Wędkarstwo karpiowe Strona Główna Wędkarstwo karpiowe
Miejsce na wymianę poglądów pomiędzy karpiarzami. Znajdziesz tu zarówno dyskusje na temat sprzętu karpiowego, metod i technik połowu karpia, opinie na wszelkie tematy oraz mnóstwo innych porad. Dołącz do dyskusji z nami i dowiedz się więcej!

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: MariuszPosmyk
2011-03-12, 15:28
Wywózka
Autor Wiadomość
Radek 
Radosław Maślankowski


Pomógł: 28 razy
Wiek: 52
Posty: 291
Skąd: Płock
Wysłany: 2011-03-12, 00:11   Wywózka

Jak prawidłowo wywozić zestawy będąc samemu na łowisku ???
_________________
Pozdrawiam
Radek
 
 
 
jarekb11 
Jarosław Bajek


Zaproszone osoby: 4
Pomógł: 16 razy
Wiek: 46
Posty: 506
Skąd: Wilkowice
Wysłany: 2011-03-12, 10:07   

Najłatwiej chyba łódką zdalnie sterowaną ,tylko bardzo ważne aby nie wywozić zestawu na wolnym biegu bo podczas wywózki przy zamkniętym kabłąku żyłka ulega dość silnemu skręceniu.
Ponton moim zdaniem (w tym przypadku) to niezbyt szczęśliwe rozwiązanie dlatego że ponton jest jednak dość ciężki , długo się go pompuje , gdy wywozisz same zestawy (kije zostają na brzegu) to narażasz się na utratę dobytku .
Znowu gdy zabierzesz wędkę na ponton ,jakiś strażnik może się doczepić że uprawiasz połów ze środka pływającego -nie zarejestrowanego, poza tym problem z resztą sprzętu nadal istnieje ,pozostawiony bez opieki łatwo może zmienić właściciela.
 
 
Radek 
Radosław Maślankowski


Pomógł: 28 razy
Wiek: 52
Posty: 291
Skąd: Płock
Wysłany: 2011-03-12, 23:41   

Nie ulega wątpliwości, że najbardziej pomocną jest łódka do wywózki.
Niemniej jednak mnie bardziej chodzi o wywożenie pontonem/łódką.
Pomijając warunki bezpieczeństwa obozowiska - czy łatwiej będzie zabrać wędki ze sobą i odwijać żyłkę w drodze powrotnej, czy kije pozostawić na brzegu i wysnuwać żyłkę z kołowrotka płynąc na wybrane miejsce ???
_________________
Pozdrawiam
Radek
 
 
 
krzys421 


Pomógł: 7 razy
Wiek: 54
Posty: 197
Skąd: Podkarpackie
Wysłany: 2011-03-16, 09:50   

Gdy jestem sam to wywożę w taki sposób,otwieram kabłąk zakładam na szpule ogranicznik przeciw samowolnemu wysuwaniu się żyłki.Zestaw wkładam do pontonu haczyk zapinam w potonie a ciężarek daje po za ponton na głębokość 50-70cm,szczytówkę wkładam do wody i płynę żyłka jest cały czas pod wodom i nie robi się brzuch.
 
 
Radek 
Radosław Maślankowski


Pomógł: 28 razy
Wiek: 52
Posty: 291
Skąd: Płock
Wysłany: 2011-03-16, 17:52   

krzys421 - dzięki za odpowiedź.

Rozumiem, że wędka zostaje na brzegu. Ale nie bardzo kumam z tym ciężarkiem:
krzys421 napisał/a:
ciężarek daje po za ponton na głębokość 50-70cm
to znaczy, że ciężarek luźno lata po żyłce???

I jeszcze jedno:
krzys421 napisał/a:
[...]ogranicznik przeciw samowolnemu wysuwaniu się żyłki[...]
Czy mógłbyś podać więcej szczegółów ???
_________________
Pozdrawiam
Radek
 
 
 
Cypisek 
Cyprian Gutkowski


Pomógł: 30 razy
Wiek: 35
Posty: 1590
Skąd: Piastów
Wysłany: 2011-03-16, 18:15   

Tu masz taki ogranicznik http://www.forum-karpiowe.pl/viewtopic.php?t=489
a tu jego bułgarski odpowiednik:
 
 
 
joker87
[Usunięty]

Wysłany: 2011-03-16, 19:03   

Cypisek, czy ja dobrze widzę, Ty to kleisz na szpulę (jak dobrze widzę) taśma izolacyjną za każdym razem jak wywozisz zestaw?
 
 
Cypisek 
Cyprian Gutkowski


Pomógł: 30 razy
Wiek: 35
Posty: 1590
Skąd: Piastów
Wysłany: 2011-03-16, 19:06   

Ja akurat tak nie robię, ale tak można robić i niektórzy tak robią.
Ja ogólnie nie mam potrzeby wywozić zestawów, nie mam takiego łowiska po prostu.
 
 
 
krzys421 


Pomógł: 7 razy
Wiek: 54
Posty: 197
Skąd: Podkarpackie
Wysłany: 2011-03-16, 20:55   

Radek....a wiec na kołowrotek zakładam kawałek przeciętej rury PCV,na przykład szpula ma 60mm średnicy to używam rury 50m (można też użyci kawałek butelki plastikowej)
Jeżeli chodzi o ciężarek to haczyk zapinam w pontonie a na plecionce w odległości 100-150 cm zapinam spinacz do bielizny by ciężarek nie uciekał na dno.
Gdy dopłynę do markera chwytam za ciężarek wypinam haczyk odpinam spinacz i rzucam zestaw.

szkoda ze nie umie dodawać zdjęci.
 
 
marek999

Posty: 7
Skąd: Rumia
Wysłany: 2011-03-17, 11:06   

krzys421 napisał/a:
na kołowrotek zakładam kawałek przeciętej rury PCV,na przykład szpula ma 60mm średnicy to używam rury 50m (można też użyci kawałek butelki plastikowej)

A czy nie grozi w takim wypadku niebezpieczeństwo,że żyłka uszkodzi się ocierając o kanty butelki/rury pcv?
 
 
krzys421 


Pomógł: 7 razy
Wiek: 54
Posty: 197
Skąd: Podkarpackie
Wysłany: 2011-03-17, 11:47   

Kanty po przecięciu przecieram papierem ściernym.wywiozłem tak dziesiątki razy nigdy mi się nie zaplątała ani nie przetarła.Zdarzyło się 2 razy że niczym powróciłem do brzegu nastąpiło branie i plecionka wychodziła bez problemu.
 
 
marledgraf 


Wiek: 35
Posty: 40
Skąd: Oświęcim
Wysłany: 2011-03-17, 15:46   

1) Kładziemy wędkę na widełkach
2) Odblokowujemy kabłon kołowrotka
3) W największą przelotkę wkładamy miękką gąbkę przez którą będzie prześlizgiwać się żyłka z delikatnym oporem.
Wsiadamy do środka lokomocyjnego i nie zapominamy ubrać kapoka (dotyczy osób które spożywały napoje chłodzące z domieszką alkoholu)
4) Wywozimy zestaw.

Gąbka wspaniale napina żyłkę między przelotką a kręciołem co zapobiega ewentualnemu poplątaniu.
_________________
Nie ucz wody jak się nie zamoczyć
 
 
 
Hubert 


Pomógł: 1 raz
Wiek: 38
Posty: 11
Skąd: Sanok
Wysłany: 2011-03-17, 15:52   

marledgraf, bardzo fajny i prosty sposób ale czy żyłka przechodząc przez tą gąbkę nie skręca się ?
 
 
 
marek999

Posty: 7
Skąd: Rumia
Wysłany: 2011-03-17, 19:40   

Tylko czy w takim przypadku żyłka nie może szybciej spaść ze szpuli kołowrotka i zaczepić się np. o korbkę kołowrotka?
 
 
marledgraf 


Wiek: 35
Posty: 40
Skąd: Oświęcim
Wysłany: 2011-03-17, 20:35   

Nic się nie skręca nic nie plącze należy tylko pamiętać by gąbką nie ściskać za mocno żyłki tylko z wyczuciem
_________________
Nie ucz wody jak się nie zamoczyć
 
 
 
PrzemekBździuch 
sklep-karpiowy.pl



Pomógł: 54 razy
Wiek: 40
Posty: 790
Skąd: Sławoborze
Wysłany: 2011-03-19, 08:59   

Też tak próbowałem, ale dalej jest ryzyko, że rozwijająca się żyłka ze szpuli może zaczepić za poda, korbkę itp.
 
 
 
nielegalny77 

Wiek: 32
Posty: 211
Skąd: Bielsko-Biała
Wysłany: 2011-03-24, 11:58   

Czyli posiadając łódkę zdalnie sterowaną najlepiej wywozić przy otwartym kąbłąku tak?

Wywozicie panowie obie przynęty(na dwóch wędkach) naraz, czy każdą z osobna?

Jak najlepiej oznaczyć miejsce nęcenia, nie posiadając pontonu, z góry dzięki za odpowiedzi:)

Pozdrawiam
 
 
TommY 

Pomógł: 15 razy
Wiek: 37
Posty: 177
Skąd: PL
Wysłany: 2011-03-24, 13:13   

nielegalny77 napisał/a:
Czyli posiadając łódkę zdalnie sterowaną najlepiej wywozić przy otwartym kąbłąku tak?

Zawsze przy otwartym kabłąku w przeciwnym razie skręcać się będzie żyłka, pomocna może być gąbka włożona w przelotke-zapobiegać to będzie spadaniem zwojów ze szpuli, a wywozić radziłbym osobno.
 
 
Radek 
Radosław Maślankowski


Pomógł: 28 razy
Wiek: 52
Posty: 291
Skąd: Płock
Wysłany: 2011-03-24, 22:25   

nielegalny77 napisał/a:
Jak najlepiej oznaczyć miejsce nęcenia, nie posiadając pontonu,
na przykład takim markerem
_________________
Pozdrawiam
Radek
 
 
 
Maciek 17
[Usunięty]

Wysłany: 2011-04-06, 16:08   

Ja wkładam ciężarki do buzi zaciskami zebami i gitara :mrgreen: Zawsze mi się to sprawsza :D
 
 
Rumun 
Administrator
Krzysztof Caban


Pomógł: 60 razy
Wiek: 47
Posty: 2812
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2011-04-07, 11:40   

Wiadro z zamknięciem skutecznie pomaga wywieźć zestawy.
 
 
 
słowik 
Przemysław Słowikowski



Pomógł: 129 razy
Wiek: 37
Posty: 2202
Skąd: OLEŚNICA
Wysłany: 2011-04-07, 19:34   

Maciek 17 napisał/a:
Ja wkładam ciężarki do buzi zaciskami zebami i gitara

A jak ktoś stosuje materiały PVA :mrgreen:
_________________
Lepiej mieć Parkinsona i trochę wylać, niż mieć Altzheimera i zapomnieć wypić
 
 
Rumun 
Administrator
Krzysztof Caban


Pomógł: 60 razy
Wiek: 47
Posty: 2812
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2011-04-07, 19:42   

slowik napisał/a:
Maciek 17 napisał/a:
Ja wkładam ciężarki do buzi zaciskami zebami i gitara

A jak ktoś stosuje materiały PVA :mrgreen:


Powtórzę,... pomoże także wiadro z zamknięciem.
 
 
 
krzys421 


Pomógł: 7 razy
Wiek: 54
Posty: 197
Skąd: Podkarpackie
Wysłany: 2011-04-07, 20:34   

Ja owijam żyłkę- plecionkę o buta gdy jest ciepło to o stopę dociskam do podłogi i płyne.
 
 
Bartosz 


Wiek: 106
Posty: 21
Skąd: Gliwice
Wysłany: 2011-04-19, 13:01   

A ja mam inne pytanie jaka wędka powinna być przy wywózce, tzn. ja mam alivio 3lb założę ciężarek 170 g... to ja się będę bał czy mi wędka nie strzeli :mrgreen: :lol:
 
 
słowik 
Przemysław Słowikowski



Pomógł: 129 razy
Wiek: 37
Posty: 2202
Skąd: OLEŚNICA
Wysłany: 2011-04-19, 18:06   

Bartosz napisał/a:
ja mam alivio 3lb założę ciężarek 170 g...

Też posiadam alivio,ale 170g nigdy nie zakładałem. Max 140gr a wywoziłem na ok 200m.
_________________
Lepiej mieć Parkinsona i trochę wylać, niż mieć Altzheimera i zapomnieć wypić
 
 
joker87
[Usunięty]

Wysłany: 2011-04-19, 18:34   

Bartosz, przecież nie rzucasz takim ciężarem tylko go wywozisz, wg mnie nie ma to znaczenia jak duża będzie waga ciężarka, przecież holujecie kilkunastokilogramowe rybki i wędki wam nie pękają a tu martwicie się kilkoma gramami.
 
 
siewicz 


Pomógł: 4 razy
Wiek: 31
Posty: 97
Skąd: Śląsk
Wysłany: 2011-06-02, 18:14   

Odnośnie wywózki mam pytanie: czy na łowiskach PZW ponton którego używamy tylko do wywózki musi być zarejestrowany? W końcu najczęściej nie biorę ze sobą nawet wędki do środka, więc raczej łowienia z pontonu nikt mi nie wmówi ;)
_________________
Pozdrawiam,
Łukasz
 
 
Cypisek 
Cyprian Gutkowski


Pomógł: 30 razy
Wiek: 35
Posty: 1590
Skąd: Piastów
Wysłany: 2011-06-02, 18:46   

Ja bym wmówił, masz haczyk, żyłkę, przynętę i zanętę, a więc wszystko by złowić rybę, wnioskowanie jest proste, ponton powinien być zarejestrowany.
 
 
 
Piotr Ostrowski 



Pomógł: 56 razy
Wiek: 34
Posty: 1974
Skąd: Lubelskie
Wysłany: 2011-06-02, 20:15   

siewicz napisał/a:
Odnośnie wywózki mam pytanie: czy na łowiskach PZW ponton którego używamy tylko do wywózki musi być zarejestrowany? W końcu najczęściej nie biorę ze sobą nawet wędki do środka, więc raczej łowienia z pontonu nikt mi nie wmówi ;)


Dokładnie tak jak napisał Cypisek ponton i inne środki pływające muszą być zarejestrowane i oznaczone 9oprócz łódek zdalnie sterowanych) Gdzieś na PFWK był o tym temat kiedyś
_________________

Zapraszamy na naszą stronę na Facebooku
NO KILL CATCH&RELEASE
Piotr Ostrowski
www.CarpCity.pl
 
 
 
słowik 
Przemysław Słowikowski



Pomógł: 129 razy
Wiek: 37
Posty: 2202
Skąd: OLEŚNICA
Wysłany: 2011-06-02, 22:38   

siewicz napisał/a:
ponton którego używamy tylko do wywózki musi być zarejestrowany?

Pewnie że musi :!:

Osobiście mało nie dostałem mandatu za używanie zwykłego małego pontonu dla dzieci.
Tak więc uważajcie ;)
_________________
Lepiej mieć Parkinsona i trochę wylać, niż mieć Altzheimera i zapomnieć wypić
 
 
michalTCK 
Michał Czogała


Pomógł: 9 razy
Posty: 212
Skąd: Śląsk
Wysłany: 2011-06-15, 17:30   

Panowie, a czy np. silnik łódeczki nie odstrasza karpi na łowiskach o małej głębokości ?
 
 
thefrodo 


Pomógł: 2 razy
Posty: 254
Skąd: Małopolska
Wysłany: 2011-06-16, 23:12   

Albo plusk wioseł o tafle. Bądź co bądź przepływamy im tuż nad głowami :/
_________________
catch and release
 
 
siewicz 


Pomógł: 4 razy
Wiek: 31
Posty: 97
Skąd: Śląsk
Wysłany: 2011-06-16, 23:56   

Pewnie, że istnieje możliwość, że ten dźwięk będzie płoszył karpie, ale z drugiej strony często spotkałem się z opowieściami, kiedy branie następowało 10min po wywózce lub nęceniu z łódki w tym miejscu, więc chyba nie jest tak źle :)
_________________
Pozdrawiam,
Łukasz
 
 
PrzemekBździuch 
sklep-karpiowy.pl



Pomógł: 54 razy
Wiek: 40
Posty: 790
Skąd: Sławoborze
Wysłany: 2011-06-18, 09:31   

Kilka razy miałem takie przypadki, że kolega wywoził zestaw, nie dopłynął jeszcze do brzegu, a już jechał karp. Łowisko miało metr głębokości i widocznie pływanie nie płoszyło ryb.
 
 
 
słowik 
Przemysław Słowikowski



Pomógł: 129 razy
Wiek: 37
Posty: 2202
Skąd: OLEŚNICA
Wysłany: 2011-06-18, 16:57   

Ja ostatnio miałem branie zaraz po zakończonej wywózce[ponton] podczas zapinania swingera nastąpił odjazd :mrgreen:
_________________
Lepiej mieć Parkinsona i trochę wylać, niż mieć Altzheimera i zapomnieć wypić
 
 
pawiozo 


Pomógł: 2 razy
Posty: 42
Skąd: Łódź
Wysłany: 2011-06-19, 13:15   

Analogiczny przypadek spotkał i mnie (wywózka łodzią wiosłową), o kilku podobnych słyszałem od znajomych. Stąd uważam, że dla karpi z rodowodem hodowlanym (więc chyba wszystkich) dźwięk przepływającej łodzi może oznaczać "podano do stołu". Oczywiście bez przesady - nie oznacza to, że zamiast nęcić kulkami należy walić wiosłem o burtę czy dno łodzi... Z resztą - skrzypienie dulek słychać z daleka i napływająca łódź nie stanowi dla ryby takiego zaskoczenia, jakie wywołamy stuknięciem wiosłem czy wiadrem z zanętą o dno łajby. A że i tak wypłynąć trzeba, poza zachowaniem względnej ciszy resztą w ogólne staram się nie przejmować..
_________________
Piszę poprawnie po polsku
 
 
DamianHryniewicz 
Captain Morgan



Pomógł: 51 razy
Wiek: 29
Posty: 2628
Skąd: Hattingen\Koszalin
Wysłany: 2011-06-19, 13:35   

Ja miałem przypadek taki:
Podczas wywózki ,materacem jedno osobowym,na materacu miałem wiadro kukurydzy ,kartofli ,stanąłem na górce wysypałem żarcie, gdzie głębokość miała 0,5m, szybko wróciłem materacem ,na materacu byłem oparty i chochlowałem ostro nogami.Hałasu co nie miara.Zarzuciłem zestaw i podczas podczepiania swingera odjazd.Amur 14kg na brzegu .po wypuszczeniu ryby kolejny rzut i znowu Amur podczas podczepiania swingera.

Tak samo na bobolicach szalupą ratunkową wywoziłem zestaw i zanętę.Nie zdążyłem odpłynąć tą łajbą 20m. od położonego zestawu i miałem branie ładnego Karpia.
 
 
Baroo 

Pomógł: 1 raz
Wiek: 23
Posty: 13
Skąd: Kalisz
Wysłany: 2011-06-21, 01:51   

A ja mam panowie pytanie..
Jak poprawnie wywieźć zestaw pontonem aby żyłką nam się nie plątała itp ?
Jako iż koledzy z którymi śmigam na ryby mają zero pojęcie o tym to wędki stawiam na podpórkach , otwieram kabłąk , ciężarek i haczyk na ponton i jazda. Ale jak już dopłynę na dane miejsce to widzę jak żyłką idzie dużym brzuchem na powierzchni i wolno tonie (tu akurat mój błąd bo żyłka z niskiej półki).
Ale mógłby ktoś mniej więcej opisać jak najlepiej wywozić zestawy?
Z góry dziękuje za odzew.
Pozdrawiam :)
 
 
pawiozo 


Pomógł: 2 razy
Posty: 42
Skąd: Łódź
Wysłany: 2011-06-21, 19:49   

Ja też w tym roku zabrałem ze sobą kolegę, który nigdy nie łowił i ... okazał się świetnym "wywózkowym". Nie wiem czy jest sposób na idealną wywózkę w pojedynkę. Próbowałem trzymać kij nogami i płynąć do brzegu po linii prostej, ale wychodziło marnie. Jedyne co ratowało sytuację to - po wyjściu na brzeg - napięcie linki, co z ciężarkiem 140 g nie było większym kłopotem, nawet z ponad 150 m. Jeśli już zostawiasz kij na brzegu i płyniesz - włącz wolny bieg, co zawsze daje jakiś naciąg, lub po prostu zluzuj hamulec (analogiczny efekt). Dodam, że wspomniany kolega już kompletuje sprzęt karpiowy...
_________________
Piszę poprawnie po polsku
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Wersja forum PDA/GSM

Strona wygenerowana w 0,11 sekundy. Zapytań do SQL: 14
Dla użytkowników:




Konkursy! Co miesiąc do zgarnięcia bony na sprzęt karpiowy oraz nagrody rzeczowe!








Duże zniżki na sprzęt karpiowy dla aktywnych użytkowników!







Możliwość testowania sprzętu oraz przynęt!




Sponsorzy forum: