Wędkarstwo karpiowe Strona Główna Wędkarstwo karpiowe
Miejsce na wymianę poglądów pomiędzy karpiarzami. Znajdziesz tu zarówno dyskusje na temat sprzętu karpiowego, metod i technik połowu karpia, opinie na wszelkie tematy oraz mnóstwo innych porad. Dołącz do dyskusji z nami i dowiedz się więcej!

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Amur ... jak go złowić ?
Autor Wiadomość
danstan 


Wiek: 27
Posty: 35
Skąd: Stalowa Wola
Wysłany: 2012-05-14, 23:21   Amur ... jak go złowić ?

Witam

Koledzy, Karpiuję już kilka sezonów a nie złowiłem jeszcze nigdy amura :( chciałby poczuć torpedę na wędce więc powiedzcie czy jest na te ryby jakaś sprawdzona zanęta/przynęta, czy to tylko przyłów na zestawy karpiowe i szczęście.

Pozdrawiam Daniel.
_________________
Karpia na końcu swojego zestawu szanuj tak, jak by miał być ostatnim holem w twoim życiu.
 
 
DamianHryniewicz 
Captain Morgan



Pomógł: 51 razy
Wiek: 29
Posty: 2628
Skąd: Hattingen\Koszalin
Wysłany: 2012-05-14, 23:39   

Zeby zlowic amura to musi on byc w lowisku.Najczesciej lowilem Amury w pochmurne i wietrzne dni,smaki w jakich gustowaly to truskawka ,scopex,squid.No i bardzo,bardzo duzo necilem gotowana kukurydza i kulkami.
 
 
Mateusz91 
Mateusz Preisner



Pomógł: 1 raz
Wiek: 26
Posty: 215
Skąd: Rzeszów
Wysłany: 2012-05-15, 00:00   

Amur, to rybka która lubi sobie podjeść. Nie jest przesadą sypanie ogromnych ilości kuku i to naprawdę dużych ilości. Gdy nastawiam się na amury, często podczas gotowania kuku wlewam atraktor do kulasków identyczny ze smakiem na włosie. Killerem moim zdaniem na amury są pop-upy Ananas, truskawka, tuti-fruti, scopex z dużym wskazaniem na Ananas. Zestawy które mi się sprawdzały to przeważnie samozacinaki z przyponem combi fluorocarbon-pletka. Pory żerowania? Jak napisał kolega wyżej pochmurne, wietrzne dni i przeważnie wczesne ranki oraz wieczory. Gdy amurki grzeją się w słońcu, nie sposób je złowić. Co ciekawe, nigdy nie udało mi się złowić amura w nocy i nie słyszałem o takich przypadkach, może ktoś tutaj z forumowej braci miał takowe przypadki nocnego zerowania amura :)
Ostatnio zmieniony przez Mateusz91 2012-05-15, 00:02, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
DamianHryniewicz 
Captain Morgan



Pomógł: 51 razy
Wiek: 29
Posty: 2628
Skąd: Hattingen\Koszalin
Wysłany: 2012-05-15, 00:16   

Najczesciej lowilem Amury w nocy.Kilka sztuk tez trafilo mi sie w dzien.
 
 
słowik 
Przemysław Słowikowski



Pomógł: 129 razy
Wiek: 37
Posty: 2202
Skąd: OLEŚNICA
Wysłany: 2012-05-15, 05:43   

danstan napisał/a:
czy jest na te ryby jakaś sprawdzona zanęta/przynęta

Pewnie że jest. Kukurydza jest nr 1,i nie ma lepszej.
Ale żeby go złowić trzeba trochę ponęcić łowisko(kilka dni i duże ilości) no i jak napisał Damian że musi on być w łowisku,inaczej lipa z naszego wysiłku.
_________________
Lepiej mieć Parkinsona i trochę wylać, niż mieć Altzheimera i zapomnieć wypić
 
 
vanplesniak11 
Piotr Kazimierczak


Zaproszone osoby: 2
Pomógł: 9 razy
Wiek: 22
Posty: 349
Skąd: Syców
Wysłany: 2012-05-15, 07:08   

danstan, ja nęcę w jednym dość płytkim miejscu (1m) przy trzcinkach co dziennie po 3-5kg kukurydzy w jedno miejsce, codziennie przez prawie całe wakacje i na amura wybieram się tylko wtedy, gdy zamiast słonecznego dnia mamy pochumrną pogodę :D Jeśli zwabiłeś na miejscówkę swoją amurki, to wtedy na pewno będą brania ;) I oczywiście najlepsza jest kuku, zalana boosterem a na haczyki zadipowana w czymś słodkim (zawsze w truskawce maczam) :)
_________________
Kaz21
 
 
Biegan 
Tomasz Biegański


Pomógł: 21 razy
Wiek: 35
Posty: 598
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2012-05-15, 07:56   

Ja swoje wszystkie amury złapałem w nocy. Na rzece sprawdzały mi się smaki truskawka i ananas na przyponie z florocarbonu. Na stawie łapałem na różne zapachy od truskawki do totalnych śmierdziuchów. Na jednym z dzikich stawów amury łapałem wyłącznie na Fresh Fish z DB.
Tu masz artykuł o połowie amurów.
Ostatnio zmieniony przez Biegan 2012-05-15, 08:17, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
vanplesniak11 
Piotr Kazimierczak


Zaproszone osoby: 2
Pomógł: 9 razy
Wiek: 22
Posty: 349
Skąd: Syców
Wysłany: 2012-05-15, 08:24   

Ja na amura stosuje jak najprostszy zestaw... w ogóle na forum temat amura wielokrotnie był wałkowany więc poszukaj;)
_________________
Kaz21
 
 
MariuszPosmyk 
Administrator


Pomógł: 48 razy
Wiek: 28
Posty: 3486
Skąd: Krzanowice
Wysłany: 2012-05-15, 10:04   

Może te tematy Ci również w czymś pomogą:

Zestaw amurowy

Amur - jak pobiera pokarm?

Pozdrawiam,
Mariusz
 
 
 
piotrwaszak_71 


Posty: 5
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2012-05-15, 14:28   

Z amurami dopiero zaczynam na poważnie, ale znajomy który zjadł zęby na karpiach i amurach powiedział mi "Sztywniaki, krótki włos, samo zacinający, ciężarek od 150g, bardzo ostre haki" Miejsca i smaki wiadomo...
 
 
danstan 


Wiek: 27
Posty: 35
Skąd: Stalowa Wola
Wysłany: 2012-05-15, 14:46   

Dzięki za odpowiedzi...

W takim razie obiorę następującą taktykę... 3 - 4 kg kuku zalane boosterem prawdopodobnie ananas, wśród których będą leżały 2 zestawy, 1. kilka ziaren kuku na włosie w dipie truskawka, 2. pop-up anans. Z tego co napisaliście będzie to najbardziej odpowiednie.


Jeszcze jedno pytanie. Znajomi mówili mi że zarówno branie jak i hol amura nieco różni się od połowu karpia. Jeżeli chodzi o brania to wiem, że nie musi to być odjazd a raczej delikatne ruchy swingera... ale czy w takim wypadku mam zacinać czy poczekać aż odjedzie? a jeżeli chodzi o hol to czym on się różni od karpiowego pompowania?
_________________
Karpia na końcu swojego zestawu szanuj tak, jak by miał być ostatnim holem w twoim życiu.
 
 
DamianHryniewicz 
Captain Morgan



Pomógł: 51 razy
Wiek: 29
Posty: 2628
Skąd: Hattingen\Koszalin
Wysłany: 2012-05-15, 14:57   

Zacinac przy drobnych piknieciach.Mi czesto Amury w trakcie holu ustawialy sie glowa do brzegu i w ogole nie walczyly, dopiero przy brzegu zaczynala sie jazda :mrgreen:
Ostatnio zmieniony przez DamianHryniewicz 2012-05-15, 14:59, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
vanplesniak11 
Piotr Kazimierczak


Zaproszone osoby: 2
Pomógł: 9 razy
Wiek: 22
Posty: 349
Skąd: Syców
Wysłany: 2012-05-15, 15:49   

Dokładnie jak Damian powiedział ;) Drobne piknięcia musisz zacinać, ale uważać przy holu :D Gdy znjadzie się przy brzegu - wtedy lekko odkręć hamulec by Ci się nie spiął :D
_________________
Kaz21
 
 
Marcin T 
Marcin Turko

Pomógł: 28 razy
Wiek: 44
Posty: 602
Skąd: Bytom
Wysłany: 2012-05-15, 16:41   

danstan napisał/a:
Jeszcze jedno pytanie. Znajomi mówili mi że zarówno branie jak i hol amura nieco różni się od połowu karpia. Jeżeli chodzi o brania to wiem, że nie musi to być odjazd a raczej delikatne ruchy swingera... ale czy w takim wypadku mam zacinać czy poczekać aż odjedzie? a jeżeli chodzi o hol to czym on się różni od karpiowego pompowania?

To podstępne ryby :) Bardzo często podczas holu można odnieść wrażenie, że jest spinka, albo jakiś bączek. Płyną w kierunku podbieraka ;)
Te torpedy doskonale wykorzystują moment Twojego zawachania (luz na żyłce) na to aby się uwolnić.
 
 
 
DamianHryniewicz 
Captain Morgan



Pomógł: 51 razy
Wiek: 29
Posty: 2628
Skąd: Hattingen\Koszalin
Wysłany: 2012-05-15, 16:47   

Czesto zaczynaja walke dopiero w podbieraku :) I bardzo sprytnie z niego wyskakuja na ogonie :D
 
 
MariuszPosmyk 
Administrator


Pomógł: 48 razy
Wiek: 28
Posty: 3486
Skąd: Krzanowice
Wysłany: 2012-05-15, 16:48   

Marcin T napisał/a:
danstan napisał/a:
Jeszcze jedno pytanie. Znajomi mówili mi że zarówno branie jak i hol amura nieco różni się od połowu karpia. Jeżeli chodzi o brania to wiem, że nie musi to być odjazd a raczej delikatne ruchy swingera... ale czy w takim wypadku mam zacinać czy poczekać aż odjedzie? a jeżeli chodzi o hol to czym on się różni od karpiowego pompowania?

To podstępne ryby :) Bardzo często podczas holu można odnieść wrażenie, że jest spinka, albo jakiś bączek. Płyną w kierunku podbieraka ;)
Te torpedy doskonale wykorzystują moment Twojego zawachania (luz na żyłce) na to aby się uwolnić.


Dlatego bardzo ważne jest przy połowie amurów dokładne wyregulowanie hamulca w kołowrotku. Nie może on być za mocno dokręcony, bo musi on szybko oddać żyłkę przy gwałtownym zrywie amura pod brzegiem.
 
 
 
Przemo 
Przemysław Piątek


Pomógł: 51 razy
Wiek: 39
Posty: 1132
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2012-05-15, 18:59   

DamianHryniewicz napisał/a:
Czesto zaczynaja walke dopiero w podbieraku :) I bardzo sprytnie z niego wyskakuja na ogonie :D


Zdecydowanie potwierdzam.... ;)
Straciłem w ten sposób pięknego amurka.... ;(
 
 
 
Mateusz91 
Mateusz Preisner



Pomógł: 1 raz
Wiek: 26
Posty: 215
Skąd: Rzeszów
Wysłany: 2012-05-15, 19:35   

Dokładnie, zaraz po zacięciu idą potulnie do brzegu jak karpiki 2-3kg. Później przy brzegu zaczyna się jazda, niesamowita jazda. Moim zdaniem, walka amura przy brzegu dużo agresywniejsza od karpia. Miałem też takie sytuacje, że po prostu wchodził mi jak cielak do podbieraka, ale chyba musiał wcześniej dobrze pojeść :) Ale na macie za nic nie dawał sobie zrobić zdjęcia :) Wtedy właśnie dostałem liścia ogonem w twarz, jak psikałem mu w pyszczek klinikiem :D
Ostatnio zmieniony przez Mateusz91 2012-05-15, 19:36, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
zuberek31
Piotr Miedziński

Pomógł: 7 razy
Wiek: 35
Posty: 212
Skąd: Kutno
Wysłany: 2012-05-15, 20:45   

Na amurka najlepsza jest kukurydza i to dużo kukurydzy.Ja potrafiłem sypać 15kg przez cztery dni i piątego siadałem.Nie zapomnij ze w kukurydze wchodzą inne rybki liny leszcze karasie.Nie wie czy te 5 kilo to troszkę za niemało.Amur lubi zjeść.Duuużo sypać.
 
 
Tomaszek16 

Wiek: 22
Posty: 31
Skąd: Chybie
Wysłany: 2012-05-16, 10:50   

Moim zdaniem na amura najlepsza jest kukurydza ja nęciłem cały tydzień samą kuku i były tylko amury później wrzuciłem kilka kulek i pojawiły się również karpie a co do brań to różnie ale odróżnić brania karpia a amura to raczej ciężko. W tym sezonie na amura najbardziej mi się sprawdza truskawka i wanilia :) nawet bardzo dobrze :) )
 
 
 
MsWojtix 

Posty: 1
Skąd: jarosław
Wysłany: 2012-05-17, 09:41   

Ja amury nęciłem kukurydzą zalaną boosterem magiczny owoc i po 4-5 dniach sypania na włos zakładałem kuku zadipowaną w m. Owocu i efekty były, nęciłem przy brzegu pod zwalonym drzewem i tylko puszkę kuku dziennie sypałem z opini innych kolegów z forum wynika że to za mało mi się sprawdziło :)
 
 
vanplesniak11 
Piotr Kazimierczak


Zaproszone osoby: 2
Pomógł: 9 razy
Wiek: 22
Posty: 349
Skąd: Syców
Wysłany: 2012-05-17, 15:08   

MsWojtix, amury widocznie tam stale przebywają ;) A to że nęcisz puszką z kukurydzy, to zwiększa prawdopodobieństwa że w łoiwsko wejdą Ci np. płocie czy leszcze lub inne mniejsze rybki. Większa i twardsza kukurydza w jakimś stopniu eliminuje takie brania.
_________________
Kaz21
 
 
jery 

Pomógł: 1 raz
Posty: 4
Skąd: Człuchów pomorze
Wysłany: 2012-06-20, 21:36   

Amury to cwane ryby , nęciłem na półtwardą kukurydzę i naturalne proteiny czyli ziemniaki dwa na dwa cm kostki . Nęciłem kilka dni a potem zasiadka . Przypon około metra ciężarek przelotowy jedna węda trzy ziara kuku albo więcej a na drugiej ziemniak . Odjazdy były po trzy cztery ale po trzech czterech dniach nie podpływały bo były już na hakach . Duży księżyc duża ryba . Popłynąłem pontonem w miejsce łowienia niesamowite doły pokopane przez te bestie -karpi niema w tym łowisku . Ryby 8-12 kg no teraz to na pewno dwójki z przodu przy wadze mają
 
 
maciek 


Pomógł: 5 razy
Wiek: 41
Posty: 568
Skąd: Poznań
Wysłany: 2012-09-16, 16:00   

Moje doświadczenie z amurami jest takie że jak tylko jest w łowisku to nieważne są smaki i inne cuda byle było bardzo duzo żarcia.Nęciłem dużymi ilościami podgotowanej kukurydzy i kulkami. Zestaw przelotowy ponieważ przy samozacinającym było bardzo dużo pustych brań. Jak zmieniłem na przelot, siadałem przy kijach i najmniejsze piknięcie zaraz dostawały w kły. Jak amury weszły w zanete to odrazu wiedziałem ponieważ jezdziły po żyłkach aż miło. Brania miałem i w nocy i w dzień tyle że w dzień silny wiatr był sprzymierzeńcem i brań było jak by nieco więcej. a no i jeszcze jedna sprawa. Przynęta na włosie musiała być jak najbliżej kolanka haka, można powiedziec że na sztywno. W moim łowisku 3 ziarna kukurydzy na włosie dawały lepszy wynik niz kulki mimo iz też były w zanęcie.
_________________
Maciej Dziarłowski
 
 
viking 
Tomasz Tworzydlak


Pomógł: 5 razy
Wiek: 40
Posty: 80
Skąd: Rybnik
Wysłany: 2012-10-03, 19:39   

Nigdy nie nastawiam się specjalnie na Amury,wolę Karpie :mrgreen: ale częstym przyłowem są właśnie Amury.Z wiosny zawsze nęcę peletem i łowię na śmierdziuchy,latem to już inna sprawa dużo kuku pelet kulki owocowe,śmierdziuchy,jesienią to samo co wiosną i zauważyłem że Amury jak żerują to nie robi im różnicy czy słodko czy nie byle by było dużo...Większość Amurów wyholowałem z wieczora lub w nocy właśnie na śmierdziuchy,ale często te duże torpedy brały w samo południe przy największej patelni(słońcu)niektórym nie dałem rady ;( Amur jak wiadomo daje popalić w ostatniej fazie holu :mrgreen: ale zauważyłem że gdy mu się świeci prosto w oczka to wchodzi spokojny do podbieraka jak "baranek" oczywiście w nocy :D za dnia niestety a może na szczęście podbieramy za trzecim podejściem torpedę...
 
 
maciekpolo 

Wiek: 25
Posty: 38
Skąd: jankowa
Wysłany: 2012-12-27, 15:49   

Ja osobiście też wole karpie ale czasem i amur się zahaczy .
Nęciłem kuku waniliową i na taką też złowiłem swoje amury .
Waleczne ;)
PoZdRaWiAm
 
 
gianni_1982 


Wiek: 34
Posty: 39
Skąd: Rydułtowy
Wysłany: 2012-12-28, 23:04   

U mnie kulki ananas banan i truskawa i oczywiście kuku daje trzy na włos.A co do nęcenia to jeśli jadę np na weekend to w środę wiadro kuku z konopiami i do tego kulasy i wystarcza.
 
 
bloniu
[Usunięty]

Wysłany: 2013-01-08, 14:11   

Ja złapałem tylko kilka amurów jak do tej pory (największy niewielki 6,5kg), ale zawsze brały mi na śmierdziucha i w dzień koło południa. Nęcę dość zróżnicowanym papu - ziarna, pellet, jakiś tuńczyk, kule, ale łapię na kulki.
 
 
DKL 
Dawid Kołacki

Pomógł: 1 raz
Posty: 96
Skąd: WLKP
Wysłany: 2013-01-08, 14:33   

Również miałem tylko kilka amurów i to największy 7kg i brały głównie na kuku 3 ziarna, podwieszone 14mm popkiem (japońska kałamarnica). Chociaż ten 7kg wziął na kulkę 20mm śmierdziucha, wiec tak jak koledzy piszą, u mnie nie ważne słodko czy śmierdząco, tylko dużo...
 
 
kaczor86 
początkujący karpiarz

Wiek: 31
Posty: 30
Skąd: garwolin
Wysłany: 2013-01-09, 18:40   

Ja mojego 1 w życiu AMURA złowiłem na słodką kuku 22mm TB.
Branie było ok 4 rano.
Amur miał 13kg zestaw 100m od brzegu i po zacięciu wcale go nie czułem ale gdy podszedł bliżej zaczęła się 20 min jazda:)
Kolejne wyjazdy w to samo miejsce dały mi amury w przedziale 3-5 kg
Godziny pewnych ;)brań to 4:00 a 5:30.
_________________
złów i wypuść !!!
 
 
grzesiek92 

Wiek: 25
Posty: 1
Skąd: mietków
Wysłany: 2013-01-09, 20:53   

Miałem w tym sezonie problem z amurami[chyba].płytka zarośnięta zatoka zestaw 30 metrów od brzegu trzy ziarna kuku na włosie pół kilo wkoło haka i po nocy nic nie zostało tylko na włosie i przypon przestawiony w drugom strone . Zestaw przelotowy przypon mięki .W czym błąd bo to nie pierwszy raz tak mam. :twisted:
 
 
miro56 
Mirosław Głowacki



Pomógł: 23 razy
Wiek: 61
Posty: 1042
Skąd: Wałbrzych
Wysłany: 2013-01-09, 20:59   

kaczor86 napisał/a:
Ja mojego 1 w życiu AMURA złowiłem na słodką kuku 22mm TB.
Branie było ok 4 rano.
Amur miał 13kg zestaw 100m od brzegu i po zacięciu wcale go nie czułem ale gdy podszedł bliżej zaczęła się 20 min jazda:)
Kolejne wyjazdy w to samo miejsce dały mi amury w przedziale 3-5 kg
Godziny pewnych ;)brań to 4:00 a 5:30.

Tak najczęściej biorą :D Ja w zeszłym sezonie trafiłem 3 szt i wszystkie zacieły się same.Przy opadającym swingerze,odczekałem z 10 sek,bo nie byłem pewien co tam po drugiej stronie kija się dzieje,zacinam a tu jak by nic nie było,a przy samym brzegu poczułem rybsko,i tak jak piszesz zaczeła się jazda :D
A najlepsze brania w pełnie na pellet hakowy 20mm ryba z truskawką.
 
 
wojtek straub 

Pomógł: 93 razy
Wiek: 37
Posty: 2628
Skąd: Tułowice
Wysłany: 2013-01-09, 22:01   

grzesiek92 napisał/a:
Miałem w tym sezonie problem z amurami[chyba].płytka zarośnięta zatoka zestaw 30 metrów od brzegu trzy ziarna kuku na włosie pół kilo wkoło haka i po nocy nic nie zostało tylko na włosie i przypon przestawiony w drugom strone . Zestaw przelotowy przypon mięki .W czym błąd bo to nie pierwszy raz tak mam. :twisted:

W zestawie... Za długi przypon, być może za krótki, za krótki włos, bądź za duży hak, zestaw przelotowy a nie samozacinający...
_________________
Dziś zrób coś, czego innym się nie chce ...a jutro będziesz miał to, czego inni pragną
 
 
DKL 
Dawid Kołacki

Pomógł: 1 raz
Posty: 96
Skąd: WLKP
Wysłany: 2013-01-12, 09:50   

grzesiek92 napisał/a:
Miałem w tym sezonie problem z amurami[chyba].płytka zarośnięta zatoka zestaw 30 metrów od brzegu trzy ziarna kuku na włosie pół kilo wkoło haka i po nocy nic nie zostało tylko na włosie i przypon przestawiony w drugom strone . Zestaw przelotowy przypon mięki .W czym błąd bo to nie pierwszy raz tak mam.


Nie wiem jaki miałeś przypon, ale spróbuj o długośći 18 mm, dać hak nr2, włos takiej długośći aby przyneta dotykała haka ale w jego najdlaszym miejscu czyt. kolanko, u mnie to pomogło, ale przy braniach karpia, ani jednego nie udało mi sie przyciąć.
 
 
maciek 


Pomógł: 5 razy
Wiek: 41
Posty: 568
Skąd: Poznań
Wysłany: 2013-01-12, 09:52   

DKL napisał/a:
Nie wiem jaki miałeś przypon, ale spróbuj o długośći 18 mm
????? nie za krótki??? ;)
_________________
Maciej Dziarłowski
 
 
DKL 
Dawid Kołacki

Pomógł: 1 raz
Posty: 96
Skąd: WLKP
Wysłany: 2013-01-12, 16:15   

U mnie na wodzie to był strzał w 10. Przypony max 22mm, bynajmniej wtedy byłem stanie przycinac amurki :) Może wydłużenie bedzie jeszcze skuteczniejsze, nie testowałem..

kur** dopiero zauważyłem, że napisałem mm zamiast cm <ściana>
 
 
Kudlaty1992 
KEEP CALM

Wiek: 25
Posty: 56
Skąd: Swarzędz
Wysłany: 2013-02-02, 19:07   

Znajomy w ubiegłym sezonie na amura stosował domowej roboty kulki koperkowe lub anyżowe i naprawdę dobrze się sprawdzało. Oczywiście przez ładnych parę dni grubo futrował swoje łowisko.
 
 
Mateusz 
Mateusz Bratko


Pomógł: 3 razy
Wiek: 26
Posty: 34
Skąd: Tarnów
Wysłany: 2013-02-02, 23:40   

Ja jedynego amura złowiłem na... wątróbkę. Nastawiając się na drapieżnika.
Sygnalizator zadzwonił raz, podbiegłem do wędki... sygnalizator milczał, swinger "latał" w górę to w dół, tak po 3 może 4 milimetry. Mój jedyny Amur, złowiony wieczorem, miał bodaj 72 cm, wagi nie posiadam.
 
 
zimny
[Usunięty]

Wysłany: 2013-02-03, 09:48   

Mi się z powodzeniem sprawdzają się ciężarki samozacinające. Amur całkiem inaczej pobiera pokarm niż karp, te zasysają całą przynętę i z reguły płyną dalej wtedy następuje samozaciecie z amurami jest inaczej one się zatrzymują i po prostu miażdżą pokarm swoimi wargami a kiedy skończą dopiero przepływają dalej, dlatego bardzo ciężko jest zauważyć ich brania ciężarki samozacinające są idealne do tego celu zacinają przy najmniejszym pociągnięciu przynęty
 
 
słowik 
Przemysław Słowikowski



Pomógł: 129 razy
Wiek: 37
Posty: 2202
Skąd: OLEŚNICA
Wysłany: 2013-02-03, 09:55   

zimny napisał/a:
Mi się z powodzeniem sprawdzają się ciężarki samozacinające

A jakie są te ciężarki samozacinające?Chodzi Ci o Neptuna?
_________________
Lepiej mieć Parkinsona i trochę wylać, niż mieć Altzheimera i zapomnieć wypić
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Wersja forum PDA/GSM

Strona wygenerowana w 0,08 sekundy. Zapytań do SQL: 12
Dla użytkowników:




Konkursy! Co miesiąc do zgarnięcia bony na sprzęt karpiowy oraz nagrody rzeczowe!








Duże zniżki na sprzęt karpiowy dla aktywnych użytkowników!







Możliwość testowania sprzętu oraz przynęt!




Sponsorzy forum: