Wędkarstwo karpiowe Strona Główna Wędkarstwo karpiowe
Miejsce na wymianę poglądów pomiędzy karpiarzami. Znajdziesz tu zarówno dyskusje na temat sprzętu karpiowego, metod i technik połowu karpia, opinie na wszelkie tematy oraz mnóstwo innych porad. Dołącz do dyskusji z nami i dowiedz się więcej!

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Gwarancja, zgodnoś towaru z umową, dyrektywa UE
Autor Wiadomość
wolson
[Usunięty]

Wysłany: 2012-01-08, 14:43   

Odnoszę wrażenie, że troszkę zamieszaliście.

Bury, przeczytaj jeszcze raz mojego posta:

Post

Wyraźnie zaznaczyłem, że w przypadku zwrotu towaru zakupionego max 10 dni wcześniej, TY ponosisz koszt odesłania towaru do sprzedającego, a sprzedający ponosi koszt wysłania towaru do Ciebie przy zakupie.
Źródło - Decyzja Prezesa UOKiK (RWR 11/2011)


Zwrot pełnych kosztów przysługuje w momencie uznanej reklamacji. Wtedy sprzedający ma obowiązek oddać Wam pieniądze za wszelkie koszty, jakie ponieśliście (przesyłki, demontaż, ponowny montaż towaru itp itd).
Źródło - Ustawa o szczególnych (...)


Proszę, nie mieszajcie tych 2 jakże różnych spraw.
 
 
Bury 

Pomógł: 32 razy
Wiek: 32
Posty: 895
Skąd: ...
Wysłany: 2012-01-08, 15:28   

wolson, domagam się zwrotu kosztów przesyłki, jakie poniosłem przy kupnie. Odesłałem na swój koszt i tego nie tykam.
 
 
wolson
[Usunięty]

Wysłany: 2012-01-08, 15:37   

Bury, w takim razie ja źle zrozumiałem - przepraszam :)
 
 
Speedy81 

Pomógł: 5 razy
Wiek: 36
Posty: 203
Skąd: Siedlce
Wysłany: 2012-01-08, 15:43   

wolson napisał/a:

Wyraźnie zaznaczyłem, że w przypadku zwrotu towaru zakupionego max 10 dni wcześniej, TY ponosisz koszt odesłania towaru do sprzedającego, a sprzedający ponosi koszt wysłania towaru do Ciebie przy zakupie


Dla mnie to wkradło się tutaj coś mega dziwnego....... do 10 dni sprzedawca może zwrócić koszty wysyłki pod warunkiem, że TOWAR, który przesłał był niezgodny z opisem, uszkodzony, w innym kolorze itd. jak sobie kupiłeś coś, ale nie bardzo Ci się podoba na żywo to w dwie strony bulisz kasę.
Ja miałem taką akcję, że ktoś mi przesłał wędkę z krzywym blankiem i zrobił to świadomie, bo prosiłem go o dokładne przejrzenie wędziska i wtedy ja odesłałem na swój koszt, koleś mi zwrócił koszty wysyłki do mnie (które ja też opłaciłem).
Jeśli byłoby tak, że każdy by sobie coś zamówił, aa nie podoba mi się w rzeczywistości, bo ma takie widzi misie, albo okres, odsyłam, a sprzedawca i tak mi koszty wysyłki do mnie zwróci, za którą wcześniej zapłaciłem to byłoby to chore i na pewno sprzedawcy pikietowaliby teraz pod kancelarią.
 
 
wolson
[Usunięty]

Wysłany: 2012-01-08, 15:50   

Speedy81, nie wiem co jest dziwne - takie jest prawo i nie zmienisz tego. Kupujący będzie twierdził, że tak powinno być, sprzedającemu nie będzie to odpowiadać.
Zapominasz jednak o jednym - zanim weszły te ustawy w życie, to każdy kupujący był na straconej pozycji. Sprzedający był panem i władcą, mógł jawnie dymać kupującego - wtedy było dobrze, tak? Teraz zmieniły się zasady i już jest dziwnie?

Punkt widzenia zależy od punktu leżenia.
Ja osobiście cieszę się, że jako kupujący mam ustawy, które bronią moich praw.
 
 
Speedy81 

Pomógł: 5 razy
Wiek: 36
Posty: 203
Skąd: Siedlce
Wysłany: 2012-01-08, 15:59   

wolson napisał/a:

Punkt widzenia zależy od punktu leżenia.
Ja osobiście cieszę się, że jako kupujący mam ustawy, które bronią moich praw.


Wolson ja nie miałem i nie mam żadnego sklepu netowego, czy stacjonarnego, dlatego powinienem się cieszyć z takiego prawa, ale.... mam zdrowy rozsądek i co mi on mówi.
Mówi mi o tym, że jeżeli zamawiam sobie krętliki numer "8" i płacę za przesyłkę 10zł, krętliki przychodzą do mnie, ja patrze na nie.... o jakieś takie duże.... mogłem wziąć "12". Więc odsyłam sprzedającemu te krętliki i mówię ZWRACAJ DZIADU KASĘ ZA WYSYŁKĘ DO MNIE, BO MI SIĘ NIE PODOBAJĄ TE KRĘTLIKI nr 8!! Chce 12! przesyła mi znowu sprzedawca krętliki 12, znowu patrze...... kuźwa... mogłem wziąć 10. Odsyłam 12 i znowu piszę do sprzedawcy DZIADU, ZNOWU MI SIĘ NIE PODOBAJĄ, ZWRACAJ MI ZA PRZESYŁKĘ DO MNIE , i wymieniaj na 10.
Naprawdę chciałbym zobaczyć sprzedawcę, który zwraca Ci koszty wysyłki przy takich zwrotach widzi mi się, a koszty wysyłki do Ciebie przekroczyłyby WARTOŚĆ tych krętlików, bo akurat się komuś nie spodobała wielkość.
Ostatnio zmieniony przez Speedy81 2012-01-08, 16:28, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
PrzemekBździuch 
sklep-karpiowy.pl



Pomógł: 54 razy
Wiek: 40
Posty: 790
Skąd: Sławoborze
Wysłany: 2012-01-08, 16:12   

Speedy81, wydaje mi się, ze po pierwszym zwrocie w tym sklepie już nie zrobisz zakupów ;) .
 
 
 
wolson
[Usunięty]

Wysłany: 2012-01-08, 16:14   

Speedy81 napisał/a:
Wolson ja nie miałem i nie mam żadnego sklepu netowego, czy stacjonarnego, dlatego powinienem się cieszyć z takie prawa, ale.... mam zdrowy rozsądek i co mi on mówi.
Mówi mi o tym, że jeżeli zamawiam sobie krętliki numer "8" i płacę za przesyłkę 10zł, krętliki przychodzą do mnie, ja patrze na nie.... o jakieś takie duże.... mogłem wziąć "12". Więc odsyłam sprzedającemu te krętliki i mówię ZWRACAJ DZIADU KASĘ ZA WYSYŁKĘ DO MNIE, BO MI SIĘ NIE PODOBAJĄ TE KRĘTLIKI nr 8!! Chce 12! przesyła mi znowu sprzedawca krętliki 12, znowu patrze...... kuźwa... mogłem wziąć 10. Odsyłam 12 i znowu piszę do sprzedawcy DZIADU, ZNOWU MI SIĘ NIE PODOBAJĄ, ZWRACAJ MI ZA PRZESYŁKĘ DO MNIE , i wymieniaj na 10.

No tak to niestety działa i może w skrajnych (złośliwych) przypadkach do tego doprowadzić.

Ale spójrzmy na jeszcze jeden aspekt - reklamację.
Ustawa stanowi, że sprzedający ma 14 dni roboczych na odpowiedź na reklamację. Jeśli tego nie uczyni, automatycznie reklamacja zostaje uznana.
I teraz co się dzieje dalej ... ustawa stanowi, że czas zakończenia reklamacji po jej uznaniu powinien zakończyć się "w stosownym czasie".
Pytanie - co to znaczy stosowny czas? Dla Ciebie może to być tydzień, bo masz zareklamowaną wędkę, a za 10 dni jedziesz na zasiadkę i jej potrzebujesz.
A sprzedający po złości twierdzi, że dla niego stosowny czas to ... 6 miesięcy. I co wtedy zrobisz? Ręce masz związane, jesteś bezradny. To nie jest chore?

[ Dodano: 2012-01-08, 16:16 ]
PrzemekBździuch napisał/a:
wydaje mi się, ze po pierwszym zwrocie w tym sklepie już nie zrobisz zakupów

To też zależy od tego w jaki sposób ten towar chcesz zwrócić. Wszystko to kwestia do dogadania. ;)
 
 
Speedy81 

Pomógł: 5 razy
Wiek: 36
Posty: 203
Skąd: Siedlce
Wysłany: 2012-01-08, 16:17   

PrzemekBździuch napisał/a:
Speedy81, wydaje mi się, ze po pierwszym zwrocie w tym sklepie już nie zrobisz zakupów ;) .


DOKŁADNIE PrzemekBździuch :lol:
Tyle, że ja się w takie rzeczy nie bawię. Jak ktoś mnie OSZUKUJE to lekko nie będzie.
Ale jeśli ja nie znam rozmiaru krętlika i mam jakieś zastrzeżenia co do jego wielkości i chce wymieniać i żądam zwrotu kosztów, to coś jest nie tak z naszym prawem.
Jak oszukał to niech zwraca sprzedawca w dwie strony, powinien kwiaty przesłać jeszcze i kartkę z przeprosinami, albo wystąpić w programie I'm sorry, ale jeśli to widzi mi się kupującego to ........

[ Dodano: 2012-01-08, 16:20 ]
wolson napisał/a:

A sprzedający po złości twierdzi, że dla niego stosowny czas to ... 6 miesięcy. I co wtedy zrobisz? Ręce masz związane, jesteś bezradny. To nie jest chore?


To jest MEGA chore Wolson - tu masz zupełną rację! Powinno być wszystko zapisane w dniach, godzinach itd. , żeby każdy był świadom swego.
Ostatnio zmieniony przez Speedy81 2012-01-08, 16:25, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
wolson
[Usunięty]

Wysłany: 2012-01-08, 16:24   

Jeszcze jedna mała uwaga do tego przepisu, nakazującego zwrot kosztów wysyłki towaru do Ciebie.
Jeśli zwracasz całe zamówienie (zamówiłeś np 3 produkty), sprzedawca musi Ci oddać nie tylko cenę towaru, ale także kwotę wydaną na jego dostarczenie do Ciebie. Korzystając z prawa do zwrotu, płacisz więc jedynie za jego odesłanie do sklepu.
W przypadku gdy zwracasz tylko część zamówienia (np. jeden z trzech zamówionych produktów), sprzedawca oddaje Ci tylko cenę towaru. Koszt dostawy Ci nie przysługuje.
 
 
Marcin T 
Marcin Turko

Pomógł: 28 razy
Wiek: 44
Posty: 602
Skąd: Bytom
Wysłany: 2012-01-08, 17:06   

Ależ się zamieszanie zrobiło.
Wolson, Możesz rozwiązać łamigłówkę? :D

1. Kupiłem towar płacąc za przesyłkę. Towar okazuje się być wadliwy, reklamacja zostaje uznana. Które koszty przesyłki ponosi klient?
a. Koszt pierwszej przesyłki do klienta,
b. Koszt przesyłki z wadliwym towarem od klienta ,
c. Koszt przesyłki z wymienionym towarem na pozbawiony wad do klienta .


2. Kupiłem towar płacąc za przesyłkę. Towar jest w porządku ale odwidziało mi się i zwracam go do sklepu z prośbą o wymianę na inny. Które koszty przesyłki ponosi klient?
a. Koszt pierwszej przesyłki do klienta,
b. Koszt przesyłki z niechcianym towarem od klienta,
c. Koszt przesyłki z wymienionym towarem do klienta.

Może to dziwne ale wydaje mi się, że podanie wyniku np 2 a,c będzie to cenne podsumowaniem wątku na przyszłość.
 
 
 
wolson
[Usunięty]

Wysłany: 2012-01-08, 17:53   

Poczekajcie, bo teraz to i ja się zamotałem, zerknę w "pomocnika" ... zaraz napiszę co i jak.

[ Dodano: 2012-01-08, 18:07 ]
Dobra, zatem zacznę od odpowiedzi na pytania Marcina.

Prawidłowe odpowiedzi to:

Pytanie 1 - odpowiedź a
Pytanie 2 - odpowiedź b i c

Już tłumaczę dlaczego tak.

Pytanie 1 - w tym przypadku mamy do czynienia z wymianą towaru na nowy, zatem procesu reklamacyjnego dotyczą tylko 2 wysyłki: wysyłka wadliwego towaru od kupującego do sprzedającego oraz wysyłka wymienionego towaru do kupującego.

Pytanie 2 - tu mam do czynienia z Ustawą o ochronie niektórych praw konsumentów oraz o odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną przez produkt niebezpieczny z dnia 2 marca 2000 r. (DzU z 2000 r. Nr 22, poz. 271). Koszty odesłania towaru ponosi konsument. Sprzedający ma obowiązek zwrócić kupującemu wartość towaru wraz z kosztem dostarczenia do kupującego.
 
 
Bury 

Pomógł: 32 razy
Wiek: 32
Posty: 895
Skąd: ...
Wysłany: 2012-01-08, 18:25   

Posprzątałem nieco.

Wracając do mojej sprawy. Facet znów odpisał, "prosze nie czekacz".
Co teraz?
Mail do rzecznika z opisem sprawy, załączonymi mailami i prośbą o opinię/pomoc.
Czy może jakieś dodatkwo przedsądowe wezwanie do zapłaty i po terminie sprawa do sądu w trybie uproszczonym?
 
 
wolson
[Usunięty]

Wysłany: 2012-01-08, 19:03   

Bury napisał/a:
Co teraz?
Mail do rzecznika z opisem sprawy, załączonymi mailami i prośbą o opinię/pomoc.

Dokładnie tak - pisz do rzecznika - nie masz już nic do stracenia.
 
 
Bury 

Pomógł: 32 razy
Wiek: 32
Posty: 895
Skąd: ...
Wysłany: 2012-01-08, 21:42   

Znalazłem jeszcze informacje na temat zwrotu kosztów wysyłki.
E-sklepy-musza-oddac--koszty-przesylki
 
 
AeSeF
c3n50r3d


Pomógł: 23 razy
Wiek: 26
Posty: 569
Skąd: Poznań
Wysłany: 2012-01-08, 22:05   

Wracam ze swoim wątkiem. Opiszę go krótko, bo jest łatwy. Salon [sprzedawca] Orange nie chce mi wymienić telefonu, bo to nie ja go kupowałem przy podpisywaniu umowy, a oni wymienią telefon tylko osobie, która podpisywała umowę o świadczenie usług telekomunikacyjnych i koniec tematu.

Panowie doradźcie coś ? sąd czy jeszcze dzwonić do RPK :?:


Sony Ericsson i Autoryzowany Serwis SE też postawili sprawę jasno i w 100% ich rozumiem -> sprzedawca wymienia towar
 
 
Bury 

Pomógł: 32 razy
Wiek: 32
Posty: 895
Skąd: ...
Wysłany: 2012-01-08, 22:09   

Napisz do Orange maila, załączając wszystkie papiery jakie masz. Zobaczymy co odpiszą.
Później wszystko opisujesz na wykop.pl i miękną ;p
 
 
AeSeF
c3n50r3d


Pomógł: 23 razy
Wiek: 26
Posty: 569
Skąd: Poznań
Wysłany: 2012-01-08, 22:19   

Bury napisał/a:
Napisz do Orange maila, załączając wszystkie papiery jakie masz. Zobaczymy co odpiszą.
Później wszystko opisujesz na wykop.pl i miękną ;p



Pisanie do Orange i liczenie, że ktoś się tym zainteresuje to trochę naiwność, ale temu serwisowi to z miłą chęcią zrobiłbym dobrą reklamę na wykopie, bo Pan, który mi odpisywał był w nadto dobrym humorze...
 
 
Bury 

Pomógł: 32 razy
Wiek: 32
Posty: 895
Skąd: ...
Wysłany: 2012-01-08, 22:31   

Często "centrali" bardziej zależy na opinii. Ja bym spróbował.
A co do wykopu to takie historie mają wzięcie i orange na pewno o tym wie :]
 
 
Speedy81 

Pomógł: 5 razy
Wiek: 36
Posty: 203
Skąd: Siedlce
Wysłany: 2012-01-09, 00:53   

To będzie trochę OFF, ale nawiązując już do tematu :
jak się mają te wszystkie przepisy do tego, kiedy kupujemy w sklepie, otrzymujemy gwarancję na 2 lata, a po pół roku sklep bankrutuje i słuch o nim zaginął :?:
Jesteśmy z ręką w nocniku, czy reklamujemy bezpośrednio u producenta?
 
 
Marcin T 
Marcin Turko

Pomógł: 28 razy
Wiek: 44
Posty: 602
Skąd: Bytom
Wysłany: 2012-01-09, 06:26   

Szanujący się producenci podają w kartach gwarancyjnych adresy swoich punktów serwisowych. Na stronach Internetowych często można znaleźć namiary na przedstawicieli handlowych dla danej marki na Polskę.
 
 
 
marec-ki 
Marek Przewodowski


Pomógł: 26 razy
Wiek: 33
Posty: 1348
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2012-01-12, 11:12   

Panowie mam problem. Kupiłem w weekend akumulator Centra Futura. Zależało mi żeby był świeży, bo długo leżakowane akumulatory tracą swoje właściwości. Trochę się naszukałem aż znalazłem. Koleś mi napisał, że data produkcji październik 2011. Z ciekawości sprawdziłem teraz czy można w jakiś sposob rozszyfrować datę produkcji akumulatora. Na karcie mam nr identyfikacyjny: 1AC17H1. Po rozszyfrowaniu wyszło mi, że styczeń 2011. Czy mogę jechać oddać ten akumulator i żądać zwrotu kasy ? w mailu mam ich odpowiedź, że data produkcji to październik 2011.
_________________
"Człowiek wykształcony mówi skomplikowanym językiem o rzeczach prostych. Człowiek inteligentny mówi prostym językiem o rzeczach skomplikowanych"

Pozdrawiam - Marek !
 
 
Marcin T 
Marcin Turko

Pomógł: 28 razy
Wiek: 44
Posty: 602
Skąd: Bytom
Wysłany: 2012-01-12, 11:13   

A dlaczego żądać zwrotu kasy?
Żądaj towaru zgodnego z umową :)
Niech Ci pokażą swoje tabele aby ustalić datę.
 
 
 
wolson
[Usunięty]

Wysłany: 2012-01-12, 11:14   

marec-ki, jak najbardziej możesz to zrobić - to ewidentnie podlega pod niezgodność towaru z umową.
 
 
marec-ki 
Marek Przewodowski


Pomógł: 26 razy
Wiek: 33
Posty: 1348
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2012-01-12, 11:30   

Lubię takie tłumaczenia: "Kolega z magazynu wprowadził mnie w błąd, a ja potem już tego nie sprawdziłem" 8) krętactwo i matactwo na każdym kroku :roll:
_________________
"Człowiek wykształcony mówi skomplikowanym językiem o rzeczach prostych. Człowiek inteligentny mówi prostym językiem o rzeczach skomplikowanych"

Pozdrawiam - Marek !
 
 
słowik 
Przemysław Słowikowski



Pomógł: 129 razy
Wiek: 37
Posty: 2205
Skąd: OLEŚNICA
Wysłany: 2012-01-12, 11:53   

marec-ki napisał/a:
krętactwo i matactwo na każdym kroku

Dla tego takie rzeczy należy kupować na miejscu a nie w sklepie internetowym gdzie przesyłka jest narażona na uszkodzenia mechaniczne,a zwłaszcza w aku podczas jakiegokolwiek upadku[wystarczy że ktoś nim rzuci a nie postawi] mamy na 99% oberwaną cele ;)
Nie kupujcie takich rzeczy w necie ;)
 
 
marec-ki 
Marek Przewodowski


Pomógł: 26 razy
Wiek: 33
Posty: 1348
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2012-01-12, 12:07   

Kupiłem na miejscu ;) Panowie szukają na magazynie akumulatora "świeżego" i w sobotę jadę na podmiankę lub zwracam ten jeżeli nie znajdą.
_________________
"Człowiek wykształcony mówi skomplikowanym językiem o rzeczach prostych. Człowiek inteligentny mówi prostym językiem o rzeczach skomplikowanych"

Pozdrawiam - Marek !
 
 
Bury 

Pomógł: 32 razy
Wiek: 32
Posty: 895
Skąd: ...
Wysłany: 2012-01-12, 12:42   

Ja mam nieco odmienny temat, aczkolwiek związany z prawem, więc pozwolę sobie tutaj napisać.

Brałem coś tam na raty. Żeby dostać raty na prawdziwe 0%, zgodziłem się na rozszerzoną gwarancję, która tak naprawdę jest ubezpieczeniem. Koszt został doliczony do kredytu, raty bez kosztów, poszło. Dokładnie wziąłem 2 rodzaje ubezpieczenia, w dwóch różnych "towarzystwach".
Zgodnie z prawem, zrezygnowałem z ubezpieczenia, wysyłając stosowne pisma. Z jednego ""towarzystwa" otrzymałem pięknie gotóweczkę na konto, tak jak wskazałem w piśmie.
Natomiast drugie "towarzystwo" związane bliżej ze sklepem, w którym kupiłem sprzęt, zadzwoniło do mnie prosząc abym się stawił w sklepie w celu podpisania aneksu do umowy kredytu, zostanie on pomniejszony o kwotę ubezpieczenia.
No i teraz pytania:
Czy mogą tak w ogóle zrobić.
Co zrobią jak się nie stawię.
Rozmowa nie była nagrywana, wysłałem pismo na które nie dostałem odpowiedzi, mają 30 dni na zwrot kasy. Co teraz? :)
 
 
słowik 
Przemysław Słowikowski



Pomógł: 129 razy
Wiek: 37
Posty: 2205
Skąd: OLEŚNICA
Wysłany: 2012-01-12, 12:43   

marec-ki napisał/a:
Kupiłem na miejscu

Tak wiem ;)
Tylko jak słyszę jak ktoś kupuje aku z neta bo taniej,to sobie myśle gdzie ktoś taki ma rozum :roll: [z tąd moja przestroga]
marec-ki napisał/a:
świeżego

Właśnie wiele osób nie wie że akumulatory potrafią leżeć kilka latek w magazynie,i my kupujemy w sumie nowy,ale on ma już np.3 lata i w aucie pochodzi powiedzmy 3lata i do śmieci ;) [a był kupiony nowy] :roll:
Też kiedyś nie wiedziałem o podawanej dacie produkcji na aku i kupiłem jakiś stary[magazynowy] który posłuzył 26miesięcy i d...a :evil:
Podobnie jest z oponami samochodowymi,bieżnik nówka,a opona produkowana np. [15.05] opis na oponie.
15-to tydzień
05-to rok 2005
Ale opopna nówka :mrgreen: [siedmio letnia]


A ja polecam akumulatory polskiej firmy auto-part mielec :) I polecam wrócić do tematu ;) / Bury
 
 
AeSeF
c3n50r3d


Pomógł: 23 razy
Wiek: 26
Posty: 569
Skąd: Poznań
Wysłany: 2012-01-12, 12:48   

slowik napisał/a:
Ale opopna nówka [siedmio letnia]


Opony mogą 3 albo 5 lat leżakować w magazynie bez jakichkolwiek uszczerbków na strukturze gumy ;)
 
 
Cypisek 
Cyprian Gutkowski


Pomógł: 30 razy
Wiek: 36
Posty: 1590
Skąd: Piastów
Wysłany: 2012-01-12, 12:51   

Bury napisał/a:
Ja mam nieco odmienny temat, aczkolwiek związany z prawem, więc pozwolę sobie tutaj napisać.

Brałem coś tam na raty. Żeby dostać raty na prawdziwe 0%, zgodziłem się na rozszerzoną gwarancję, która tak naprawdę jest ubezpieczeniem. Koszt został doliczony do kredytu, raty bez kosztów, poszło. Dokładnie wziąłem 2 rodzaje ubezpieczenia, w dwóch różnych "towarzystwach".
Zgodnie z prawem, zrezygnowałem z ubezpieczenia, wysyłając stosowne pisma. Z jednego ""towarzystwa" otrzymałem pięknie gotóweczkę na konto, tak jak wskazałem w piśmie.
Natomiast drugie "towarzystwo" związane bliżej ze sklepem, w którym kupiłem sprzęt, zadzwoniło do mnie prosząc abym się stawił w sklepie w celu podpisania aneksu do umowy kredytu, zostanie on pomniejszony o kwotę ubezpieczenia.
No i teraz pytania:
Czy mogą tak w ogóle zrobić.
Co zrobią jak się nie stawię.
Rozmowa nie była nagrywana, wysłałem pismo na które nie dostałem odpowiedzi, mają 30 dni na zwrot kasy. Co teraz? :)


A pismo do tej firmy wysłałeś poleconym?
 
 
 
Bury 

Pomógł: 32 razy
Wiek: 32
Posty: 895
Skąd: ...
Wysłany: 2012-01-12, 12:53   

Oczywiście, za kogo mnie masz? ;p
Ale na potwierdzenie odbioru już przyskompiłem ;)
 
 
słowik 
Przemysław Słowikowski



Pomógł: 129 razy
Wiek: 37
Posty: 2205
Skąd: OLEŚNICA
Wysłany: 2012-01-12, 12:55   

AeSeF napisał/a:
3 albo 5 lat leżakować w magazynie

A chciałbyś taką 5-ciolatkę założyć do auta?Bo ja na pewno nie,bo za dwa lata zacznie truchleć ;)

Teoretycznie nic nie powinno się z nią dziać, ale warunek to odpowiednie warunki przechowywania jej przez cały okres magazynowania. Ale jednak zawsze zwracam uwagę na DOT ;)
 
 
Cypisek 
Cyprian Gutkowski


Pomógł: 30 razy
Wiek: 36
Posty: 1590
Skąd: Piastów
Wysłany: 2012-01-12, 12:59   

Wg mnie to wygląda to tak:
- mogą zaproponować taką wymianę, czyli obniżenie kredytu, ale nie musisz się na to zgadzać, to po pierwsze,
- nie wiem jak był skonstruowana umowa ubezpieczenia, musisz ją dokładnie przeczytać, czy jest jakaś szczególna mowa o terminach,
- nie jestem w stanie odpowiedzieć, czy mamy tu do czynienia z milczącą zgodą, nie moja dziedzina prawa, może wolson będzie wiedział, ale obiecuje że poszperam.
Ja bym do nich poszedł/zadzwonił/wysłał pismo, że nie chcę aneksu do umowy, bo ta co jest mi się podoba, a zwyczajnie rezygnuję i proszę o pieniądze.
 
 
 
Bury 

Pomógł: 32 razy
Wiek: 32
Posty: 895
Skąd: ...
Wysłany: 2012-01-12, 13:04   

Dzięki Cypisek.

Milcząca zgoda, ale na co? Załóżmy że nie było tej rozmowy/nie ja odebrałem/powiem że była i się nie zgodziłem itd.
 
 
Cypisek 
Cyprian Gutkowski


Pomógł: 30 razy
Wiek: 36
Posty: 1590
Skąd: Piastów
Wysłany: 2012-01-12, 13:12   

Bury, no właśnie o to chodzi z milczącą zgodą, że nie odpowiadając przyjęli Twoje żądania.
 
 
 
marec-ki 
Marek Przewodowski


Pomógł: 26 razy
Wiek: 33
Posty: 1348
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2012-01-12, 13:16   

Ja dam OT bo mimo wszystko może się komuś przydać.

Akumulator w magazynie może leżeć 2-3 i więcej lat i być wstawiony potem do auta i śmigać przez następnych parę lat. Pod warunkiem !! że przynajmniej raz w miesiącu jest doładowywany :idea: tylko kto na gębę uwierzy, że tak było robione ?

Co do opon to rok mogą być przechowywane i z gumą nic się nie dzieje. Potem już jednak guma traci właściwości. Zobaczcie jakie czasami są mega okazje na opony ponad roczne ;) A teraz żyjemy w czasach, że wybór jest przeogromny - klient płaci i wymaga ;)

Wracając do mojej sprawy. W sobote jadę na wymianę akumulatora. Znaleźli egzemplarz z września ;)
_________________
"Człowiek wykształcony mówi skomplikowanym językiem o rzeczach prostych. Człowiek inteligentny mówi prostym językiem o rzeczach skomplikowanych"

Pozdrawiam - Marek !
 
 
wolson
[Usunięty]

Wysłany: 2012-01-12, 15:24   

Bury, myślę, że Cypisek wyczerpał tutaj w pełni możliwość odpowiedzi.
Przede wszystkim musiałbym znać treść umowy. Takie umowy mają niejednokrotnie dziwne (jak dla mnie) zapiski, które z góry narzucają pewne procedury.
Po drugie - umowa ubezpieczenia podlega pod zupełnie inne ustawy, a w zasadzie ubezpieczenie kredytu to samowolka banków. Ubezpieczenie kredytu bowiem nie jest wymagane przez jakąkolwiek ustawę.
Dlatego proponuję bardzo szczegółowo przeanalizować OWU (ogólne warunki ubezpieczenia), które powinieneś otrzymać, bo to właśnie w nich powinny zawierać się odpowiedzi na Twoje pytania.
Jeśli odpowiedzi w nich nie ma (takie aspekty nie są ujęte w OWU) to wtedy (tu proszę Cypiska o potwierdzenie mojej teorii) sprawa ta podlega pod KC.

Niestety za wiele nie pomogłem ....
 
 
Bury 

Pomógł: 32 razy
Wiek: 32
Posty: 895
Skąd: ...
Wysłany: 2012-01-12, 15:33   

Oczywiście przeczytałem OWU i taki przypadek nie jest tam opisany, oczywiście jest zapis że nieuregulowane sprawy podlegają pod KC.
Nie było to ubezpieczenie kredytu tylko sprzętu kupionego na kredyt.
Wieczorem przepiszę parę linijek z OWU, tak informacyjnie.
Po prostu poczekam, aż minie 30 dni i zadzwonię/napiszę i spytam czemu nie przelali jeszcze kasy ;)
 
 
Cypisek 
Cyprian Gutkowski


Pomógł: 30 razy
Wiek: 36
Posty: 1590
Skąd: Piastów
Wysłany: 2012-01-12, 15:38   

wolson, oczywiście masz rację, jeśli nie będzie czegoś w umowie, to obowiązywać musi KC, innego rozwiązania nie jestem sobie w stanie wyobrazić.
Tylko nie wiem jak wygląda sytuacja z milczącą zgodą.
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Wersja forum PDA/GSM

Strona wygenerowana w 0,16 sekundy. Zapytań do SQL: 12
Dla użytkowników:




Konkursy! Co miesiąc do zgarnięcia bony na sprzęt karpiowy oraz nagrody rzeczowe!








Duże zniżki na sprzęt karpiowy dla aktywnych użytkowników!







Możliwość testowania sprzętu oraz przynęt!




Sponsorzy forum: