Wędkarstwo karpiowe Strona Główna Wędkarstwo karpiowe
Miejsce na wymianę poglądów pomiędzy karpiarzami. Znajdziesz tu zarówno dyskusje na temat sprzętu karpiowego, metod i technik połowu karpia, opinie na wszelkie tematy oraz mnóstwo innych porad. Dołącz do dyskusji z nami i dowiedz się więcej!

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
"Na luźną żyłkę"
Autor Wiadomość
michalTCK 
Michał Czogała


Pomógł: 9 razy
Posty: 212
Skąd: Śląsk
Wysłany: 2011-02-09, 09:48   "Na luźną żyłkę"

Zastanawiałem się w jakich warunkach powinno się łowić na luźną żyłkę?
Mam niedaleko domu taki stawik, gdzie karpie biorą bardzo delikatnie.Swinger i hanger można powiedzieć, że są za ciężkie do naciągnięcia żyłki, a te zwykłe sygnalizatory mechaniczne za 3 zł znowu źle naciągną żyłkę. Czy w takich warunkach powinno się łowić na luźną żyłkę?
Nigdy tego nie próbowałem. Czy wtedy są jakieś określone odległości. Bo chyba ze 100 metrów nie będzie nam też wskazywać na luźnej żyłce takiego delikatnego brania?
 
 
Przemo 
Przemysław Piątek


Pomógł: 51 razy
Wiek: 39
Posty: 1132
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2011-02-09, 20:22   

Jeśli chodzi o system z luźną żyłką to łowiłem tak 1 raz. Zdażało się wtedy, że hanger leżał na ziemi i naciągał żyłeczkę. Było tak głównie wtedy jak łowiłem bardzo blisko brzegu lub na dużych spadach dna przy brzegu.
W tym przypadku ważne jest aby wędka ustawiona była w lini prostej z zestawem.
Używaj do tego nieobciążonych hangerów - wystarczą. ;)

Czy powinieneś na tym stawie stosować tą metodę to cięzko powiedzieć. Pytanie się nasuwa, z czego wynikają te delikatne brania? Na dużej odległości system z luźną żyłką odpada. Zastosuj lead core i latające back-leady aby linka szła tuż przy dnie, wydłuż przypon itp. :)
 
 
 
słowik 
Przemysław Słowikowski



Pomógł: 129 razy
Wiek: 37
Posty: 2202
Skąd: OLEŚNICA
Wysłany: 2011-02-09, 21:58   

michalTCK, moim zdaniem jeśli łowisz na typowe zestawy karpiowe[samo zacinające]
To luźna żyłka nic Ci nie pomoże bo jak zauważysz branie np.do brzegu?
michalTCK napisał/a:
karpie biorą bardzo delikatnie.

Spróbuj zastosować delikatny przypon z małym hakiem nr.6.
Jest jeszcze opcja że twoje przypony są źle wykonane i karpie biorą delikatnie,lub się nie zacinają podczas pobierania :roll:
A może te delikatne brania to sprawka amurów :roll:
_________________
Lepiej mieć Parkinsona i trochę wylać, niż mieć Altzheimera i zapomnieć wypić
 
 
Radek 
Radosław Maślankowski


Pomógł: 28 razy
Wiek: 52
Posty: 291
Skąd: Płock
Wysłany: 2011-02-11, 23:15   

Gdzieś czytałem artykuł o luźnych żyłkach i był tam poruszony również taki motyw, że żyłki naprężone na wietrze potrafią dość głośno grać, a woda jako dobry przewodnik, przenosi dźwięki i tym samym straszy ryby.
Natomiast słusznie zauważył słowik - jak zauważyć brania ??? No bo przecież - zanim żyłka się cokolwiek napręży i poruszy hanger, karp zdąży wypluć przynętę, o ile nie nastąpi samozacięcie.
_________________
Pozdrawiam
Radek
 
 
 
Meraxes 


Wiek: 23
Posty: 19
Skąd: Wielkopolska
Wysłany: 2016-07-17, 20:39   

Panowie, czy ktoś mógłby przybliżyć technikę łowienia na luźną żyłkę przy Chod Rigu? Chodzi o opis, za pomocą którego mam sobie wyobrazić jak luźna ma ona być. Po spuszczeniu zestawy do wody z łódki zanętowej od razu zamykanie kabłąk kołowrotka? Hanger przy tej metodzie ma leżeć na ziemi czy ma być trochę niżej niż klasycznie? Efekt samozacięcia w tej metodzie jest wystarczający - będę widzieć brania?
 
 
Piotr Ostrowski 



Pomógł: 56 razy
Wiek: 34
Posty: 1974
Skąd: Lubelskie
Wysłany: 2016-07-17, 21:22   

Jeśli dasz całkiem luźną to sygnalizacja brania będzie opóźniona lub jeśli ryba się nie zapnie to wcale możesz nie wiedzieć brania. Ja dawałem hangery tak by wisiały lekko nad ziemią tak bym widział jeszcze branie do brzeg, a sam żyłka wychodząc z ostatniej plecionki tworzyła łuk (nie wiem czy rozumiesz o co mi chodzi z tym łukiem ale jak coś to pytaj)
_________________

Zapraszamy na naszą stronę na Facebooku
NO KILL CATCH&RELEASE
Piotr Ostrowski
www.CarpCity.pl
 
 
 
John'y Sage 


Wiek: 33
Posty: 6
Skąd: Choszczno
Wysłany: 2016-11-17, 21:08   

Najważniejszą sprawą w tej metodzie jest odpowiednie skonstruowanie zestawu. W tej materii zestawy samozacinające odpadają. Z racji tego że po braniu do brzegu nie zauważysz absolutnie nic. Chyba że łowisz na pół luźno. Wtedy jednak będziesz miał dużo piknięć fałszywych. Skąd one się biorą, no cóż, moja teoria jest jedna: ryby, ale nie te przy haku tylko te w toni. Uważam że przepływająca drobnica to powoduje bo sam to zauważyłem łowiąc w Danii. Do tego dochodzi falowanie roślinności. Wystarczy podwodna łodyga i co chwilę fałszywki.

Podążając dalej są na to dwa rozwiązania. Ja stosuję jedno z nich. Pierwsze zestaw przelotowy. Mając tak skonstruowany zestaw nie ważne czy hanger wisi czy leży na ziemi branie będzie zawsze "od brzegu". Dzieje się tak dlatego że żyłka przesuwa się w oczku ciężarka po braniu zawsze w jedną stronę, od nas. Nawet jak karp płynie w naszą stronę to i tak przez te oczko ciężarka ta żyłka musi się wysnuwać od nas. Dajcie chwilę wyobraźni popracować to skumacie o czym piszę (dlatego uśmiecham się jak czytam że łowiąc tą metodą nie da sie wyczuć brania do brzegu). Sposób przelotowy ma jednak wadę. Samozacięcie. Ono albo nastąpi albo nie. I tu robotę musi zrobić przypon.

Druga metoda, ta którą ja używam, działa tak samo jak wyżej ale jest tak skonstruowana aby następowało samozacięcie. Otóż używam ciężarka centrycznego, w który od strony przyponu jest wsadzona smuklejszą stroną gumowa gumka z bezpiecznego klipsa. Jednak przycięta w połowie. Ma to za zadanie trzymać zarówno krętlik (w części szerszej) i ciężarek (w części węższej). Działa to tak: zestaw jest zakleszczony w gumce i ciężarku zarazem ale na tyle lekko że mocniejsze szarpnięcie powoduje uwolnienie ciężarka. Suma sumarum karp się zacina i, uwaga, nie może użyć ciężarka do uwolnienia się z haka (co często widziałem na filmach podwodnych). A reszta roboty tak samo jak w wersji przelotowej.

Tak po krótce to wygląda wg mnie. Oczywiście w połowie roku zacząłem to testować i co ciekawe same liny na to łapałem. Ale to akurat wina wody w której jest ich zatrzęsienie. . . Mnie ta metoda wkręciła i następny sezon będzie tylko luźny :> Dlatego będę dopracowywać tę technikę.
 
 
wilk325 
Wilk Tadeusz



Pomógł: 9 razy
Wiek: 57
Posty: 410
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2016-11-17, 22:48   

Można jeszcze zastosować na lince głównej stoper; wtedy on zadziała zacinająco :)
 
 
Rumcojs 
Łukasz Kućka



Pomógł: 24 razy
Wiek: 29
Posty: 621
Skąd: Kozy
Wysłany: 2016-11-19, 17:32   

John'y Sage, możesz podrzucić zdjęcie tego sposobu z gumką?:)
 
 
wojtek straub 

Pomógł: 93 razy
Wiek: 37
Posty: 2628
Skąd: Tułowice
Wysłany: 2016-11-20, 09:54   

Jak napisał wilk325... Shoker rig - zestaw na bezpiecznym klipsie, zamiast krętlika tylko Kwik Link, wciśnięty w klips, a na lc, ok. 30cm. za klipsem gumowy koralik "na sztywno"... Działa podobnie jak w.w. zestaw...
_________________
Dziś zrób coś, czego innym się nie chce ...a jutro będziesz miał to, czego inni pragną
 
 
John'y Sage 


Wiek: 33
Posty: 6
Skąd: Choszczno
Wysłany: 2016-11-20, 11:02   

Masz tu Rumcojs filmik który to obrazuje najlepiej. Angielski poziom podstawówka

Kod:
https://www.youtube.com/watch?v=3OR2ue3TVYE
 
 
wojtek straub 

Pomógł: 93 razy
Wiek: 37
Posty: 2628
Skąd: Tułowice
Wysłany: 2016-11-20, 11:24   

Tak na marginesie, przy odpowiednim dobraniu elementów i ustawieniu zestawu, w pierwszej fazie każde branie (nawet do brzegu) zostanie zasygnalizowane poniesieniem hangera... Uprzedzając sugestie, że będzie to pojedyncze piknięcie, mały hanger, na kilkucentymetrowym łańcuszku "przyklei" się do sygnalizatora... Delkim ustawiony na max czułość zawyje jak przy odjeździe...
_________________
Dziś zrób coś, czego innym się nie chce ...a jutro będziesz miał to, czego inni pragną
 
 
Rumcojs 
Łukasz Kućka



Pomógł: 24 razy
Wiek: 29
Posty: 621
Skąd: Kozy
Wysłany: 2016-11-20, 14:52   

John'y Sage, dzięki:) Mam takie fajne miejsce blisko brzegu, pod drzewami i strasznie mi tam nie pasuje napięta żyłka główna. Popróbuję na nowy sezon, póki co udało mi się 1m od brzegu połowić parę karpi 5-7kg ale to na spławik.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Wersja forum PDA/GSM

Strona wygenerowana w 0,11 sekundy. Zapytań do SQL: 12
Dla użytkowników:




Konkursy! Co miesiąc do zgarnięcia bony na sprzęt karpiowy oraz nagrody rzeczowe!








Duże zniżki na sprzęt karpiowy dla aktywnych użytkowników!







Możliwość testowania sprzętu oraz przynęt!




Sponsorzy forum: