg, co zawsze daje jakiś naciąg,
Nie ma gorszej rzeczy jak wywózka na wolnym biegu lub odkręconym hamulcu.



To fakt.


Najlepiej otworzyć kabłąk i w przelotkę wsadzić np. kawałek gąbki, tak żeby żyłka wychodziła z drobnym oporem.
_________________
No kill
 
 
Rumun 
Administrator
Krzysztof Caban


Pomógł: 60 razy
Wiek: 47
Posty: 2812
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2011-06-22, 13:23   

Baroo napisał/a:
A jeśli mamy jakąś osobę na brzegu ? Szczytówka wyżej , niżej , napinać żyłkę ?


Ja preferuję szczytówkę w górze i lekkie napięcie żyłki :idea:
 
 
 
pawiozo 


Pomógł: 2 razy
Posty: 42
Skąd: Łódź
Wysłany: 2011-06-22, 14:20   

DamianHryniewicz napisał/a:
Nie ma gorszej rzeczy jak wywózka na wolnym biegu lub odkręconym hamulcu.

Ja nawet jak wracam z wywózki łódką to tak robię a żyłka jakoś mi się nie skręca. Może to kwestia kołowrotka i jego rolki oraz samej żyłki. Teraz używam penna sargusa 6000, żyłka najczęściej sufix xcelon. Skręceń nie odnotowuję!!! A swego czasu nawet tani jaxon z wolnym biegiem krzywdy żyłce nie robił. Wiem co znaczy skręcona żyłka, bo ostatnich 20 lat w zasadzie tylko spinnigowałem, głównie wirówkami. Nikogo nie namawiam na siłę. ;)
 
 
AndrzejN. 
Andrzej Najberg



Pomógł: 66 razy
Wiek: 60
Posty: 2018
Skąd: z miasta Żory
Wysłany: 2011-06-23, 19:34   

pawiozo napisał/a:
bo ostatnich 20 lat w zasadzie tylko spinnigowałem, głównie wirówkami.

Tylko drobny szczegół, jeśli zauważyłeś, w tego typu przynętach wiruje paletka :mrgreen: , nie cała błystka, więc ze skręcaniem żyłki nic nie ma wspólnego. Masz oryginalne teorie w tym temacie, dla mnie logicznie nie do przyjęcia, praktycznie również. Ciekawe czy ktoś jeszcze mógłby je potwierdzić? Pozdrawiam.
_________________
"Mądrość niektórych, ogranicza się do ograniczania mądrzejszych"
 
 
MariuszKopeć 


Pomógł: 3 razy
Wiek: 23
Posty: 189
Skąd: Stargard Szczeciński
Wysłany: 2011-06-23, 19:53   

Też spininguję raz na jakiś czas, i po łowieniu na obrotówkę zawsze mam skręconą żyłkę.
 
 
 
DamianHryniewicz 
Captain Morgan



Pomógł: 51 razy
Wiek: 29
Posty: 2628
Skąd: Hattingen\Koszalin
Wysłany: 2011-06-24, 01:17   

Skręcenie żyłki jest wtedy kiedy żyłka z się rozwija ze szpuli w inny sposób jak została nawinięta na nią. A schodzenie żyłki z kołowrotka na WB czy na odkręconym hamulcu jest całkowicie inne jak schodzenie podczas wyrzutu na otwartym kabłąku kołowrotka.Żyłka zawsze się skręca na takich akcjach jak wywózka na WB.
 
 
Tomasz77
[Usunięty]

Wysłany: 2011-08-03, 00:29   

Dobry patent jest z polaniem szpuli kołowrotka płynem do naczyń albo nasączenia porządnie gąbki płynem włożeniem w przelotkę podczas wywożenia wyżej napisanego,bo po płynie bardziej się zatapia żyłka co co ma wpływ na wybrzuszanie się żyłki na dalekiej odległości + bakled ;)
 
 
thefrodo 


Pomógł: 2 razy
Posty: 254
Skąd: Małopolska
Wysłany: 2011-08-04, 02:25   

Ciekawy sposób. Ktoś poza Tomaszem używał ? Jakie efekty ?
_________________
catch and release
 
 
aikman84 


Wiek: 33
Posty: 24
Skąd: Olsztyn
Wysłany: 2011-08-04, 09:37   

Uważam, że żyłka zawsze będzie się "skręcać" w mniejszym lub większym stopniu bez względu na to jaki patent się zastosuje i jakiej będzie firmy ;-)
 
 
 
pawiozo 


Pomógł: 2 razy
Posty: 42
Skąd: Łódź
Wysłany: 2011-08-04, 19:34   

AndrzejN. napisał/a:
... w tego typu przynętach wiruje paletka :mrgreen: , nie cała błystka, więc ze skręcaniem żyłki nic nie ma wspólnego. Masz oryginalne teorie w tym temacie, dla mnie logicznie nie do przyjęcia, praktycznie również.


AndrzejN., proponuję Ci przyjrzeć się dokładniej zanim bezpodstawnie skrytykujesz praktykę. Korpus wirówki wiruje również, tyle, że nieco wolniej. To prawo fizyki a nie tylko przekonanie. Ale ponieważ to nie forum spinningowe, nie będę rozwijał wątku... Przy okazji pozdrówka dla wszystkich Spinnerów!
_________________
Piszę poprawnie po polsku
 
 
AndrzejN. 
Andrzej Najberg



Pomógł: 66 razy
Wiek: 60
Posty: 2018
Skąd: z miasta Żory
Wysłany: 2011-08-04, 19:47   

Myślę, że powodem skręcania się żyłki przy wywózce może być uszkodzony kołowrotek(rolka), żyłka z tendencjami do skręcania, niepoprawne nawinięcie na szpuli, wywożenie na WB.
Wywożę na różne odległości, nawet 200m, zawsze na otwartym kabłąku i nie zauważyłem efektu "skręcania" żyłki. Nie stosuję również żadnych "patentów pt. płyn do naczyń". Mogę polecić sprawdzone pod tym względem żyłki: PB CONTROL i K-KARP + sprawny kołowrotek= ZERO problemów. Pozdrawiam.
_________________
"Mądrość niektórych, ogranicza się do ograniczania mądrzejszych"
 
 
Pietras 
Piotr Polański


Zaproszone osoby: 2
Pomógł: 2 razy
Posty: 274
Skąd: Częstochowa
Wysłany: 2011-08-04, 20:46   

Co do płynu do mycia naczyń to ten "patent" był stosowany 5 lat temu i uważany jako hit, ale nie był to zbytni hit bo prawdę mówiąc żyłka nie skręcała się, ale szybko powracała do wcześniejszego stanu. Jak dla mnie są teraz takie żyłki że już potrzeba cudować, tak jak Andrzej napisał, bo za niedługo będziemy smarowali dżemami, kremami i innymi badziewiami w przekonaniu ze będzie ok.


K-karp owszem bdb żyłka, miałem ją na 4 młynkach w tym na dwóch Powerlinerach i nigdy mnie nie zawiodła, bardzo odporna na przetarcia i wytrzymała. Nie wiem czy w następnym sezonie nie powrócę do tej żyłki...
 
 
 
Alinoe 
Rafał Panas


Pomógł: 8 razy
Wiek: 39
Posty: 132
Skąd: Stalowa Wola
Wysłany: 2011-08-04, 21:52   

Panowie, żeby żyłka się mniej skręcała nie można zapomnieć o krętliku przed leadcorem (rurka antysplątaniową).
 
 
Radek 
Radosław Maślankowski


Pomógł: 28 razy
Wiek: 52
Posty: 291
Skąd: Płock
Wysłany: 2011-08-04, 22:26   

W czasach, gdy nie było tak szerokiego wyboru żyłek (tonących, pływających, karpiowych, spinningowych,...) używało się płynu do mycia naczyń w celu odtłuszczenia powierzchni żyłki, aby nadać lub poprawić jej właściwości tonące. W szczególności używało się tego patentu w łowieniu odległościówką.
Ówcześnie dostępne tego typu specyfiki nie miały jakichkolwiek dodatków typu lanolina, kremy, mleczka..., - zastosowanie tego typu dodatków skutkuje natłuszczeniem żyłki, co wpływa ujemnie na właściwości tonące.
Niemniej jednak nie przypominam sobie, żeby zabieg taki zapobiegał skręcaniu żyłki.
_________________
Pozdrawiam
Radek
 
 
 
joker87
[Usunięty]

Wysłany: 2011-08-04, 22:45   

Jeżeli żyłkę prawidłowo nawiniemy na szpule kołowrotka to według mnie czy wywieziemy zestaw na 100m czy na 1100m nie ma takiego wpływu na skręcanie żyłki jak zwijanie zestawu, bo to właśnie zwijanie zestawu jest głównym powodem skręcania się żyłek. ŻADEN krętlik nie zniweluje obracania się zestawu wokół własnej osi i nikt nie wmówi mi, że zestaw zrobi w taki sposób, żeby nie wirował podczas zwijania; czy to będzie zestaw przelotowy czy na bezpiecznym klipsie.

Zauważyłem też, że ludzie narzekają na skręcanie się żyłek w dwóch kolorach np. Daiwa Infinity Duo Carp, a ja uważam, że na żyłkach w jednym kolorze po prostu tego nie widać o ile nie plączą się tworząc brodę po spadnięciu ze szpuli, lub wiązaniu zestawu.
 
 
Tomasz77
[Usunięty]

Wysłany: 2011-08-05, 01:47   

Hehehehehe gdzie ja napisałem że patent z płynem zapobiega skręcaniu się żyłki ?Hehehe...... Napisałem że pomaga zatapiac żyłkę dodałem do tego + bakled,teraz jest syf w płynach który powoduje że patent z płynem do naczyń nie zawsze skutkuje.
 
 
AndrzejN. 
Andrzej Najberg



Pomógł: 66 razy
Wiek: 60
Posty: 2018
Skąd: z miasta Żory
Wysłany: 2011-08-05, 08:16   

joker87 napisał/a:
a ja uważam, że na żyłkach w jednym kolorze po prostu tego nie widać

Widać skręcenie na każdym kolorze, wystarczy zrobić luz na żyłce i będzie spiralka, jeśli żyłka jest skręcona. Jeśli chodzi o żyłki dwu kolorowe, uważam, że są bardziej podatne na skręcanie. Miałem kiedyś Sufxa Camou czy duo-coś tam, już dokładnie nie pamiętam i wylądowała w koszu po kilku zarzuceniach :evil:
_________________
"Mądrość niektórych, ogranicza się do ograniczania mądrzejszych"
 
 
Piotr Tomczak 


Pomógł: 1 raz
Wiek: 34
Posty: 73
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2011-08-07, 23:43   

Row Runner taki fajny wynalazek do wywózek w pojedynkę, warto zerknąć.
 
 
_michael_ 
michal

Wiek: 41
Posty: 2
Skąd: Sosnowiec
Wysłany: 2011-08-29, 15:11   

Piotr Tomczak napisał/a:
Row Runner taki fajny wynalazek do wywózek w pojedynkę, warto zerknąć.

Witam,
A gdzie to cudo można kupić ?
Z góry dziękuję za każdą wskazówkę
Pozdrawiam
 
 
Piotr Ostrowski 



Pomógł: 56 razy
Wiek: 34
Posty: 1974
Skąd: Lubelskie
Wysłany: 2011-08-29, 15:56   

_michael_ napisał/a:

Witam,
A gdzie to cudo można kupić ?
Z góry dziękuję za każdą wskazówkę
Pozdrawiam


W ravenie widziałem, zerknij może jeszcze jest.
_________________

Zapraszamy na naszą stronę na Facebooku
NO KILL CATCH&RELEASE
Piotr Ostrowski
www.CarpCity.pl
 
 
 
Piotr Tomczak 


Pomógł: 1 raz
Wiek: 34
Posty: 73
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2011-09-02, 00:28   

Jest na pewno w Ravenie, a w innych sklepach jeszcze nie spotkałem.
 
 
joker87
[Usunięty]

Wysłany: 2011-09-03, 11:09   

AndrzejN. napisał/a:
Widać skręcenie na każdym kolorze, wystarczy zrobić luz na żyłce i będzie spiralka, jeśli żyłka jest skręcona.
Ty mówisz już o poważnym skręceniu :) Posiadając daiwę infinity duo łatwo zauważam kiedy żyłka jest chociaż ciut skręcona. Chwytam wtedy za leadcore, skręcam ja w przeciwną stronę, wykonuje rzut na maksymalną odległość i problem mam z głowy. Dlatego polubiłem żyłki typu duo :)
 
 
matkarp 

Wiek: 17
Posty: 19
Skąd: Kalisz
Wysłany: 2013-06-16, 15:29   

Witam!
Wie ktoś może jak radzić sobie z "brzuchami" na żyłce podczas wywózki przy dość silnym wietrze? Wywózka na jakieś 80-120 metrów.
Z góry dziękuję za odpowiedź :D
 
 
wojtek straub 

Pomógł: 93 razy
Wiek: 37
Posty: 2628
Skąd: Tułowice
Wysłany: 2013-06-16, 21:00   

matkarp napisał/a:
Wie ktoś może jak radzić sobie z "brzuchami" na żyłce podczas wywózki przy dość silnym wietrze? Wywózka na jakieś 80-120 metrów.
Napiąć przed postawieniem zestawu? Druga opcja - wywozić z zanurzoną szczytówką - żyłka od razu tonie, więc nie ma problemu z wiatrem...
_________________
Dziś zrób coś, czego innym się nie chce ...a jutro będziesz miał to, czego inni pragną
 
 
ametyst 
Jarosław Kujawa


Posty: 31
Skąd: Witkowo
Wysłany: 2014-01-26, 19:54   

wojtek straub napisał/a:
matkarp napisał/a:
Wie ktoś może jak radzić sobie z "brzuchami" na żyłce podczas wywózki przy dość silnym wietrze? Wywózka na jakieś 80-120 metrów.
Napiąć przed postawieniem zestawu? Druga opcja - wywozić z zanurzoną szczytówką - żyłka od razu tonie, więc nie ma problemu z wiatrem...


Założyć beakleda i po sprawie. Żyłka zatonie , a po powrocie masz bonusa w postaci już zatopionej żyłki.
_________________
ZŁÓW I WYPUŚĆ !!! WARZYWA SĄ ZDROWSZE
 
 
mariusz605 
Mariusz Jasiński



Pomógł: 12 razy
Wiek: 36
Posty: 416
Skąd: Elbląg
Wysłany: 2014-01-26, 20:19   

Rozumiem że chodzi Ci o samotną wywózkę? Jeśli jest kolega to wiadomo, że kiedy trzeba przytrzyma-napręży-przytopi.
Jeśli robię to sam ,obojętnie łódką sterowaną czy pontonem.
Otwieram kabłąk, wkładam w pierwszą przelotkę kawałek gąbki(żeby żyłka miała opór i była cały czas naprężona ). Następnie kładę wędkę na podpórki, tak aby czubek wędziska był kilka cm pod wodą. W miarę szybko staram się wywieźć i puścić zestaw.
W ten sposób zestaw nie powinien mieć brzuchów i biec w linii prostej ;) .

Koledzy tu piszą o Rowrunner .
Moim zdaniem gąbka w przelotce lepiej spełnia to zadanie.
 
 
Lampas 
Krzysiek

Pomógł: 1 raz
Wiek: 24
Posty: 111
Skąd: Śląsk
Wysłany: 2014-01-27, 08:58   

Albo lodka zdalnie sterowana albo biezesz wedke ze soba do pontonu i plyniesz. 8)
 
 
mariusz605 
Mariusz Jasiński



Pomógł: 12 razy
Wiek: 36
Posty: 416
Skąd: Elbląg
Wysłany: 2014-01-27, 19:24   

Lampas napisał/a:
Albo lodka zdalnie sterowana albo biezesz wedke ze soba do pontonu i plyniesz. 8)

Sorki ale uważam, że przy wietrze pływanie samemu z wędką to głupota.
Koniecznie szczytówka w wodę i wędka na brzegu ;) .
 
 
PaulNight 


Pomógł: 3 razy
Wiek: 40
Posty: 236
Skąd: Leicester/Konin
Wysłany: 2014-02-11, 00:26   

Alinoe napisał/a:
Panowie, żeby żyłka się mniej skręcała nie można zapomnieć o krętliku przed leadcorem (rurka antysplątaniową).

Jak przed?
Mam nadzieje że chodzi o krętlik przy klipie bo jak montujesz krętlik na końcu leadcora gdzie łączysz go z żyłką to na większości łowisk w UK już byś się więcej nie pojawił. Pewnie w Polsce też. Największy błąd jaki można popełnić bo wtedy to już nie jest bezpieczny zestaw...

Karp z urwanym takim zestawem zdechnie i to w męczarniach uwiązany gdzieś do krzaka...
_________________

 
 
shivan 
NIE



Pomógł: 40 razy
Wiek: 31
Posty: 2369
Skąd: Szuflandia
Wysłany: 2014-02-11, 11:12   

PaulNight napisał/a:
Alinoe napisał/a:
Panowie, żeby żyłka się mniej skręcała nie można zapomnieć o krętliku przed leadcorem (rurka antysplątaniową).

Jak przed?
Mam nadzieje że chodzi o krętlik przy klipie bo jak montujesz krętlik na końcu leadcora gdzie łączysz go z żyłką to na większości łowisk w UK już byś się więcej nie pojawił. Pewnie w Polsce też. Największy błąd jaki można popełnić bo wtedy to już nie jest bezpieczny zestaw...

Karp z urwanym takim zestawem zdechnie i to w męczarniach uwiązany gdzieś do krzaka...


Dokładnie tak jak piszesz, żadnego krętlika przy łączeniu lc z żyłką...zwykła pętla plus grinner czy jaki tam węzeł ktoś uznaje i to wszystko.
_________________
Bream Hunter
 
 
marco102 
Marek Lis



Pomógł: 22 razy
Wiek: 20
Posty: 1093
Skąd: Zabrze
Wysłany: 2014-02-11, 15:59   

shivan napisał/a:
PaulNight napisał/a:
Alinoe napisał/a:
Panowie, żeby żyłka się mniej skręcała nie można zapomnieć o krętliku przed leadcorem (rurka antysplątaniową).

Jak przed?
Mam nadzieje że chodzi o krętlik przy klipie bo jak montujesz krętlik na końcu leadcora gdzie łączysz go z żyłką to na większości łowisk w UK już byś się więcej nie pojawił. Pewnie w Polsce też. Największy błąd jaki można popełnić bo wtedy to już nie jest bezpieczny zestaw...

Karp z urwanym takim zestawem zdechnie i to w męczarniach uwiązany gdzieś do krzaka...


Dokładnie tak jak piszesz, żadnego krętlika przy łączeniu lc z żyłką...zwykła pętla plus grinner czy jaki tam węzeł ktoś uznaje i to wszystko.

Rozumiem, że opisujecie sytuację gdy łowimy na ciężarki centryczne?
 
 
karpmaniac 
Darek Niestroj

Pomógł: 4 razy
Wiek: 29
Posty: 309
Skąd: Górki k.Opola
Wysłany: 2014-02-11, 16:02   

marco102, zarówno gdy używam klips jak i ciężarka centrycznego nie używam krętlika na połączeniu żyłki z leadcorem.
 
 
 
marco102 
Marek Lis



Pomógł: 22 razy
Wiek: 20
Posty: 1093
Skąd: Zabrze
Wysłany: 2014-02-11, 16:05   

Ja zawsze daję między leadcore a żyłkę główną krętlik, bo zawszę łowię na bezpieczne klipsy. Oczywiście jak bym zakładał centryka to krętlik musi zniknąć ;)
 
 
AndrzejN. 
Andrzej Najberg



Pomógł: 66 razy
Wiek: 60
Posty: 2018
Skąd: z miasta Żory
Wysłany: 2014-02-11, 16:28   

marco102 napisał/a:
Ja zawsze daję między leadcore a żyłkę główną krętlik, bo zawszę łowię na bezpieczne klipsy. Oczywiście jak bym zakładał centryka to krętlik musi zniknąć ;)

Nie ma żadnej różnicy jaki ciężarek czy klips. Jak zerwanie będzie powyżej połączenia, na żyłce głównej i ciężarek nie wypnie się z klipsa, jest problem, bo przez krętlik klips z ciężarkiem nie zejdzie....
_________________
"Mądrość niektórych, ogranicza się do ograniczania mądrzejszych"
 
 
marco102 
Marek Lis



Pomógł: 22 razy
Wiek: 20
Posty: 1093
Skąd: Zabrze
Wysłany: 2014-02-11, 16:38   

AndrzejN., centryk też może nie spaść. Oczywiście nie piszę tu o zestawie przelotowym ;) Zawsze przed zakupem w sklepie staram się sprawdzać czy nakładka luźno "siedzi" na klipsie, bo raz już się nadziałem gdy musiałem ciężarki kombinerkami ściągać :evil:
 
 
osiollekk91 
Mateusz Wasilewski


Pomógł: 3 razy
Wiek: 23
Posty: 207
Skąd: Głowno
Wysłany: 2014-02-11, 16:44   

Co do centryków, to na pewno ciężarki TB przechodzą przez ich krętliki nr 8. Jeżeli jakieś nie przechodzą to można dopasować rozmiar krętlika.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Wersja forum PDA/GSM

Strona wygenerowana w 0,11 sekundy. Zapytań do SQL: 13
Dla użytkowników:




Konkursy! Co miesiąc do zgarnięcia bony na sprzęt karpiowy oraz nagrody rzeczowe!








Duże zniżki na sprzęt karpiowy dla aktywnych użytkowników!







Możliwość testowania sprzętu oraz przynęt!




Sponsorzy forum: