Wędkarstwo karpiowe Strona Główna Wędkarstwo karpiowe
Miejsce na wymianę poglądów pomiędzy karpiarzami. Znajdziesz tu zarówno dyskusje na temat sprzętu karpiowego, metod i technik połowu karpia, opinie na wszelkie tematy oraz mnóstwo innych porad. Dołącz do dyskusji z nami i dowiedz się więcej!

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Zmiany ciśnienia, a karpie
Autor Wiadomość
SławomirS 
złów i wypuść


Wiek: 35
Posty: 60
Skąd: Krapkowice
Wysłany: 2012-06-19, 11:10   Zmiany ciśnienia, a karpie

Witam, przeczytałem dziś ciekawy artykuł dotyczący zależności żerowania karpii względem ciśnienia.

Myślę że może powstać ciekawy temat.
Zapraszam do lektury a później do dyskusji.

http://www.bez-cisnien.neostrada.pl/gismo0005.html

Czy aby faktycznie cieśninie jest tak istotne?
 
 
mefisto
[Usunięty]

Wysłany: 2012-06-19, 11:31   

Przeczytałem z zapartym tchem, SUPER ARTYKUŁ jak dla mnie.

Autor napisał, że jest młodym wędkarzem, ale jego wiedza jest olbrzymia. Chylę czoła dla niego.

Dzięki Sławomir S.

Dodam jeszcze od siebie, że moim zdaniem ma też znaczenie pylenie traw i zakwit drzew na żerowanie ryb-jakoś jestem w tym utwierdzony, może się mylę .
Ostatnio zmieniony przez mefisto 2012-06-19, 16:53, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
JKarp 
Janusz Kozłowski


Pomógł: 8 razy
Wiek: 56
Posty: 252
Skąd: Legionowo
Wysłany: 2012-06-19, 11:45   

Cześć
Młody to był około pięć sześć lat temu :mrgreen:
Pamiętam te artykuły - wiem, że nie mam co za bardzo liczyć na brania przy nagłych zmianach pogody. Obojętne czy na wyż czy na niż.
Natomiast zauważyłem, że jak miejsce jest regularnie nęcone coś tam zawsze się dzieje.
JK
 
 
salek 
Tomek S.


Wiek: 34
Posty: 27
Skąd: Górki Małe
Wysłany: 2012-06-19, 11:52   

Przeczytałem cały artykuł (ciekawy i fajnie napisany) i muszę przyznać, że będę starał się zwracać uwagę na ciśnienie podczas wypadu na ryby. Być może coś w tym jest. Ale pamiętam sytuację chyba ok. miesiąc temu, kiedy brania karpii zaczęły się niemalże równo z deszczem. Nie wiem jakie były wtedy wahania ciśnienia. Dodam, że był to staw komercyjny.
 
 
krzysiekorzo


Wiek: 28
Posty: 113
Skąd: okol.Bytomia
Wysłany: 2012-06-19, 12:09   

Rok temu po przeczytaniu tego artykułu, byłem niemal w 100% pewny, że wina braku żerowania karpi leżała po stronie ciśnienia , która wynosiła 1025 hPa. Teorii tej się trzymałem do czasu kiedy na moim łowisku zaczęły żerować karpie a ciśnienie było w granicach 1030 hPa.

Niemniej sądzę , że ciśnienie ma duże znaczenie, ale są jeszcze pewne drobnostki , które wpływają na efekt końcowy połowu.
 
 
Biegan 
Tomasz Biegański


Pomógł: 21 razy
Wiek: 35
Posty: 598
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2012-06-19, 12:10   

Już to kiedyś czytałem i nie wiem co o tym myśleć :|
Łapałem już karpie przy ciśnieniu powyżej 1009 hPa.
 
 
 
Wielki_B

Pomógł: 8 razy
Posty: 199
Skąd: Pszów
Wysłany: 2012-06-19, 13:16   

Cytat:
1. Karpie nie żerują przy ciśnieniu powyżej 1009 hPa. Ta nieokrągła wartość potwierdzona jest statystycznie przez niejakiego Jarosława Kurka, który zebrał dane z połowu 766 rekordowych karpi na terenie całej Polski, by stwierdzić, że zaledwie 20 z nich złowionych zostało przy ciśnieniu 1010 hPa i ani jeden przy dochodzącym do 1020. Pozostałe 740 sztuk złowiono głównie przy ciśnieniu w przedziale 990 – 1009 hPa. Ze swej strony mogę powiedzieć, że nigdy nie doczekałem się karpia, gdy magiczna bariera 1009 hPa została przekroczona. Nie ma znaczenia, czy ciśnienie opada, wzrasta, czy stoi - jeśli jest więcej niż 1009 hPa, zapominam o karpiach i idę na grzyby.


Chciałbym poznać szczegóły tych "badań". Wydaje się, że są obarczone dużymi błędami.
Jestem przekonany, że wiem co piszę, bo na wszystkie zasiadki zabieram barometr z funkcją "historia"...
A na rybach siedzę często i długo...

Wiele innych wniosków z tego artykułu też wydaje się, że jest zbyt kategorycznych. Aczkolwiek z pewną częścią bym się zgodził.

Pakuję się na zasiadkę więc nie ma czasu na rozpisywanie. Dodam tylko tyle, że w tym sezonie nie złowiłem ani jednego karpia w wyżej podanym przedziale ciśnieniowym.
A złowiłem ich dziesiątki, w tym także takie, które miały znacznie ponad 10 kg.
 
 
mefisto
[Usunięty]

Wysłany: 2012-06-19, 13:47   

Osobiście skoki ciśnień mógłbym przyrównać do kulki jaka jest najskuteczniejsza. Jak żre to żre, i zazwyczaj nie ma znaczenia, ale pewnie i w kulkach i w ciśnieniu coś chyba jest. :)
 
 
marec-ki 
Marek Przewodowski


Pomógł: 26 razy
Wiek: 33
Posty: 1348
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2012-06-19, 14:57   

Według mnie ciśnienie to jeden z wielu czynników mających wpływ na żerowanie karpi. Gdybyśmy odkryli nawet w 70% przepis na skuteczne ich poławianie to czy nadal widzielibyśmy w tym frajdę ? wydaje mi się, że lepiej gonić króliczka niż go złapać ;)

Artykuł bardzo interesujący, ciekaw jestem jak bardzo zmienił się punkt widzenia autora od tamtego czasu.
_________________
"Człowiek wykształcony mówi skomplikowanym językiem o rzeczach prostych. Człowiek inteligentny mówi prostym językiem o rzeczach skomplikowanych"

Pozdrawiam - Marek !
 
 
Ralph_Fridge 
Marcin Kołodziejczyk



Pomógł: 9 razy
Wiek: 33
Posty: 696
Skąd: Polska
Wysłany: 2012-06-19, 15:00   

mefisto napisał/a:

Dodam jeszcze od siebie, że moim zdaniem ma też znaczenie pylenie traw i zakwit drzew na żerowanie ryb-jakoś jestem w tym utwierdzony, może się mylę .

Mógłbyś napisać coś więcej? Jest to dobra informacja dla alergików, zawsze wiedzą kiedy pyli :lol:
 
 
Wielki_B

Pomógł: 8 razy
Posty: 199
Skąd: Pszów
Wysłany: 2012-06-19, 15:31   

Pylenie wierzby (fruwające cićki w powietrzu i biały puch na wodzie) kojarzę z zanikami brań. Z tym, że pylenie występuje w dość ściśle określonych sytuacjach.
Nie wiem czy do końca dobrze pamiętam, ale kojarzę je najczęściej z gorącymi, słonecznymi dniami, po dniach wilgoci, chłodu. Gwałtowne ocieplenie.

W tym roku juz kilka razy spotkałem się z taką sytuacją. Brania ograniczały się wtedy do godzin nocnych i wczesnoporannych lub wcale.

Rojenie się owadów to też ciekawy temat. Na kamerze podwodnej zaobserwowałem kiedyś nocny wylęg (bodajże chruścika). W tę noc na nasze przynety nie było ani brania. Może trza było założyć chruścika? :roll:

No, to by było na tyle. Ja już startuję nad wodę (a dzisiaj, pomimo upałów, wierzba nie pyli) :mrgreen:
 
 
SławomirS 
złów i wypuść


Wiek: 35
Posty: 60
Skąd: Krapkowice
Wysłany: 2012-06-19, 17:24   

marec-ki napisał/a:

Artykuł bardzo interesujący, ciekaw jestem jak bardzo zmienił się punkt widzenia autora od tamtego czasu.


Może autor Gizmo jest zarejestrowany na naszym forum? Może teraz by się ustosunkował do tego co przedstawił w artykule.
 
 
TomQ 
Tomasz Bednarczyk

Posty: 167
Skąd: Kłodzko
Wysłany: 2012-06-20, 06:34   

Co łowisko to inaczej.
Ja nie mam jeszcze aż takiego doświadczenia jak niektórzy, ale wypowiedzieć także się mogę.
Zawsze na zasiadce z kolegą mamy ze sobą termometr i obserwujemy pogodę od kilku dni.
Także wiemy jaka pogoda, ciśnienie,wiatr czy faza księżyca będzie w czasie zasiadki.
Wszystko zapisujemy nad wodą, notujemy każdy szczegół, nawet takie zjawisko jak chwilowa mżawka. Z naszej obserwacji wynika, (chyba ameryki nie odkryłem) że najwięcej brań jest po prostu wtedy jak jest stałe ciśnienie i dzień przed załamaniem pogody. Wtedy kiedy dni upalne, niebo czyste, noce są gwarantowane, zawsze są brania. Dobre są momenty po tym jak przejdzie front, jedziemy np. w piątek, w nocy jest burza, potem jest chłodniej, powieje mocnym wiatrem i na drugi dzień w sobotę zaczynają się brania. Coś takiego jak "cisza przed burzą" jest u nas zjawiskiem normalnym, zawsze się sprawdza, wtedy nie ma szans, po prostu nie bierze, widać po wodzie od razu, woda robi się martwa, ani spławu drobnicy. Czy ciśnienie 980 hPa czy 1025 hPa, zawsze jedziemy, jeżeli jest stałem lub minimalnie wzrasta czy maleje to w niczym nie przeszkadza.
_________________
Heniu na co złowiłeś ? Na proteinę....
 
 
miro56 
Mirosław Głowacki



Pomógł: 23 razy
Wiek: 61
Posty: 1045
Skąd: Wałbrzych
Wysłany: 2012-06-24, 10:20   

Wczoraj wróciłem z 3 dnowej zasiadki.Zachęcony ostatnią 11tką postanowiłem z kolegą posiedzieć dłużej na tej samej wodzie.Jak zajechaliśmy pogoda była ładna,troche słońca i chmurek,było ciepło,niby idealna pogoda na karpie.Na stawie oprucz nas w tę noc nie było nikogo.Ale nie stety pogoda w póżnych godzinach wieczornych zaczeła się psuć.
W nocy przeszła okropna burza,niebo dosłownie przez godzine WYŁO non stop :shock: .Słychać było jak w stereo,od prawej do lewej i odwrotnie wycie na niebie,a przy tym tylko rozbłyski i nagle jak walło to aż na łóżku podskoczyłem :mrgreen: Takich anomalji nigdy nie przeżyłem.
Wiedziałem że w tych warunkach nawet ryby pochowały się w najmniejsze zakamarki.
W drugi dzień z rana nazjeżdzało sie sporo wedkaży,Pogoda była pochmurna ale w miare ciepło.Brań nie było,a experymentowałem z różnymi smakami kulek.Nawet próbowałem na kartofelka,rosówke,kuku gotowaną i z puszki.Wszystko na próżno.Do soboty rano bez brań. :mrgreen: Woda martwa,bez jakich kolwiek oznak życia :mrgreen:
Napysałem dość długi wstep,teraz czas na podsumowanie.
Z moich obserwacji wnioskuje że ryby też zmieniają swoje obyczaje.
Jeszcze w latach 90tych w podobnej sytuacji zawsze przed burzą można było się spodziewać brań i sprawdzało się to niemal w 100%Może nie przy takich extremalnych anomaliach pogodowych ale przy normalnej zmianie,czyli jest pogodnie przez pare dni i nagle przychodzi silny wiatr i chmury to wtedy były brania aż do chwili ulewy.Często też po deszcz,ulewie były brania.Teraz wszystko jest odwrotnie.Czytałem też o kwaśnych deszczach,które nie korzystnie wpływaja na zachowanie się ryb.Nawet chyba na ten temat wypowiadał się Rex Hunt.Prawda jest taka że najlepsze brania są przy dość długiej stabilnej pogodzie i najczęściej między godz. 23 w nocy a 6 nad ranem.Nie mylić ze zbiornikami komercyjnymi.
Ale najpoważniejszą przyczyną braku brań na wodach PZW jest poprostu brak ryby :shock:
Jeszcze pare lat wstecz na tej wodzie co zaśiadke złowiłem ładnego miśka.
A podczas tej zasiadki,między czasie podjechałem do wioski po zaopatrzenie i spotkałem przed sklepem TUBYLCOW,którzy zaczepiając mnie-jak tam bierze,pyta jeden?i odrazu zagadał że w zeszłym tygodniu ktoś złapał karpia 11 kg,oczywiście z dumną miną odpowiedziałem że to ja byłem tym farciażem :D i zaraz następne pytanie,i co wżiął go pan,odrzekłem że pływa dalej,na to oburzeni tubylcy,my byśmy wzieli taką rybe bo wędzony karp jest bardzo smaczny :mrgreen: i wszyscy biorą,nawet opiekun stawu wżiął 17 kg w zeszłym roku :mrgreen:

Mirek bez urazy, ale tego nie da się czytać. Popraw post. KACZAS
 
 
Wielki_B

Pomógł: 8 razy
Posty: 199
Skąd: Pszów
Wysłany: 2012-07-01, 11:29   

Prawdopodobnie autor tych ciśnieniowych "badań" do złowionych ryb przypisywał ciśnienie atmosferyczne, jakie w tym czasie było odnotowane w Warszawie. Dlatego napisałem wcześniej, że muszą być one obarczone błędem. Bo jeżeli dzisiaj ktoś złowi dużą rybę po jednej stronie frontu atmosferycznego (np. w Małopolsce), a ktoś inny na drugim końcu Polski, po drugiej stronie frontu (np. Zachodniopomorskie), to w takich "badanich" musiało wyjść, że obie były złowione przy tym samym ciśnieniu. A tak nie jest.

Moje domysły co do tych "badań" wynikają z tego, że na Górnym Śl. przedział ciśnień jest znacznie niższy od tego zaprezentowanego w "badaniach", z uwagi na nasze wyżynne położenie (im wyżej, tym niższe ciśnienie).
 
 
Ogórek 
Oskar Hajduk


Pomógł: 42 razy
Wiek: 19
Posty: 789
Skąd: Nowy Sącz
Wysłany: 2012-07-12, 12:03   

Zastanawiam się nad jednym. W artykule napisał że wakacje to najgorszy okres na łowienie karpi , z tym na prawdę się nie mogę zgodzić. Wakacje i 2 miesiące po wakacjach to najlepszy okres na łowienie Karpi , te właśnie zmiany pogodowe umożliwiają dobre łowienie karpi. Jak byłem na Karpiach ciśnienie było wysokie gdy burza nadchodziła , zaczął wiać wiatr , zaczęło być ciemno i wtedy właśnie karpie brały jak szalone. W ciągu 30minut złowiłem 4 karpie. Później po burzy się wypogodziło i karpie nadal brały , od 19 - 5 w nocy było prawdziwe eldorado. Kilka razy tak miałem że te właśnie zmiany pogodowe sprawiały że karpie zaczęły atakować kulki i nie przestawały. Ja nie raz wyciągałem karpie przy ciśnieniu 1015 hPa i wyżej.
Cytat:
Szczególnie niekorzystnym przypadkiem są nagłe spadki ciśnienia, kończące się ostrym minimum. Takim spadkom towarzyszy przeważnie nagłe załamanie pogody, silny wiatr, mocno zachmurzone niebo oraz opady deszczu. Nie ma co liczyć na brania w taką pogodę. Lepiej przesunąć wyjazd - zaoszczędzimy na zanęcie.
Według mnie istna bzdura , to co napisałem wyżej ten Pan zaprzecza , napisał o tym że w załamaniu pogodowym nie ma co liczyć na brania , a ja właśnie wtedy wyciągam najwięcej Karpi. I to na nie jednym łowisku , żeby nie było , że moje łowisko to jakieś zatrzęsienie Karpi że w każdym miejscu gdzie rzucę to jest Karp. Nie mam dużego doświadczenia ale jak widzę takie artykuły w których wręcz wmawia nam ,że w taką pogodę nie ma co jechać nad wodę "szkoda zanęty" to aż mnie krew zalewa. Po co tak piszę skoro nie jeździ w wakacje nad wodę i nie wiem co się tam dzieje. Ja nie mówię , że on nie umie łowić , bo umie i to widać po jego wynikach i ma swoje ulubione miesiące w których łowi.
Ale żeby nie skończyło się tylko na krytyce , że ja tylko umiem krytykować i pewnie gów** łowie. Nie nie , w artykule jest dużo rzeczy z którymi zgadzam się i ma rację. Widać że dochodził do tego głównie sam , odważył się napisać artykuł choć mógł się spotkać z wieloma krytykami. Ja też w pewnym sensie go skrytykowałem ale nie mogłem się obejść , ponieważ na prawdę kilka z tych "podpunktów" są nieprawdą. To by było na tyle , wystarczy tego mojego "gadulstwa" chociaż i tak pewnie niektórzy będą krytykować mój wpis bo młody , głupi , nie wie o co chodzi.
 
 
 
Omen 
Łukasz Nidecki


Pomógł: 13 razy
Wiek: 24
Posty: 100
Skąd: Gorzów Wlkp.
Wysłany: 2012-07-17, 12:43   

Wielki_B poruszył istotną kwestię, przy takim samym froncie różnica ciśnienia np. w lubuskiem i małopolsce może wynosić 20 hPa i to tylko ze względu na kilkusetmetrową różnicę w w.n.p.m terenu.

Oskar, na to czy karpie żerują w trakcie takich gwałtownych zmian pogody wpływ ma bardzo wiele czynników, często nawet takie, które na pozór nie mają z tym związku. Napisz, jakiego typu to były wody, jakiej wielkości karpie. Moje wnioski z kilku niewielkich wód PZW ( przedzial 1,5 - 11 ha) ale za to bardzo zróżnicowanych tzn. zarówno leśne oczka ,naturalne zbiorniki polodowcowe jak i żwirownie są takie,że mimo wszystko najlepszym okresem jest stabilna pogoda utrzymująca się przez kilka dni jak i 1-2 doby przed załamaniem się pogody. Zauważyłem też, że na wodach komercyjnych i dzikich przy takiej samej pogodzie karpie mogą przejawiać totalnie różną aktywność. Zresztą równie dobrze dzieje się tak na dwóch wodach PZW oddalonych od siebie o 20 km. Na pewnej wodzie w mojej okolicy, niegdyś a uściślając 4-5 sezonów wstecz zwiastunem świetnych brań był nagle przychodzący niż, za to stabilna pogoda i upał to po prostu tzw. studnia. Od 3 sezonów to kompletnie się odwróciło, przychodzi niż i karpie gdzieś odpływają, udar móżgu w dzień = 22-02 żerowanko. ;) Za to przy gwałtownej zmianie pogody zauważyłem aktywność karpi z zarybień z tego i zeszłego roku, kilka spławów, kwadrans lub dwa i odjazd. Dodam,że tych zarybieniówek jest niewiele i czas w jaki odnajdują miejscówkę i pobierają kulaska wskazuję na szał w jaki wpadają. Tylko gdzie te większe...Natomiast przy stabilnej pogodzie nocą czuje się uprawniony do zadania pytanie gdzie te mniejsze ? I jak odpowiedzieć na te wszystkie pytania ? Czym to jest spowodowane ?Możliwości jest tyle, że tylko wróżbita mógłbym się tego podjąć i określić coś z ,,pewną dozą pewności''.

Na pewno , na pewno jest z tym trochę tak jak z potwierdzeniem prawdziwej skuteczności danej kulki. Nigdy nie ma takiej opcji żeby wszystkie warunki i czynniki zostały spełnione dwukrotnie w identyczny sposób.
_________________
HotRod CarpTeam
www.gkkhotrod.blogspot.com
Ostatnio zmieniony przez Omen 2012-07-17, 12:45, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
 
Ogórek 
Oskar Hajduk


Pomógł: 42 razy
Wiek: 19
Posty: 789
Skąd: Nowy Sącz
Wysłany: 2012-07-17, 13:55   

Omen napisał/a:
Napisz, jakiego typu to były wody, jakiej wielkości karpie.
Przeważnie było to na żwirowniach. O dość równomiernym dnie. Rybki na prawdę brały różnie od takich maluszków po większe np. 5kg - 13 kg
_________________
 
 
 
SIG 


Posty: 58
Skąd: Ściana Wschodnia
Wysłany: 2012-07-21, 20:33   

Jestem na 324 m.n.p.m. i ciśnienie pokazuje 964 hpa. Jestem na 210 m.n.p.m. i 985 hpa. Różnica z miejsca zasiadki i 1,5 godziny później z domu. Tak samo właśnie mnie rozwaliło jak Paweł Szewc pisał w swojej książce, że najlepsze brania miał gdy ciśnienie miało od 990 do 1000 hpa. W takim razie w wielu miejscach w Polsce gdzie są zbiorniki karpiowe brań by w ogóle nie było z tego wynika...albo każdy łowi wyłącznie w swoim miejscu zamieszkania a wszędzie gdzie poniżej 980 hpa ryb nie ma lub nie pobierają pokarmu. Chyba nie bardzo cosik...
 
 
mpcarp 
Michał Piwowarski


Pomógł: 3 razy
Wiek: 34
Posty: 96
Skąd: Grójec
Wysłany: 2012-08-17, 13:37   

Ja najczęściej sprawdzam pogodę i oczywiście ciśnienie za pomocą takiej strony:

Pogoda Bayer

Nie jest to pewnie nowość dla większości ale mi się sprawdzała zarówno pogoda jak i brania względem zmian ciśnienia.
A że jest to podane w formie można powiedzieć co do godziny warto czasem spojrzeć.
 
 
Bury 

Pomógł: 32 razy
Wiek: 32
Posty: 895
Skąd: ...
Wysłany: 2012-08-17, 13:39   

Już była podawana ta prognoza - tu masz link do źródła www.meteo.pl
 
 
Zapalony 

Wiek: 37
Posty: 5
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2014-01-25, 15:50   

Moim zdaniem ciśnienie nie ma tak dużego wpływu jak skutki skoków ciśnienia atmosferycznego (pogorszenie pogody, wiatry, zmiana temperatury wody itp.)
 
 
DAWIDDD 

Posty: 34
Skąd: Zabrze
Wysłany: 2014-12-30, 00:57   

Witam, pytanie mam.
Jakich używacie urządzeń do pomiaru ciśnienia?
Jakich dokładnie?
 
 
Rumun 
Administrator
Krzysztof Caban


Pomógł: 60 razy
Wiek: 47
Posty: 2815
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2014-12-30, 13:13   

DAWIDDD napisał/a:
Witam, pytanie mam.
Jakich używacie urządzeń do pomiaru ciśnienia?
Jakich dokładnie?


Odpowiem Ci najdokładniej jak można.... Interesuje Cię ciśnienie statyczne czy dynamiczne?

Do statycznego używa się barometrów, natomiast do dynamicznego tzw. rurek pitota, które dodatkowo służą do pomiaru wysokości lub głębokości.
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Wersja forum PDA/GSM

Strona wygenerowana w 0,09 sekundy. Zapytań do SQL: 12
Dla użytkowników:




Konkursy! Co miesiąc do zgarnięcia bony na sprzęt karpiowy oraz nagrody rzeczowe!








Duże zniżki na sprzęt karpiowy dla aktywnych użytkowników!







Możliwość testowania sprzętu oraz przynęt!




Sponsorzy forum: