Wędkarstwo karpiowe Strona Główna Wędkarstwo karpiowe
Miejsce na wymianę poglądów pomiędzy karpiarzami. Znajdziesz tu zarówno dyskusje na temat sprzętu karpiowego, metod i technik połowu karpia, opinie na wszelkie tematy oraz mnóstwo innych porad. Dołącz do dyskusji z nami i dowiedz się więcej!

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Bezpieczeństwo na zasiadce
Autor Wiadomość
Radek 
Radosław Maślankowski


Pomógł: 28 razy
Wiek: 52
Posty: 291
Skąd: Płock
Wysłany: 2011-01-22, 01:50   Bezpieczeństwo na zasiadce

Jak sobie dajecie radę z zapewnieniem sobie bezpieczeństwa podczas zasiadki ???
Z tego co się słyszy (może nie koniecznie jest to wszystko prawdą) jest wielką odwagą pojechać na zasiadkę w pojedynkę, szczególnie na dziką wodę. Jeśli nie kłusole, to przygodni popaprańcy mogą się przyczepić. Coraz częściej słyszy się o wędkarzach, oskubanych ze sprzętu, którzy cudem uniknęli pobytu w szpitalu.
Czy Waszym zdaniem są jakieś skuteczne sposoby zabezpieczenia się przed takimi zdarzeniami ???
_________________
Pozdrawiam
Radek
 
 
 
Cypisek 
Cyprian Gutkowski


Pomógł: 30 razy
Wiek: 35
Posty: 1590
Skąd: Piastów
Wysłany: 2011-01-22, 08:59   

Nie ma możliwości pełnego zabezpieczenia. Skuteczny w obowiązującym systemie prawnym może być tylko duży pies obronny, do tego broń gazowa, a stanowisko ogrodzone drutem kolczastym. Od czasu kiedy troglodyci dowiedzieli się ile wart jest sprzęt karpiowy i jaki jest na niego popyt, nikt nad wodą nie jest bezpieczny :cry: . Sam w życiu bym się na zasiadkę nie przejechał nad dziką wodę. Chyba że zmienią się przepisy i będę mógł wozić ze sobą AK-47 i użyć go w sytuacji zagrożenia. :evil:
 
 
 
PrzemekBździuch 
sklep-karpiowy.pl



Pomógł: 54 razy
Wiek: 40
Posty: 790
Skąd: Sławoborze
Wysłany: 2011-01-22, 09:18   

Witam
Najlepszym rozwiązaniem to na dzikie wody jeździć większą ekipą w 4-6 osób. Złodzieje i innej maści oszołomy będą czuły większy respekt przed taką grupą. Ale najważniejsze to umiar z alkoholem no i rozwaga nad wodą.
pozdrawiam
Przemek
 
 
 
Przemo 
Przemysław Piątek


Pomógł: 51 razy
Wiek: 39
Posty: 1132
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2011-01-22, 13:21   

Sam na zasiadkę nad dziką wodę nigdy bym nie pojechał.... :/
Obawa o własne bezpieczeństwo i sprzęt odebrała by mi wszelką przyjemność z zasiadki. Do tego nieprzespana nocka i ogólnie nuda bo nawet pogadać nie ma z kim.
Co innego jak się jedzie we dwóch lub więcej wtedy to jedna osoba może nie spać jak śpi druga i na odwrót.
Jak jest większa ekipa to już ok, bo złodzieje na pewno nie zaryzykują starcia ze wściekłymi karpiarzami... :mrgreen:
Jak do tej pory nigdy nie miałem nieprzyjemnej sytuacji nad wodą, ale może to dlatego że większość moich wypadów to łowiska prywatne lub komercyjne. ;)
Jednak jeśli kiedykolwiek by coś podobnego mnie spotkało to "no mercy".... :evil:
 
 
 
Radek 
Radosław Maślankowski


Pomógł: 28 razy
Wiek: 52
Posty: 291
Skąd: Płock
Wysłany: 2011-01-22, 14:46   

No właśnie. Mam podobne odczucia jak koledzy wyżej, dlatego też korzystam jak na razie z łowisk prywatnych. Niemniej jednak i tam też mają prawo zdarzyć się jakieś cwaniaczki, którzy nie przejdą obojętnie obok obozowiska, w którym będą błyszczały tripody i kołowrotki.
Poza tym tak mi jeszcze przyszło do głowy - a co z dziką zwierzyną ??? Jakby nie było mamy ze sobą ogromne ilości karpiowego jadła. Przecież taki np. lisek potrafi wyniuchać papu z odległości wielu metrów. Więc co - zasieki, jak powiedział Cypisek, pole minowe, ... takich spotkań raczej się nie ustrzeżemy nawet gdy na zasiadkę jedziemy w dużej grupie.
_________________
Pozdrawiam
Radek
 
 
 
słowik 
Przemysław Słowikowski



Pomógł: 129 razy
Wiek: 37
Posty: 2202
Skąd: OLEŚNICA
Wysłany: 2011-01-22, 15:05   

Radek napisał/a:
jest wielką odwagą pojechać na zasiadkę w pojedynkę, szczególnie na dziką wodę.

To co piszesz to 100% prawdy,ale jeśli ktoś ma system pracy np. taki jak Ja[praca w weekendy] to nie ma opcji żeby umówić się z kimś na zasiadkę w środku tygodnia,bo większość ludzi wtedy pracuje i jesteś skazany na samotne pobyty nad wodą ;)
A jak sobie radzę w nie przyjemnych sytuacjach?
Na szczęście takiej jeszcze nie miałem,ale kiedyś jak dziki przyszły do wodopoju ok. 10m obok mojego stanowiska, to naprawdę nie miałem pojęcia jak mam się zachować :roll:
_________________
Lepiej mieć Parkinsona i trochę wylać, niż mieć Altzheimera i zapomnieć wypić
 
 
Radek 
Radosław Maślankowski


Pomógł: 28 razy
Wiek: 52
Posty: 291
Skąd: Płock
Wysłany: 2011-01-22, 17:57   

slowik napisał/a:
ale kiedyś jak dziki przyszły do wodopoju ok. 10m obok mojego stanowiska, to naprawdę nie miałem pojęcia jak mam się zachować :roll:
kiedyś była taka piosenka - "kto spotyka w lesie dzika, ten na drzewo szybko zmyka " :mrgreen:

a tak na poważnie - używacie może jakiś czujników ruchu z oświetleniem, sygnalizacją czy czymś podobnym. Wiadomo - złodzieja specjalnie nie wystraszy, ale może trochę przystopuje. Natomiast zwierzaka taki nagły i ostry sygnał z mocną lampą może przepłoszyć.
_________________
Pozdrawiam
Radek
 
 
 
słowik 
Przemysław Słowikowski



Pomógł: 129 razy
Wiek: 37
Posty: 2202
Skąd: OLEŚNICA
Wysłany: 2011-01-22, 18:48   

Radek napisał/a:
używacie może jakiś czujników ruchu z oświetleniem, sygnalizacją czy czymś podobnym.

Nic z tych rzeczy.
Ale nie ukrywam że zawsze mam coś pod ręką w razie jakiejś nie spodziewanej sytuacji :mrgreen:
Ale i tak nie wiem czy bym się odważył tego użyć :roll:
Pewnie oddał bym sprzęt nie narażając swojego zdrowia lub życia :(
_________________
Lepiej mieć Parkinsona i trochę wylać, niż mieć Altzheimera i zapomnieć wypić
 
 
Radek 
Radosław Maślankowski


Pomógł: 28 razy
Wiek: 52
Posty: 291
Skąd: Płock
Wysłany: 2011-01-22, 19:10   

slowik - Wiadomo, że u każdego jest jakaś siekierka pod ręką, niemniej jednak, jak słusznie zauważyłeś, trzeba być kompletnym bezmózgiem, żeby użyć tego typu przedmiotów - tym właśnie różnimy się od idiotów szukających wrażeń i łatwej zdobyczy

slowik napisał/a:
Pewnie oddał bym sprzęt nie narażając swojego zdrowia lub życia
i to by każdego bolało, widząc swój sprzęt na jakimś allegro czy innej giełdzie :evil:
_________________
Pozdrawiam
Radek
 
 
 
słowik 
Przemysław Słowikowski



Pomógł: 129 razy
Wiek: 37
Posty: 2202
Skąd: OLEŚNICA
Wysłany: 2011-01-22, 19:33   

Radek napisał/a:
jakaś siekierka pod ręką

Pewnie że jest :mrgreen:
A najlepiej jak jest jeszcze jakaś broń palna w kaburze,np.[gazówka] i dobrze jeśli leży sobie na widoku np.stolik,podczas gdy mamy w dzień odwiedziny jakiś pytających gości czy np.rybki biorą,a do kiedy pan zostaje,a tak sam pan tu siedzi,itp.
Złodzieje zawsze przeprowadzają zwiad przed planowaną kradzieżą,i jak widzą że mamy coś do obrony, to odpuszczają sobie planowaną kradziesz ;)
Radek napisał/a:
używacie może jakiś czujników ruchu

Radek,najlepszym czujnikiem jest pies, :mrgreen:
_________________
Lepiej mieć Parkinsona i trochę wylać, niż mieć Altzheimera i zapomnieć wypić
 
 
Ravał 
Olo

Posty: 5
Wysłany: 2011-02-05, 13:34   

Ja jeżdżę z golden retriverem ,albo dwoma ,jak nie zagryzą to zaliżą ,no i mam spokój z wędkarzami bo te cholery z godzinę muszą popływać zanim zacznę łowić , a to się ludziom nie podobą:)a tak poza tym to proponuje kawałek przewodu zasilającego taki grubszy ,on na pewno pomoże. Jak debile przyjeżdżają nad wodę żeby innym życie utrudniać to nie ma co z nimi wchodzić w dyskusję.A tak na poważnie pies jest dobry nad wodą ,albo kolega , jest się do kogo odezwać <gorzej jak się żonę zabiera:)>Przed utratą sprzętu w nocy <delkim>ma tylko alarm ale nie każdego stać na nie .Zostanie czuwanie , kontakt z natura i odpowiednie dawkowanie alkoholu<dla pijących>.No i naładowany telefon <112>, i najważniejszy zdrowy rozsadek.
 
 
szuszel 


Wiek: 30
Posty: 70
Skąd: Orzesze
Wysłany: 2011-02-18, 08:55   

Najlepiej mieć pieska.Ja niestety nie mam, ale kolega ma owczarka niemieckiego po szkółce. Pies nie reaguje w ogóle na ludzi jest spokojny grzeczny, ale jak by ktoś podniósł rękę na niego albo kumpel dał by znak to hoho...... kiedyś się wygłupialiśmy i złapałem kumpla za kark to zaraz ta jego niunia mi na plecach siedziała ;)

Post po moderacji.Używaj polskich znaków.
_________________
100% NO KILL!!!
 
 
 
TommY 

Pomógł: 15 razy
Wiek: 37
Posty: 177
Skąd: PL
Wysłany: 2011-03-10, 21:37   

Ravał napisał/a:
Przed utratą sprzętu w nocy <delkim>ma tylko alarm ale nie każdego stać....No i naładowany telefon <112>, i najważniejszy zdrowy rozsadek.


jeden z foxów też ma, znajomy takie miał stracił sprzęt x3(znaleźli sposób by wyłączyć) nawet się nie obudził :? Rano zobaczył jak chciał donęcić :shock:
zaczyna wyć centralka jak ktoś stojaka lub wędzisk dotknie, myśle że i tak to lipa-podczas snu, jakby zawyło też bym się zastanawiał czy wyskoczyć i czy w łeb dostanę-telefon też już chyba za późno, wiem że to problem (niestety) i sądze tak jak Wy panowie że grupą chyba jest najsensowniej :cry: pozdrawiam.
 
 
Łukasz 

Pomógł: 7 razy
Posty: 150
Skąd: Orzesze
Wysłany: 2011-03-11, 22:09   

Trochę wprawności załapać i jazda z mendami :mrgreen:

Zabawka 1

Zabawka 2

Przy odrobinie sprawności i szybkości 3-4 osoby to nie problem, szybkość, wprawa, szybkość, wprawa. Jak nikt nic nie trenuje to pies lub kolega :) Kontynuując metody walki to walka wręcz jedynie z uderzeniami w czułe punkty: Grdyka, jądra, przepona, mięśnie, zawiasy szczęki, nos ( uderzenie w sam czubek = nos w mózgu ) co z tego że będziesz nawalał mu po ryju jak kumpel z tyłu walnie cie cegłą w łeb i po tobie. reszta to ogólnie typowy combat, krav maga, kung-fu, cwaniaczki z mma wymiękają.
 
 
 
white 

Wiek: 37
Posty: 134
Skąd: Małogoszcz
Wysłany: 2011-03-13, 14:35   

Każda moja dłuższa zasiadka to zazwyczaj pojedyncza wyprawa . Jak do tej pory jeszcze nie mialem kłopotów z nieproszonymi gośćmi , choć ktoś tam zawsze się kręci , zazwyczaj latem . Zawsze trza powiadomić kilku ziomków o swym wypadzie gdzie i kiedy . Żeby wrazie jakiś przygód zawsze byli pod telefonem . Taka moja rada . :mrgreen:
_________________
Rodzina , Przyjaźń , Ojczyzna , Karpiarstwo
 
 
marec-ki 
Marek Przewodowski


Pomógł: 26 razy
Wiek: 33
Posty: 1348
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2011-10-03, 15:46   

Będę musiał nabyć jakiegoś odstraszacza, bo w przyszłym sezonie trochę samotnych nocek spędzę. Myślę nad jakimś pistoletem gazowym i porządnej pałce z małym gratisem ;)

Jednak zasiadka z bratnią duszą to jest coś. Nie dość, że jest do kogo gębę otworzyć to można liczyć na pomoc przy podebraniu ryby i przede wszystkim przy niezaplanowanych sytuacjach :evil:
_________________
"Człowiek wykształcony mówi skomplikowanym językiem o rzeczach prostych. Człowiek inteligentny mówi prostym językiem o rzeczach skomplikowanych"

Pozdrawiam - Marek !
 
 
Łukasz 

Pomógł: 7 razy
Posty: 150
Skąd: Orzesze
Wysłany: 2011-10-03, 15:53   

Z polecanych gazówek to

RMG-19

_________________
Złów i wypuść!
No Kill!
 
 
 
Omen 
Łukasz Nidecki


Pomógł: 13 razy
Wiek: 24
Posty: 100
Skąd: Gorzów Wlkp.
Wysłany: 2011-10-03, 17:25   

Nigdy nie wiadomo co się wydarzy, są różne sytuacja. Przezorność możliwych wydarzeń to podstawowa sprawa :) . Jako,że karpiuję tylko na wodach PZW zawsze staram się planować wyjazdy z co najmniej jednym kompanem, jeżeli zaś opcje są dwie - zostaje w domu bez ryzyka lub uderzam nad wodę sam na nocke/ kilka dni z ryzykiem wygrywa opcja numer 2 . :) Jako takich większych przygód nie miałem,kilka razy groźby lub dziwne zaczepki. Od czasu spotkania w nocy z dzikiem a konkretnie panem knurem face to face maczeta musi w namiocie być ;) .
Gdy agresorów jest kilku dobry wyjściem jest gazówka lub imitacja broni ( pistolet wiatrówka) i dobra gadka.

W niedalekiej przeszłości spędziłem kilka spontanicznych nocek na kocu w śpiworze pod chmurką ;) . Czar sierpniowych nocnych karpi z niewielkiego miejskiego zbiornika zrobił swoje. Ze względów głownie logistycznych nie było opcji postawienia namiotu.

Łukasz - sztuki walki świetna sprawa, jednak nigdy nie masz pewności że choć jeden z grupki kozaków nie jest lepszy od Ciebie bądź co bądź chociaż zbliżony pod względem umiejętności,siły itd. .Ewentualnie koleś wyciągnie kose i ochota do walki/ podejmowanie ryzyka momentalnie zgaśnie. ;) Do tego dochodzi fakt,że jeżeli ktoś podejmuję się takiej kradzieży sprzętu nieopodal właściciela który sobie kima , z pewnością jest przygotowany na konfrontację i wszystko ma mniej lub bardziej zaplanowane. ;)
_________________
HotRod CarpTeam
www.gkkhotrod.blogspot.com
 
 
 
Rumun 
Administrator
Krzysztof Caban


Pomógł: 60 razy
Wiek: 47
Posty: 2812
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2011-10-03, 17:43   

Łukasz napisał/a:
Trochę wprawności załapać i jazda z mendami :mrgreen:

Zabawka 1

Zabawka 2

Przy odrobinie sprawności i szybkości 3-4 osoby to nie problem, szybkość, wprawa, szybkość, wprawa. Jak nikt nic nie trenuje to pies lub kolega :) Kontynuując metody walki to walka wręcz jedynie z uderzeniami w czułe punkty: Grdyka, jądra, przepona, mięśnie, zawiasy szczęki, nos ( uderzenie w sam czubek = nos w mózgu ) co z tego że będziesz nawalał mu po ryju jak kumpel z tyłu walnie cie cegłą w łeb i po tobie. reszta to ogólnie typowy combat, krav maga, kung-fu, cwaniaczki z mma wymiękają.


Wszystko się zgadza, tylko pamiętaj, że często tacy kolesie co idą na ,,robotę" są zdesperowani i nie przebierają w środkach i mogą wyciągnąć broń ostrą, a ja z kolei powtarzam, że nikt nie jest szybszy jak kula 360m/s.
Ostatnio zmieniony przez Rumun 2011-12-12, 16:33, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
Przemo 
Przemysław Piątek


Pomógł: 51 razy
Wiek: 39
Posty: 1132
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2011-10-03, 18:27   

Omen napisał/a:
jednak nigdy nie masz pewności że choć jeden z grupki kozaków nie jest lepszy od Ciebie bądź co bądź chociaż zbliżony pod względem umiejętności,siły itd. .Ewentualnie koleś wyciągnie kose i ochota do walki/ podejmowanie ryzyka momentalnie zgaśnie. Do tego dochodzi fakt,że jeżeli ktoś podejmuję się takiej kradzieży sprzętu nieopodal właściciela który sobie kima , z pewnością jest przygotowany na konfrontację i wszystko ma mniej lub bardziej zaplanowane.


Bardzo mądrze powiedziane.
Lepiej jest trzymać argument w ręku niż tylko same ręce. ;)
 
 
 
zbychu 

Wiek: 30
Posty: 31
Skąd: Gliwice
Wysłany: 2011-10-05, 14:10   

Ja od jakiegoś czasu, nigdy nie siadam bez straszaka i gazu. Osobiście mogę polecić "gaz pieprzowy w żelu". Wiadomo ma mniejszy promień rażenia, ale nie ma opcji że nam tez się dostanie, i ma zasięg 7-10 m !! :D Warto też mieć przy sobie ćwiartkę wódeczki. Czasem agresora można spławić bez większych przeszkód % smakołykiem ;)
 
 
Karpiu 


Wiek: 25
Posty: 34
Skąd: Lubuskie
Wysłany: 2011-12-11, 22:28   

Zawszę jeżdżę z kolegą, co cztery ręce to nie dwie :D Dodatkowo pistolet gazowy, mam nadzieję że nie będzie mi nigdy potrzebny, ale lepiej się zabezpieczyć.
 
 
 
Wasyl 
Damian Wasielewski



Zaproszone osoby: 1
Pomógł: 10 razy
Wiek: 39
Posty: 626
Skąd: Krapkowice-Otmęt
Wysłany: 2011-12-11, 22:52   

Zawsze mam........nadmiar browaru :lol: Najlepsza broń na narwańca :P
_________________
SEN ? A CO TO TAKIEGO ?
 
 
 
MariuszKopeć 


Pomógł: 3 razy
Wiek: 23
Posty: 189
Skąd: Stargard Szczeciński
Wysłany: 2011-12-11, 23:26   

W tym roku chcę kupić baseball na samotne zasiadki, zawsze odstraszy te dwie osoby, chodź nie chciał bym go użyć, ale róznie to bywa.
 
 
 
fotograf karpi 
czas na większe zdjęcie!


Pomógł: 4 razy
Wiek: 44
Posty: 87
Skąd: Głogów
Wysłany: 2011-12-11, 23:44   

"sztuki walki świetna sprawa, jednak nigdy nie masz pewności że choć jeden z grupki kozaków nie jest lepszy od Ciebie"

Podobnie może być z bronią,ja wyjmę gazówkę nieproszony gość wyjmie ostrą.
Przyjdą smrole,pogonimy ich pałą lub gazem to w nocy przyjdzie cała klasa i podpalą namiot.

Osobiście nie spotkałem się z opisywanym w tym temacie problemem ale chyba stawiałbym na sztukę konwersacji,pertraktacji,negocjacji niż siłowe rozwiązywanie problemu.

Nasz wychuchany sprzęt jest cenny ale zdrowie i życie chyba cenniejsze.

Podejrzewam,że dla tego tematu niestety nie ma złotego środka :/

p.s. staram się zawsze zaszyć na końcu świata i obcować z dziką przyrodą,ona jeżeli jej nie prowokujemy nie zrobi nam krzywdy.
_________________
Pozdrawiam "fotografów karpi"
 
 
JKarp 
Janusz Kozłowski


Pomógł: 8 razy
Wiek: 56
Posty: 252
Skąd: Legionowo
Wysłany: 2011-12-12, 16:15   

Cześć
Jak siadam sam na "moim" miejscu to stawiam dwie czujki ruchu z pilotem. Stawiam je w miarę daleko żeby w razie co mieć czas na chociaż wyjście z namiotu. Bić się z nikim nie zamierzam choć bójki się nie boję. Panowie jedna zasada - jak już się bronić to tak żeby bolało. Żadne szpagaty przy głowie przeciwnika i żadne super kombinacje wyuczonych technik :oops: od góry : czubek nosa, krtań, oczy, krocze i kolana :evil: Pewnie są wśród nas czynni zawodnicy sztuk walki to pewnie potwierdzą to co mówię. Powyższe punkty pochodzą z systemu walki chyba jednego nastawionego na atak - Krav Maga.
Do obrony wszystko się przyda - klucz ( taki do drzwi Gerda ), rączka podbieraka, kobra, Nawet proca i kulki :mrgreen:
Co prawda zawsze jedziemy w kilku na dzikie wody i jak na razie zawsze było ok.Krav Maga
Janusz JKarp
 
 
marec-ki 
Marek Przewodowski


Pomógł: 26 razy
Wiek: 33
Posty: 1348
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2011-12-12, 16:23   

Janusz jakie konkretnie czujki na pilota masz ?

Ja być może na wiosnę zaliczę krótki kurs boksu ;) na siłowni gdzie chodzę są takowe i całkiem fajnie to wygląda ;)
_________________
"Człowiek wykształcony mówi skomplikowanym językiem o rzeczach prostych. Człowiek inteligentny mówi prostym językiem o rzeczach skomplikowanych"

Pozdrawiam - Marek !
 
 
mefisto
[Usunięty]

Wysłany: 2011-12-12, 16:38   

Panowie !!!!!!!!!!!!!!!
Przede wszystkim pełna kultura musi być u Was-w zapasie browarek na poczęstunek i powinno grać.
Siadać w parę osób i być przytomnym co dookoła się dzieje.

Pamiętajcie, że agresja rodzi agresję i wypisywanie o kijach, gazie, nożach itp schowajcie pod poduszkę, taka moja rada.
 
 
marec-ki 
Marek Przewodowski


Pomógł: 26 razy
Wiek: 33
Posty: 1348
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2011-12-12, 16:43   

mefisto napisał/a:
Pamiętajcie, że agresja rodzi agresję i wypisywanie o kijach, gazie, nożach itp schowajcie pod poduszkę, taka moja rada.


Według mnie, jak ktoś idzie aby nabić komuś guza to będzie miał w nosie poczęstunek. Ja np. nie jestem zbyt dobrze umięśniony, więc najzwyczajniej w świecie staram się unikać słownych utarczek, które mogą zakończyć się na rękoczynach. Jak sobie idzie jakiś pijaczek czy coś i rzuca mięsem w moją stroną to po prostu go olewam licząc że sobie pójdzie.

Nie zmienia to jednak faktu, że coś z gazem, albo pała się przydadzą bo czasami nie tylko drugi człowiek może być agresywny ale i jakieś zwierze np. pies. To jest tak jak ze ściągami. Nie trzeba ich używać, ale posiadania ich poprawia nasze samopoczucie ;)
_________________
"Człowiek wykształcony mówi skomplikowanym językiem o rzeczach prostych. Człowiek inteligentny mówi prostym językiem o rzeczach skomplikowanych"

Pozdrawiam - Marek !
 
 
słowik 
Przemysław Słowikowski



Pomógł: 129 razy
Wiek: 37
Posty: 2202
Skąd: OLEŚNICA
Wysłany: 2011-12-12, 16:59   

marec-ki napisał/a:
To jest tak jak ze ściągami. Nie trzeba ich używać, ale posiadania ich poprawia nasze samopoczucie


Dobrze ujęte.
Też jestem tego zdania,a że często siedzę na pobliskich gliniankach gdzie różne typy ludzi się zjeżdżają[kibole,pijaczki,ćpuny itp] są też tacy którzy wyciągają grilla z bagażnika wypiją browara,po czym zmykają do domu.
Zdarzyło mi się kiedyś że łowiłem pod przeciwległym brzegiem gdzie nęciłem 5 dni a w noc zasiadki młodzież zrobiła sobie imprezkę do białego rana i było po rybach.
Nie wiadomo co tacy ludzie zrobią o 3 nad ranem,czy zaczną się kąpać,a może przyjdą z wizytą...
Zawsze trzeba być w jakiś sposób przygotowanym na nie miłą wizytę osób trzecich.
_________________
Lepiej mieć Parkinsona i trochę wylać, niż mieć Altzheimera i zapomnieć wypić
 
 
mefisto
[Usunięty]

Wysłany: 2011-12-12, 17:01   

Oby Wszyscy pałkarze, nożownicy, gazownicy i co tam jeszcze Wam do głowy przyjdzie, nigdy nie mieli takiej sytuacji, że będziecie chcieli ( czytaj-musieli ) użyć tych Waszych przedmiotów do obrony :roll:

Jeżeli już do tego dojdzie i przyjdzie jakaś agresywna grupa to widzę już Was leżących na glebie, krwawiących, jęczących i proszących o pomoc.

Koledzy, nie bądźcie "bohaterami"-zdrowie jest NAJWAZNIEJSZE !
Pełna KULTURA i UŚMIECH na twarzy rozbraja przeciwnika.
Pamiętajcie o tym :D
 
 
marec-ki 
Marek Przewodowski


Pomógł: 26 razy
Wiek: 33
Posty: 1348
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2011-12-12, 17:06   

No tak ale mefisto nie warto być chojrakiem i pierwszemu prowokować takich ludzi. A jeżeli będzie tak jak pisałem, że podejdzie/podejdą z zamiarem dania wpie...ol to niestety ale nie ma co tracić czas na wyciąganie browara czy opowiadanie kawałów, tylko czym prędzej chwytać co pod ręką i bić ile wlezie i tylko słuchać czy żyje/żyją :P

Tak z ciekawości :)

Jakie w naszym kraju należy spełniać wymagania aby otrzymać pozwolenie na broń palną ? :lol:
_________________
"Człowiek wykształcony mówi skomplikowanym językiem o rzeczach prostych. Człowiek inteligentny mówi prostym językiem o rzeczach skomplikowanych"

Pozdrawiam - Marek !
 
 
Rumun 
Administrator
Krzysztof Caban


Pomógł: 60 razy
Wiek: 47
Posty: 2812
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2011-12-12, 17:22   

marec-ki napisał/a:
No tak ale mefisto nie warto być chojrakiem i pierwszemu prowokować takich ludzi. A jeżeli będzie tak jak pisałem, że podejdzie/podejdą z zamiarem dania wpie...ol to niestety ale nie ma co tracić czas na wyciąganie browara czy opowiadanie kawałów, tylko czym prędzej chwytać co pod ręką i bić ile wlezie i tylko słuchać czy żyje/żyją :P

Tak z ciekawości :)

Jakie w naszym kraju należy spełniać wymagania aby otrzymać pozwolenie na broń palną ? :lol:


Wymagania Pozwolenia na broń
 
 
 
Marcin T 
Marcin Turko

Pomógł: 28 razy
Wiek: 44
Posty: 602
Skąd: Bytom
Wysłany: 2011-12-12, 18:33   

mefisto napisał/a:

Jeżeli już do tego dojdzie i przyjdzie jakaś agresywna grupa to widzę już Was leżących na glebie, krwawiących, jęczących i proszących o pomoc

To prawda.
A jak już sobie po przegranej walce na pały i noże poleżą, pokrwawią i uda się wrócić do domu to po tygodniu przyjdzie do domu wezwanko w sprawie napaści na spacerujących "kibiców" :lol:
 
 
 
JKarp 
Janusz Kozłowski


Pomógł: 8 razy
Wiek: 56
Posty: 252
Skąd: Legionowo
Wysłany: 2011-12-12, 18:35   

marec-ki napisał/a:
Janusz jakie konkretnie czujki na pilota masz ?

Ja być może na wiosnę zaliczę krótki kurs boksu ;) na siłowni gdzie chodzę są takowe i całkiem fajnie to wygląda ;)

Cześć
Mam coś takiego. Tylko doszczelniłem silikonem.
Czujki Owszem - jestem zawsze wesoły i uśmiechnięty. Chętnie poczęstuje browarkiem czy nawet czymś innym. Ale czasem naprawdę może być sytuacja, że będzie problem :evil:
No już raz miałem odwiedziny jakiś gnoi nad Zegrzem. Ich było trzech a nas dwóch. Dobrze, że nie wrócili w dziesięciu ale wyjścia nie miałem 8-) Od samego początku była agresja i żądania. Policja niestety też nie przyjechała mimo dwóch telefonów :!:
Miałem zostawić sprzęt i odejść ? Dopóki jest szansa należy starać bronić swojego mienia.
Uciec zawsze zdążę :/
Janusz JKarp
 
 
Marcin T 
Marcin Turko

Pomógł: 28 razy
Wiek: 44
Posty: 602
Skąd: Bytom
Wysłany: 2011-12-12, 18:47   

Ja polecam zamaskowanie czujek. Swoją rozebrałem i psiknąłem na zielono :P
 
 
 
JKarp 
Janusz Kozłowski


Pomógł: 8 razy
Wiek: 56
Posty: 252
Skąd: Legionowo
Wysłany: 2011-12-12, 18:51   

Cześć
No super pomysł Marcin.
Jak testowałem na kumplu te czujki ( on nic nie wiedział ) to myślałem, że zejdzie :oops:
JK
 
 
RR 
Ryszard Iwański

Pomógł: 12 razy
Wiek: 42
Posty: 263
Skąd: Radom
Wysłany: 2011-12-12, 18:51   

Czy te czujniki mają wbudowaną syrenę wewnętrzną? jeśli tak to czy nie mieliście sytuacji, że wybiegacie do brania a tu zonk i nie daje się wyłączyć przy pomocy pilota? tylko trzeba wyciągnąć baterie.
 
 
Przemo 
Przemysław Piątek


Pomógł: 51 razy
Wiek: 39
Posty: 1132
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2011-12-12, 18:54   

Szczerze to nie wiem jakbym się zachował, gdybym miał nieproszonych gości...Do tej pory nie zdażyła mi się taka sytuacja, aczkolwiek nie lekceważę tego. Mam zawszę pod ręką nóż i dużą kobrę :D , w nocy staram się spać dosyć czujnie (no chyba że była imprezka :P ) i nie zostawiać zbędnych rzeczy poza namiotem. Myślę że jeśli sytuacja by mnie do tego zmusiła, to nie wachałbym się użyć siły wobec agresora. :|
 
 
 
Marcin T 
Marcin Turko

Pomógł: 28 razy
Wiek: 44
Posty: 602
Skąd: Bytom
Wysłany: 2011-12-12, 19:37   

RR napisał/a:
Czy te czujniki mają wbudowaną syrenę wewnętrzną?

Czujnik ZAM 30 ma wbudowaną syrenę wewnętrzną. Wyje, że hej.

RR napisał/a:
jeśli tak to czy nie mieliście sytuacji, że wybiegacie do brania a tu zonk i nie daje się wyłączyć przy pomocy pilota? tylko trzeba wyciągnąć baterie.

Nie miałem takie sytuacji aczkolwiek obok wejścia do namiotu zawsze kładę pilota aby w ferworze walki nie depnąć we własną minę ;)
Jak dla mnie ZAM30 ma trochę za mały kąt krycia i jeśli pilot nie widzi okienka czujki ruchu to za cholerę nie da się ani włączyć ani wyłączyć. Chętnie zmieniłbym na coś z większym pokryciem pola. Jakieś propozycje? Coś sprawdzonego?
Kiedyś na jakimś forum ktoś prezentował taki alarm, który syrenę miał dwustopniową. Przez pierwsze sekundy informowała delikatnie w namiocie (centralka) a dopiero potem odzywał się alarm na zewnątrz. Może ktoś podpowie.
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Wersja forum PDA/GSM

Strona wygenerowana w 0,11 sekundy. Zapytań do SQL: 12
Dla użytkowników:




Konkursy! Co miesiąc do zgarnięcia bony na sprzęt karpiowy oraz nagrody rzeczowe!








Duże zniżki na sprzęt karpiowy dla aktywnych użytkowników!







Możliwość testowania sprzętu oraz przynęt!




Sponsorzy forum: