Wędkarstwo karpiowe Strona Główna Wędkarstwo karpiowe
Miejsce na wymianę poglądów pomiędzy karpiarzami. Znajdziesz tu zarówno dyskusje na temat sprzętu karpiowego, metod i technik połowu karpia, opinie na wszelkie tematy oraz mnóstwo innych porad. Dołącz do dyskusji z nami i dowiedz się więcej!

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Bezpieczeństwo na zasiadce
Autor Wiadomość
RR 
Ryszard Iwański

Pomógł: 12 razy
Wiek: 42
Posty: 263
Skąd: Radom
Wysłany: 2011-12-12, 19:54   

Ja osobiście porzuciłem alarmy pilotowe i teraz używam takiego Orno tylko przemalowałem go na czarno. Jest na tyle głośny, że mnie obudzi a jednocześnie na tyle cichy aby nie robić niepotrzebnego hałasu przy łowieniu np. blisko brzegu no i nie występuje problem z tym, że muszę pamiętać o pilocie którym muszę wyłączyć alarm podczas np. brania.
 
 
flowerman 
Tadeusz Kwiatkowski


Pomógł: 3 razy
Wiek: 43
Posty: 227
Skąd: Strzelce Opolskie
Wysłany: 2011-12-12, 20:16   

Marcin T napisał/a:
RR napisał/a:
Czy te czujniki mają wbudowaną syrenę wewnętrzną?

Czujnik ZAM 30 ma wbudowaną syrenę wewnętrzną. Wyje, że hej.

RR napisał/a:
jeśli tak to czy nie mieliście sytuacji, że wybiegacie do brania a tu zonk i nie daje się wyłączyć przy pomocy pilota? tylko trzeba wyciągnąć baterie.

Nie miałem takie sytuacji aczkolwiek obok wejścia do namiotu zawsze kładę pilota aby w ferworze walki nie depnąć we własną minę ;)
Jak dla mnie ZAM30 ma trochę za mały kąt krycia i jeśli pilot nie widzi okienka czujki ruchu to za cholerę nie da się ani włączyć ani wyłączyć. Chętnie zmieniłbym na coś z większym pokryciem pola. Jakieś propozycje? Coś sprawdzonego?
Kiedyś na jakimś forum ktoś prezentował taki alarm, który syrenę miał dwustopniową. Przez pierwsze sekundy informowała delikatnie w namiocie (centralka) a dopiero potem odzywał się alarm na zewnątrz. Może ktoś podpowie.


Mam takie 3 i nie narzekam.

Hałas robi jak jasny szlag :mrgreen:

Ustawiam je tak by pokryć pole wokół stanowiska i jednocześnie móc podejść do

kijków bez uruchamiania alarmu. Jednocześnie zawsze mam pilota jednego w kieszeni

lub na szyi, a drugiego na stoliku przy łóżku.

Jak na razie sprawdzają się.
 
 
 
Marcin T 
Marcin Turko

Pomógł: 28 razy
Wiek: 44
Posty: 602
Skąd: Bytom
Wysłany: 2011-12-12, 20:43   

flowerman napisał/a:
Ustawiam je tak by pokryć pole wokół stanowiska i jednocześnie móc podejść do

kijków bez uruchamiania alarmu.

Chwila, to czego one u Ciebie strzegą jak nie kijów :)
 
 
 
flowerman 
Tadeusz Kwiatkowski


Pomógł: 3 razy
Wiek: 43
Posty: 227
Skąd: Strzelce Opolskie
Wysłany: 2011-12-13, 13:33   

Mamy je ustawione na przodzie i na tyle Kampera oraz jednego od strony wody.
jak wiesz Kamper ma trochę długości i jak na razie udaje nam się dojść do kija nie włączając alarmów :mrgreen:
 
 
 
jogi69 
Dariusz Sklarek


Wiek: 32
Posty: 33
Skąd: Kup
Wysłany: 2012-07-10, 15:13   

A może napiszcie gdzie takie sytuacje wam sie przytrafiły bo ja miałem takie nie przyjemności na żwirowni w Malerzowicach i nie polecam tam zostawić na noc nawet w trzech mimo że czujki wyły po wyjściu z namiotu wielkie zdziwienie jak stoi 10 chłopa :shock:
 
 
Mateusz91 
Mateusz Preisner



Pomógł: 1 raz
Wiek: 26
Posty: 215
Skąd: Rzeszów
Wysłany: 2012-07-11, 19:50   

Już widzę siebie jak wychodzę z łóżka i widzę 10 typa. "Panowie, cukru wam brakło?" :lol:
 
 
Wasyl 
Damian Wasielewski



Zaproszone osoby: 1
Pomógł: 10 razy
Wiek: 39
Posty: 626
Skąd: Krapkowice-Otmęt
Wysłany: 2012-07-11, 21:17   

Szukasz dobrego alarmu? Nie ma lepszego niż ten alarm
Ostatnio zmieniony przez Wasyl 2012-07-11, 21:17, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
salek 
Tomek S.


Wiek: 34
Posty: 27
Skąd: Górki Małe
Wysłany: 2012-07-11, 22:23   

Damian Wasyl Wasielewski napisał/a:
Szukasz dobrego alarmu? Nie ma lepszego niż ten alarm


Niedawno się w taki zaopatrzyłem ;) ma już 2,5 miesiąca.
 
 
wolus 
Kamil Wolek


Pomógł: 10 razy
Wiek: 23
Posty: 677
Skąd: Giecz/Środa Wlkp.
Wysłany: 2012-07-12, 00:01   

Damian , jeszcze takiego nie mam, ale planuję już zakup :D Będzie nieodłącznym kompanem zasiadek, nie ma co się wtedy martwić o bezpieczeństwo :D
_________________
Zawsze jadę NA ryby, a nie PO ryby!!!
Catch, kiss & release
 
 
 
pawel 
Fishmaniak.pl


Wiek: 36
Posty: 17
Skąd: Świdnik
Wysłany: 2012-07-12, 17:05   

Całe szczęście że na chwilę obecną w Irlandii ( już jestem ponad 6 lat ) nigdy mi się nic nie przydarzyło , aczkolwiek słychać ostatnio o jakiś kradzieżach silników tylko nie ma pewności czy Nasi czy ze wschodu . Jest to smutne bo jak do tej pory widziałem łodzie stojące całe tygodnie w przystani z silnikiem i nikt nie ruszał tak teraz zaczynają chować , zabezpieczać itp
 
 
 
Karwi 
Paweł Karwat



Pomógł: 20 razy
Wiek: 30
Posty: 2069
Skąd: Łowicz
Wysłany: 2012-07-13, 11:01   

A ja mam taki alarm na 10 m linki 1 2 i raz, ze zawsze działa to dostarcza jeszcze sporo frajdy :)
Ostatnio zmieniony przez Karwi 2012-07-13, 11:03, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
SIG 


Posty: 58
Skąd: Ściana Wschodnia
Wysłany: 2012-07-25, 01:47   

Zawsze mam z sobą: kominiarke, siekiere, kij beesbolowy i nóż. Bywam od tego roku na komercjach, a wcześniej 3 lata PZW. Zawsze jeżdżę sam bo tak wole spędzać czas nad wodą, póki co do tej pory odpukać nie miałem rzadnych najazdów. Ćwiczyłem jakiś czas sztuki walki i mniej więcej wiem jak się zachować podczas nieproszonej wizyty jakiegoś agresora lub agresorów ;]
 
 
Wasyl 
Damian Wasielewski



Zaproszone osoby: 1
Pomógł: 10 razy
Wiek: 39
Posty: 626
Skąd: Krapkowice-Otmęt
Wysłany: 2012-07-25, 02:08   

SIG napisał/a:
kominiarke, siekiere, kij beesbolowy i nóż.
Jedziesz na karpiie,czy kogoś pobić? :shock:
Ostatnio zmieniony przez Wasyl 2012-07-25, 02:09, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
SIG 


Posty: 58
Skąd: Ściana Wschodnia
Wysłany: 2012-07-25, 06:56   

Bezpieczeństwo przede wszystkim...a nie nerwy, że może ktoś mi coś...
 
 
astrauss 
Administrator
Artur Strauss


Pomógł: 13 razy
Wiek: 52
Posty: 943
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2012-07-25, 07:34   

SIG napisał/a:
Zawsze mam z sobą: kominiarke, siekiere, kij beesbolowy i nóż. Bywam od tego roku na komercjach, a wcześniej 3 lata PZW. Zawsze jeżdżę sam bo tak wole spędzać czas nad wodą, póki co do tej pory odpukać nie miałem rzadnych najazdów. Ćwiczyłem jakiś czas sztuki walki i mniej więcej wiem jak się zachować podczas nieproszonej wizyty jakiegoś agresora lub agresorów ;]


Nec Herkules contra plures, a bardziej dosadnie: i Herkules dupa, kiedy ludzi kupa.
_________________
Jeden z dwóch najbardziej konserwatywnych Adminów F-K
-----------------------------------------------------------
Pozdrawiam

Artur Strauss
 
 
marec-ki 
Marek Przewodowski


Pomógł: 26 razy
Wiek: 33
Posty: 1348
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2012-07-25, 13:33   

Jeszcze jedna rzecz mi przyszła do głowy. Można na noc mieć już wybrany numer 112 w telefonie i w przypadku odwiedzin na wszelki wypadek wykręcić.
_________________
"Człowiek wykształcony mówi skomplikowanym językiem o rzeczach prostych. Człowiek inteligentny mówi prostym językiem o rzeczach skomplikowanych"

Pozdrawiam - Marek !
 
 
Ralph_Fridge 
Marcin Kołodziejczyk



Pomógł: 9 razy
Wiek: 33
Posty: 696
Skąd: Polska
Wysłany: 2012-07-25, 16:23   

marec-ki napisał/a:
Jeszcze jedna rzecz mi przyszła do głowy. Można na noc mieć już wybrany numer 112 w telefonie i w przypadku odwiedzin na wszelki wypadek wykręcić.

Próbowałeś się tam kiedyś dodzwonić? Druga sprawa co dalej? Myślisz, że w sekundzie AT ze śmigłowca wpadnie? Zanim ktoś by Cię odwiedził to już mogliby do domu jechać bo nie miałbyś nawet na czym siedzieć :lol:
_________________
Im więcej wolno, tym mniej wypada.
 
 
Marcin T 
Marcin Turko

Pomógł: 28 razy
Wiek: 44
Posty: 602
Skąd: Bytom
Wysłany: 2012-07-25, 16:28   

Zamiast tych wszystkich siekier, pał itp. może bezpieczniej byłoby pomyśleć o rosomaku :mrgreen: ;)
Ostatnio zmieniony przez Marcin T 2012-07-25, 16:28, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
shivan 
NIE



Pomógł: 40 razy
Wiek: 31
Posty: 2369
Skąd: Szuflandia
Wysłany: 2012-07-25, 17:57   

Hehe 112;]]...kolega dzwonił ostatnio na PSR w nocy bo kłusowników znalazł, nikt nie odbierał, to na 112 i policja...powiedzieli,że przyjadą!, dwa dni dojeżdżali;] ,ale ostatecznie się im jakoś nie udało.

Od siebie dodam: żadne gazy,alaramy,piesy i tak nie dają 100% pewności, moja rada taka: nie cwaniakować i nie zachowywać się agresywnie o ile nie jest to już konieczne...
Sam bym na majówce tego roku w pałe dostał przez to,że dałem się sprowokować.

Pozdro
_________________
Bream Hunter
 
 
marec-ki 
Marek Przewodowski


Pomógł: 26 razy
Wiek: 33
Posty: 1348
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2012-07-25, 20:44   

Ralph_Fridge napisał/a:
marec-ki napisał/a:
Jeszcze jedna rzecz mi przyszła do głowy. Można na noc mieć już wybrany numer 112 w telefonie i w przypadku odwiedzin na wszelki wypadek wykręcić.

Próbowałeś się tam kiedyś dodzwonić? Druga sprawa co dalej? Myślisz, że w sekundzie AT ze śmigłowca wpadnie? Zanim ktoś by Cię odwiedził to już mogliby do domu jechać bo nie miałbyś nawet na czym siedzieć :lol:


Dzwoniłem i to z dość dobrą skutecznością ;) zresztą nie mówię aby dzwonić jak będą już bić, tylko nawet jak przyjdą i wydadzą się podejrzani ;)
_________________
"Człowiek wykształcony mówi skomplikowanym językiem o rzeczach prostych. Człowiek inteligentny mówi prostym językiem o rzeczach skomplikowanych"

Pozdrawiam - Marek !
 
 
SHAFT 
Sebastian Socha


Pomógł: 2 razy
Posty: 206
Skąd: Sieniawa
Wysłany: 2012-07-25, 20:58   

marec-ki napisał/a:
zresztą nie mówię aby dzwonić jak będą już bić, tylko nawet jak przyjdą i wydadzą się podejrzani

Tylko jak byś zadzwonił przy nich to nie wiem jak by to się mogło skończyć ;)
 
 
kuki20 

Pomógł: 2 razy
Wiek: 21
Posty: 39
Skąd: Gniezno
Wysłany: 2012-07-25, 23:54   

Najlepiej jechać w 2 osoby i masz spokój ktoś się zajmie agresorami,a następny pyknie na telefon 112 i spokój
 
 
Ralph_Fridge 
Marcin Kołodziejczyk



Pomógł: 9 razy
Wiek: 33
Posty: 696
Skąd: Polska
Wysłany: 2012-07-26, 00:24   

marec-ki napisał/a:
Dzwoniłem i to z dość dobrą skutecznością ;) zresztą nie mówię aby dzwonić jak będą już bić, tylko nawet jak przyjdą i wydadzą się podejrzani ;)

Powiesz, że gość obok wygląda podejrzanie czy, że chyba planują na Ciebie zamach? Ludzie, zastanówcie się co piszecie. Poza tym co wam da to, że jesteście we dwóch? Nic. Jak ktoś Ci będzie chciał zrobić krzywde to przyjdzie ich tylu, że to zrobią. Co innego amatorzy cudzego sprzętu. Jest szansa, że się przestraszy i zniknie w krzakach. Jedyna rada to unikać takich miejsc i sytuacji.
_________________
Im więcej wolno, tym mniej wypada.
 
 
marec-ki 
Marek Przewodowski


Pomógł: 26 razy
Wiek: 33
Posty: 1348
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2012-07-26, 09:17   

Ralph_Fridge napisał/a:
Jedyna rada to unikać takich miejsc i sytuacji.


Słaba rada, bo dzisiaj to wpie...ol można dostać pod posterunkiem Policji :lol:
_________________
"Człowiek wykształcony mówi skomplikowanym językiem o rzeczach prostych. Człowiek inteligentny mówi prostym językiem o rzeczach skomplikowanych"

Pozdrawiam - Marek !
 
 
Ralph_Fridge 
Marcin Kołodziejczyk



Pomógł: 9 razy
Wiek: 33
Posty: 696
Skąd: Polska
Wysłany: 2012-07-26, 09:56   

marec-ki napisał/a:
Ralph_Fridge napisał/a:
Jedyna rada to unikać takich miejsc i sytuacji.


Słaba rada, bo dzisiaj to wpie...ol można dostać pod posterunkiem Policji :lol:


Niestety ale to co napisałem jest jedyną możliwością zapobiegania agresji.
_________________
Im więcej wolno, tym mniej wypada.
 
 
legier42 
Szymon Legierski


Pomógł: 4 razy
Wiek: 20
Posty: 357
Skąd: Ustroń
Wysłany: 2012-09-03, 07:30   

Mój kolega był z takim "hanysem" który wbił sobie igłę do kulek 1cm w kciuk i nie wiem jak on to zrobił http://t3.gstatic.com/ima...rpTs2iowaxA2IEX
 
 
TommY 

Pomógł: 15 razy
Wiek: 37
Posty: 177
Skąd: PL
Wysłany: 2012-09-03, 07:57   

legier42 napisał/a:
...wbił sobie igłę do kulek 1cm w kciuk i nie wiem jak on to zrobił...

:mrgreen: :lol: Coś o tym wiem-więc współczuję, moja igła była tylko z zadziorem a pop-up za twardy i się rozłamał ;)
sytuacja do pozazdroszczenia, krew się leje, każda próba wyciągnięcia to odczuwa się jak mięsko wyrywasz z wewnątrz, po 10 min. zapadła decyzja-muza na full w słuchawkach i rozcinanie kciuka nożem do tapet :) było by łatwiej jakby "kolega" towarzyszący coś pomógł, lecz był bardziej przejęty zarzucaniem moich zestawów (pewnie dlatego to był ostatni nasz wspólny wyjazd :) ).
 
 
Predek 
Jakub Huczek

Pomógł: 1 raz
Wiek: 25
Posty: 104
Skąd: Strzelin
Wysłany: 2012-09-03, 08:59   

TommY napisał/a:
było by łatwiej jakby "kolega" towarzyszący coś pomógł, lecz był bardziej przejęty zarzucaniem moich zestawów (pewnie dlatego to był ostatni nasz wspólny wyjazd :) ).
Kolega okazał się Karpiarzem przez duże K. Na nic nie zwracał uwagi i chciał odnieść sukces :D
 
 
Ralph_Fridge 
Marcin Kołodziejczyk



Pomógł: 9 razy
Wiek: 33
Posty: 696
Skąd: Polska
Wysłany: 2012-09-03, 09:33   

Ostatnio wbiłem sobie igłę centymetr poniżej ust, krew się lała a ja się zastanawiałem jak to możliwe. Już nic mnie nie zdziwi.
_________________
Im więcej wolno, tym mniej wypada.
 
 
Tomczyk 


Wiek: 38
Posty: 37
Skąd: Gliwice
Wysłany: 2012-12-22, 18:34   

Witam

Bezpieczeństwo ważna rzecz, osobiście odradzam jakichkolwiek atrap broni, śrutówek czy też gazowych, bo może być tak że wy wyciągniecie srutówkę a On pistolet na ostre i co wtedy ?

Ja jeżdżę tylko sam nad wodę, różnie bywało, czasami jest tak że sami szukali zaczepki, chcieli się bić i po to przyszli, co zrobisz jak ci nagle przyjdzie 2-3 i zaczną ci szarpać namiotem, zwijać wędki, zanim wyszedłem z namiotu już dostałem z kopa i leżałem, a wy tu piszecie o jakimś dzwonieniu na 112 ? :) ))

Teraz jeżdżę na zasiadki z dwoma Owczarkami Niemieckimi i wszelkiego typu menele, turyści, wszelkiego typu gówniarzeria omija moje stanowisko z daleka, nawet nie podchodzą zagadać i bardzo dobrze, bo kiedyś znajomemu podczas takiego niby rekonesansu wędkarzy zginał telefon ze stolika.

Teraz czy to wieczór czy noc, mając psy, jak nawet nikogo nie widać idącego ścieżka, widzę po ich zachowaniu że ktoś w okolicy się kręci.

pozdr
 
 
 
marec-ki 
Marek Przewodowski


Pomógł: 26 razy
Wiek: 33
Posty: 1348
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2012-12-22, 18:48   

Powiem szczerze, że po pierwszym sezonie karpiowym mogę napisać, że dzwonienie na Policję czy 112 to durny pomysł. Przecież oni by nawet nie wiedzieli gdzie dokładnie jesteśmy, a często jeździmy w tak odludne miejsca, że nawet pies z kulawą nogą nie zagląda, ale jakieś nieciekawe typy już tak.

Najlepiej jednak omijać miejsca niepewne. Jeździć w sprawdzone miejscówki ze znajomymi czy też czteronożnymi kompanami ;)
_________________
"Człowiek wykształcony mówi skomplikowanym językiem o rzeczach prostych. Człowiek inteligentny mówi prostym językiem o rzeczach skomplikowanych"

Pozdrawiam - Marek !
 
 
słowik 
Przemysław Słowikowski



Pomógł: 129 razy
Wiek: 37
Posty: 2202
Skąd: OLEŚNICA
Wysłany: 2012-12-22, 18:54   

Tomczyk napisał/a:
Teraz jeżdżę na zasiadki z dwoma Owczarkami Niemieckimi

Jest to najlepsze rozwiązanie,ale odkąd mieszkam w mieście to nie mam możliwości na psa ;(
marec-ki napisał/a:
Najlepiej jednak omijać miejsca niepewne

Nie zawsze się da,bo tam biorą najlepiej ;)
_________________
Lepiej mieć Parkinsona i trochę wylać, niż mieć Altzheimera i zapomnieć wypić
 
 
roberto1-75 

Pomógł: 2 razy
Wiek: 42
Posty: 99
Skąd: Legionowo
Wysłany: 2012-12-29, 08:03   

Tu mam ciekawostkę.Latarka -Paralizator i mały pokaz na youtube.
Link do filmu
_________________
roberto1-75
 
 
Ralph_Fridge 
Marcin Kołodziejczyk



Pomógł: 9 razy
Wiek: 33
Posty: 696
Skąd: Polska
Wysłany: 2012-12-29, 09:20   

Patrząc na ceny prawdziwych paralizatorów i tej latarki to to jest jakiś zwykły odpustowy gadżet.
_________________
Im więcej wolno, tym mniej wypada.
 
 
kazike30 

Wiek: 35
Posty: 108
Skąd: opolskie
Wysłany: 2012-12-29, 14:49   

Ja od siebie napisze że należy przestrzegać starej zasady - jak pies nie umie gryźć to nie szczeka. Czyli nic nam z bejsbola w bagażniku czy kastetu w kieszeni jak nie umiemy/boimy się go użyć- co gorsza ktoś może użyć tego przeciwko nam.
Ja często na zasiadkę zabieram maczetę do wycinania trzcin itp ale podejrzewam że nawet w przypadku zagrożenia życia miał bym obawę jej użyć.
 
 
szakalaka 
Andrzej Nowak

Wiek: 47
Posty: 97
Skąd: Opole
Wysłany: 2013-01-04, 13:31   

Witam

Nie wiedziałem gdzie to wkleić więc chyba najlepiej tutaj.
Mianowicie informuję kolegów że w Lidlu zakupiłem dzisiaj Nocna lampka Led tylko ją podoszczelniam i na nocki jak znalazł , nie dość że oświetli jak ktoś podejdzie to jeszcze przy galopie do brania będzie pomocna.

Czujka ruchu działa po zmroku, po odpaleniu z czujki świeci 25 sek i gaśnie.
_________________
Lepsza jest mała pomoc niż wielkie współczucie .
 
 
BartekD 
Bartosz Dziabas


Pomógł: 1 raz
Wiek: 31
Posty: 331
Skąd: Poznań
Wysłany: 2013-01-04, 13:33   

Ciekawe jak poradzi sobie z warunkami atmosferycznymi!?

Chętnie zakupie też...
 
 
marec-ki 
Marek Przewodowski


Pomógł: 26 razy
Wiek: 33
Posty: 1348
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2013-01-04, 13:37   

Widziałem w tym roku u jednego karpiarza takie lampki. Powiem, że mocno mu nie oświetlało stanowiska. Czy przyda się aby wystraszyć złodzieja ? Chyba nie bo nie obudzi nas zapalone światło, prędzej dźwięk ;) ale sam też chyba zakupię z 2szt. ;)
_________________
"Człowiek wykształcony mówi skomplikowanym językiem o rzeczach prostych. Człowiek inteligentny mówi prostym językiem o rzeczach skomplikowanych"

Pozdrawiam - Marek !
 
 
DamianHryniewicz 
Captain Morgan



Pomógł: 51 razy
Wiek: 29
Posty: 2628
Skąd: Hattingen\Koszalin
Wysłany: 2013-01-04, 13:56   

3 diody LED to światłem raczej nie powalają :)
 
 
Omen 
Łukasz Nidecki


Pomógł: 13 razy
Wiek: 24
Posty: 100
Skąd: Gorzów Wlkp.
Wysłany: 2013-01-07, 19:31   

fotograf karpi napisał/a:
"sztuki walki świetna sprawa, jednak nigdy nie masz pewności że choć jeden z grupki kozaków nie jest lepszy od Ciebie"

Podobnie może być z bronią,ja wyjmę gazówkę nieproszony gość wyjmie ostrą.
Przyjdą smrole,pogonimy ich pałą lub gazem to w nocy przyjdzie cała klasa i podpalą namiot.


Moje krótkie doświadczenie sugeruję,że argument więcej w takich sytuacjach okazał się dobrym wyjściem(klient nie podnosił poprzeczki o poziom wyżej :) ,zrozumiał swój błąd i tyle) , dodam że nie miałem przyjemności mieć do czynienia z niespodziewaną wizytą watahy karków. ;) Podkreślam-,,moje''. Wiem,że często to może być najgorsze wyjście z sytuacji.

fotograf karpi napisał/a:
"Podejrzewam,że dla tego tematu niestety nie ma złotego środka :/


Dokładnie tak,nie ma złotego środka. Najlepszym półśrodkiem jest prześledzenie opinii,uwag i spostrzeżeń w tym wątku i dostosowanie ich do warunków w których przychodzi nam łowić czy po prostu do przeczuć i naszych wyobrażeń odnośnie ewentualnych problemów.Każdy widzi sprawę pewnie mniej lub bardziej inaczej, idąc dalej każdy wybiera czy stosuję sposób w którym ,,czuję się dobrze'' :mrgreen: czy w ogóle odnajduję.

Wystraszyć dwóch drobnych pijaczków którzy wpadną na gorącym, to raczej nie problem. Z drugiej strony nie mogę sobie wyobrazić dużej grupy osób objeżdżających dzicz w poszukiwaniu sprzętu karpiowego. ;) Takie sytuacje zdarzają się gdy damy się sprowokować, czy mamy jakieś zatargi. Dwóch, trzech gości przy namiocie, do tego pies, każdy półgłówek jest na tyle ogarnięty, żeby pomyśleć o konsekwencjach.

P.S-Może być i dziesięciu(odwiedzających), ale który pierwsze podbiegnie ? Tu pojawia się problem w stadzie. :mrgreen:
_________________
HotRod CarpTeam
www.gkkhotrod.blogspot.com
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Wersja forum PDA/GSM

Strona wygenerowana w 0,11 sekundy. Zapytań do SQL: 13
Dla użytkowników:




Konkursy! Co miesiąc do zgarnięcia bony na sprzęt karpiowy oraz nagrody rzeczowe!








Duże zniżki na sprzęt karpiowy dla aktywnych użytkowników!







Możliwość testowania sprzętu oraz przynęt!




Sponsorzy forum: