Wędkarstwo karpiowe Strona Główna Wędkarstwo karpiowe
Miejsce na wymianę poglądów pomiędzy karpiarzami. Znajdziesz tu zarówno dyskusje na temat sprzętu karpiowego, metod i technik połowu karpia, opinie na wszelkie tematy oraz mnóstwo innych porad. Dołącz do dyskusji z nami i dowiedz się więcej!

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Ciągłe niepowodzenia
Autor Wiadomość
jamrozy 

Wiek: 25
Posty: 6
Skąd: Lubuskie
Wysłany: 2017-03-14, 20:16   Ciągłe niepowodzenia

Cześć,

Czytałem już wiele tematów, oglądałem wiele filmów i w dalszym ciągu stoję w miejscu. Chcę opisać w skrócie moją sytuację i liczę na wskazówki, związane z krokami jakie muszę podjąć w celu zwiększenia moich szans na udany połów.

Moja przygoda zaczęła się całkiem spontanicznie, na pożyczoną wędkę karpiową mojego kolegi złowiłem swojego pierwszego karpia o wadze 6,3kg. Pojęcia o karpiowaniu nie miałem żadnego, zresztą mój kolega, który użyczył mi wędziska też. Założył mi kulkę na włos, wypłynąłem pontonem, położyłem zestaw, wsypałem trochę kulek zanętowych i poszliśmy spać. O 3 nad ranem odjechała wędka, adrenalina ogromna, po 40 minutach walki udało się.
Ciesząc się swoim sukcesem zainteresowałem się tematem, zakup sprzętu wyjazdy nad wodę. 20 nocy i do końca sezonu nic... jedno branie, które przespałem, a kolega nie mając pojęcia, że łowię na zestaw samo-zacinający zaciął energicznie branie i zerwał zestaw.

Następny sezon również nie był udany, 25 nocy nad wodą w tym jedna pięcio-dniowa i jeden karp 11,2kg (złowiony pod koniec sezonu, na zasiadce na którą wcale nie chciałem jechać ze względu na wybór zbiornika przez moich kompanów), a jednak udało się, ta jedna ryba wynagrodziła mi szereg niepowodzeń.

Już niedługo zaczyna się sezon, sprzęt wymieniony można powiedzieć, że na pół-profesjonalny. W głowie pełno myśli, co zrobić, jak robić aby ten sezon był udany.
Chcę zacząć już w tym tygodniu
Wiem, że ważna jest lokalizacja ryb - zwłaszcza wiosną.
Kulki zakupione-czosnek,halibut,muszla
Nęcenie dobrej jakości materiałem w PVA.

Nie mam pojęcia jak zbudować taki zestaw, jaki przypon zastosować. Często miałem wrażenie, że sygnalizator milczy, bo zestaw jest niedostępny dla karpii, leży w mule, lub w roślinności.

Proszę o porady, bądź linki do tematów, gdzie zaczerpnę wiedzy.

Pozdrawiam.
 
 
tomekja123 
Tomek Łukjaniuk



Pomógł: 42 razy
Wiek: 31
Posty: 811
Skąd: Siemiatycze
Wysłany: 2017-03-14, 20:41   

jamrozy napisał/a:
O 3 nad ranem odjechała wędka, adrenalina ogromna, po 40 minutach walki udało się.
A Karpia wypuściłeś ?
jamrozy, Reasumując Twoją wypowiedź daje wiele do zrozumienia. Może masz złą miejscówkę, możesz mieć nieodpowiedni zapach kulek. Czy próbowałeś sondować dno i określić głębokość łowiska i rodzaj dna ?
 
 
jamrozy 

Wiek: 25
Posty: 6
Skąd: Lubuskie
Wysłany: 2017-03-14, 20:44   

Tak, obydwie ryby wypuszczone.
Jeśli chodzi o sondowanie, to specjalnie zakupiłem echosondę, która jak wiemy rodzaju dna nam nie pokaże, jedynie znam głębokości.
 
 
tomekja123 
Tomek Łukjaniuk



Pomógł: 42 razy
Wiek: 31
Posty: 811
Skąd: Siemiatycze
Wysłany: 2017-03-14, 20:49   

jamrozy napisał/a:
Tak, obydwie ryby wypuszczone.
No i już masz plusa :)
A tak na serio, może masz zły zestaw końcowy nieodpowiedni ?
Tutaj jest cała mądra księga co do przyponów. Warto poczytać.Tam mądre rzeczy są napisane..
Ostatnio zmieniony przez tomekja123 2017-03-14, 20:52, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
jamrozy 

Wiek: 25
Posty: 6
Skąd: Lubuskie
Wysłany: 2017-03-14, 20:57   

Możliwe, jeśli chodzi o materiał, długość przyponu, rodzaj haka - nie mam pojęcia co, w jakich warunkach stosować.
Na chwilę obecną mój zestaw wygląda tak:
żyłka 0,30 -> fluorocarbon 0,45 dwie długości wędziska - > bezpieczny klips z ciężarkiem -> przypon

przypony jakie stosuje, stosowałem to najczęściej 15-20cm cm węzeł bez węzła, w przypadku popup 3cm od haka śrucina.

Jakie przypony proste, a skuteczne polecasz do worków PVA?
Nie ukrywam, że wiosną myślę o zasiadkach przy użyciu worków PVA. Zestawy chcę kłaść w okolice trzcin, powalone drzewa
 
 
Mateusz 
Mateusz Bratko


Pomógł: 3 razy
Wiek: 26
Posty: 34
Skąd: Tarnów
Wysłany: 2017-03-14, 20:58   

Pokaż swoje przypony, najlepiej z kulką.
Jakiej firmy te kulki, czy próbowałeś innych smaków ?
Jak i czym nęcisz, ziarna, pelety kulki ?
Jak wyszukujesz i czym kierujesz się wybierając miejsce położenia zestawów ?
Na jakich wodach łowisz ?
Łowisz z rzutu czy wywozisz ?
Jakie ciężarki stosujesz ?


To takie podstawowe pytania :D
 
 
clarkson 
Paweł N


Pomógł: 1 raz
Wiek: 35
Posty: 156
Skąd: Poznań
Wysłany: 2017-03-14, 22:27   

Do pva stosuje z powodzeniem przypony carprus.
Carp'R'Us - Combi Rig Stiff Link 50 lbs - Smooth 25 lbs CNT 4
Dobrze wykonane na dobrych hakach no i skuteczne.
 
 
jamrozy 

Wiek: 25
Posty: 6
Skąd: Lubuskie
Wysłany: 2017-03-15, 06:37   

Dziękuje za odpowiedzi,

W jaki sposób dobierać wytrzymałość materiałów, do żyłki głównej?
Przykładowo na kołowrotku mam żyłkę 15lbs, czy materiały przyponowe mogą mieć więcej niż 15lbs, czy 15 lub mniej?

W jaki sposób dobrać długość przyponów do panujących warunków na zbiorniku??

Pozdrawiam.
 
 
klimek 
Artur Bożyk


Pomógł: 10 razy
Wiek: 30
Posty: 379
Skąd: Mazowieckie/Tarczyn
Wysłany: 2017-03-15, 08:14   

jamrozy, żyłka główna nie ma wpływu na to jaki materiał przyponowy powinieneś użyć chyba że doboru strzałówki. W kwestii samych długości przyponów to też jest uwarunkowane wieloma czynnikami np.
metodą połowu - rzut/wywózka
rodzaj dna - twardo/mulisto
pora roku - wiosna/lato/jesień
rodzaj przynęty.

Napiszę Ci jak wygląda to u mnie przy wywózce...
wiosna/jesień - przypon długości 20cm
lato - przypon długości 25cm
przy metodzie rzutowej stosuje dłuższe 30-35cm.
Jeżeli na dnie zalega muł przy żucie stosuje zestaw helikopterowy.

Przypony jakich używam to proste konstrukcje głównie opierające się na plecionkach w otulinie acz kolwiek nie zawsze. Na pewno w moim pudełku zawsze musi być fluorocarbon do combi rig i tzw. łamańców no i oczywiście plecionki w otulinie jak i bez niej.

Jest dużo czynników odpowiedzialne za porażki jak i powodzenie.
 
 
stary_dinozaur 
Jacek Siedlaczek



Pomógł: 29 razy
Wiek: 58
Posty: 1118
Skąd: Krasnystaw
Wysłany: 2017-03-15, 08:45   

Ja długość przyponów dobieram do metody nęcenia - nieważne czy wiosna czy zima. Po prostu ryba inaczej pobiera pokarm w zależności jak on jest "rozsypany". Nęcenie punktowe przypon 15-20 cm - nęcenie obszarowe (większy obszar) przypon 18-25 cm. Dlaczego ...... przy punktowym ryba podpływa pobiera i pysk do góry (jak ktoś kiedyś powiedział staje na głowie" - przy większym obszarze pobiera jak odkurzać. Nadmieniam, iż przeważnie łowię z wywózki zawsze na przeloty. Ale jak wszędzie "co kraj to obyczaj" trzeba eksperymentować - nie ma jednoznacznych odpowiedz - tak czy tak i będzie na pewno dobrze.
Najlepsza rada - nie korzystaj z cudzych rad - ale bierz je pod uwagę i sam wyciągaj wnioski.
_________________
Dajmy rybom szansę na przeżycie kolejnego dnia!!!
 
 
jamrozy 

Wiek: 25
Posty: 6
Skąd: Lubuskie
Wysłany: 2017-03-16, 22:25   

Dziękuję za odpowiedzi,

w załączniku przypony jakie zamierzam stosować na wiosnę.

1)fluorocarbon 20cm
2)miękka plecionka 25

czy są one poprawne?


 
 
stary_dinozaur 
Jacek Siedlaczek



Pomógł: 29 razy
Wiek: 58
Posty: 1118
Skąd: Krasnystaw
Wysłany: 2017-03-17, 07:30   

Dla mnie brakuje stopera gumowego na włosie, który by utrzymywał w odpowiedniej odległości kulkę od haczyka. Jeżeli kulka poleży trochę w wodzie może przesunąć się na dół (w stronę haczyka) obluzować stoper i po prostu spaść z włosa. To tak w skrócie.
_________________
Dajmy rybom szansę na przeżycie kolejnego dnia!!!
 
 
piwko 

Posty: 29
Skąd: Starogard Gdański
Wysłany: 2017-03-17, 09:12   Re: Ciągłe niepowodzenia

jamrozy napisał/a:
Cześć,

Czytałem już wiele tematów, oglądałem wiele filmów i w dalszym ciągu stoję w miejscu. Chcę opisać w skrócie moją sytuację i liczę na wskazówki, związane z krokami jakie muszę podjąć w celu zwiększenia moich szans na udany połów.

Moja przygoda zaczęła się całkiem spontanicznie, na pożyczoną wędkę karpiową mojego kolegi złowiłem swojego pierwszego karpia o wadze 6,3kg. Pojęcia o karpiowaniu nie miałem żadnego, zresztą mój kolega, który użyczył mi wędziska też. Założył mi kulkę na włos, wypłynąłem pontonem, położyłem zestaw, wsypałem trochę kulek zanętowych i poszliśmy spać. O 3 nad ranem odjechała wędka, adrenalina ogromna, po 40 minutach walki udało się.
Ciesząc się swoim sukcesem zainteresowałem się tematem, zakup sprzętu wyjazdy nad wodę. 20 nocy i do końca sezonu nic... jedno branie, które przespałem, a kolega nie mając pojęcia, że łowię na zestaw samo-zacinający zaciął energicznie branie i zerwał zestaw.

Następny sezon również nie był udany, 25 nocy nad wodą w tym jedna pięcio-dniowa i jeden karp 11,2kg (złowiony pod koniec sezonu, na zasiadce na którą wcale nie chciałem jechać ze względu na wybór zbiornika przez moich kompanów), a jednak udało się, ta jedna ryba wynagrodziła mi szereg niepowodzeń.

Już niedługo zaczyna się sezon, sprzęt wymieniony można powiedzieć, że na pół-profesjonalny. W głowie pełno myśli, co zrobić, jak robić aby ten sezon był udany.
Chcę zacząć już w tym tygodniu
Wiem, że ważna jest lokalizacja ryb - zwłaszcza wiosną.
Kulki zakupione-czosnek,halibut,muszla
Nęcenie dobrej jakości materiałem w PVA.

Nie mam pojęcia jak zbudować taki zestaw, jaki przypon zastosować. Często miałem wrażenie, że sygnalizator milczy, bo zestaw jest niedostępny dla karpii, leży w mule, lub w roślinności.

Proszę o porady, bądź linki do tematów, gdzie zaczerpnę wiedzy.

Pozdrawiam.


Cześć,

Przyczyn może być wiele. Ja na swojego pierwszego karpia, na zestaw karpiowy, czekałem rok.

1. Położenie zestawu - brak wiedzy na temat typu dna, ukształtowania, na jakim kładłem zestawy. Zdarzało się, że zestaw leżał głęboko w mule lub zielsku.
2. Niewłaściwie wykonany przypon - skręcał, plątał się.
3. Niewłaściwa prezentacja przynęty - jak choćby brak stopera blokującego kulkę na włosie, by się nie osuwała.
4. Lokalizacja żerowisk ryb.
5. Oględziny brzegu - jaki pokarm naturalny występuje w łowisku, przez co jakie przynęty dobrać.

Najwięcej dało mi spędzenie czasu z innymi karpiarzami, słuchanie ich rozmów, rad. Czasami wystarczyło przeniesienie zestawu o metr, by usłyszeć pisk sygnalizatora :)
 
 
jamrozy 

Wiek: 25
Posty: 6
Skąd: Lubuskie
Wysłany: 2017-03-17, 14:07   

Dziękuję za odpowiedzi,

a w którym miejscu powinien być ten stoper? mowa o zwykłym gumowym stoperze?
 
 
clarkson 
Paweł N


Pomógł: 1 raz
Wiek: 35
Posty: 156
Skąd: Poznań
Wysłany: 2017-03-17, 14:28   

Między hakiem a kulką. Po założeniu kulki dociskasz do kulki i gra muzyka :D
 
 
tomekja123 
Tomek Łukjaniuk



Pomógł: 42 razy
Wiek: 31
Posty: 811
Skąd: Siemiatycze
Wysłany: 2017-03-17, 18:44   

jamrozy napisał/a:
a w którym miejscu powinien być ten stoper? mowa o zwykłym gumowym stoperze?
Tak, mowa o zwykłym gumowym stoperze. Z resztą na zdjęciu wszystko widać. Żółty gumowy stoper to jest to.

I stoper ten podciągasz max.do kulki.
Ostatnio zmieniony przez tomekja123 2017-03-17, 18:46, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Gaser 
Home Made Boilies

Pomógł: 1 raz
Wiek: 35
Posty: 24
Skąd: Dolny śląsk
Wysłany: 2017-03-17, 19:36   

Podstawa to lokalizacja ryb (obserwacja wody)
Sondowanie łowiska ( głębokość ,rodzaj i charakter dna)
Co do przyponów moim zdaniem zbędne są stopery dociskające kulkę,chyba że mowa o bałwankach. Długość włosa jak dla mnie za krótki,zdecydowanie skrócił bym przypony znając rodzaj dna z oczywistych powodów. Reszta to już praktyka i przyjemność nad wodą
_________________
Jestem karpiarzem nie modelarzem :D
 
 
Domin 

Wiek: 32
Posty: 39
Skąd: podkarpacie
Wysłany: 2017-03-18, 11:09   

Ja też bym skrocil trochę przypon i zastosował tak jak tomekja123 stoper i ringa albo rurkę termo żeby włos z kulką się nie platal o haczyk.
_________________
Zabieram mydło i ręcznik:)
 
 
domeen 
Dominik Janczar

Wiek: 33
Posty: 168
Skąd: Kraków
Wysłany: 2017-03-21, 12:35   

jamrozy, nie wiem,gdzie łowisz,ale statystycznie rzecz biorąc, jeśli w wodzie są karpie to po tej ilości nocek i wyjazdów na pusty haczyk powinieneś coś złowić.

Może to banalne, ale próbowałeś łowić na kukurydzę?
Kilka ziaren na włos + odpowiednia ilość do zanęty i jazda.
To uniwersalna przynęta i chyba każdy karp ją zna.
Może olbrzymów nie złowisz, ale sprawdzisz zestawy i obecność ryb, a to dobry początek bo na ten moment wygląda tak, że nie jesteś pewny niczego.
 
 
tomekja123 
Tomek Łukjaniuk



Pomógł: 42 razy
Wiek: 31
Posty: 811
Skąd: Siemiatycze
Wysłany: 2017-03-21, 16:41   

domeen napisał/a:
Może to banalne, ale próbowałeś łowić na kukurydzę?
Dlaczego banalne? Jeżeli Karpie nie znają kulek to jednym z wyjść,żeby nie wracać z zasiadki o kiju jest założenie właśnie kukurydzy.
Dodam tak na marginesie,że ja zawsze jedną wędkę stawiam na kukurydzę a drugą na kulkę.
 
 
matzlasu 
Mateusz Bzdęga

Wiek: 29
Posty: 10
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2017-03-21, 22:40   

Ja jeśli kulki nie zdają egzaminu, eksperymentuję dodając powoli na jeden z zestawów najpierw jedno sztuczne ziarno lub dwa w zależności od wielości kulki. A jeśli to nie zdaje egzaminu rezygnuje z kulek i zaczynam walczyć przy pomocy samej kukurydzy.
_________________
Złów i wypuść
 
 
Shogun 
C&R

Wiek: 27
Posty: 11
Skąd: z nad wody
Wysłany: 2017-03-23, 12:18   

A może kolega powinien spróbować najprościej jak się da ?
Mianowicie zrezygnować z miękkich plecionek na przyponie (miękka pletka lubi się plątać przy rzucie) i zastosować plecionkę w otulinie lub grubszą żyłkę ew. fluorocarbon - zniweluje to możliwość splątania zestawu w czasie rzutu.
Również zrezygnowałbym z bezpiecznego klipsa i zastosował zestaw pół przelotowy na leadcorze z wciśniętym ciężarkiem centrycznym w krętlik. Taki zestaw nie skręci Ci się na 99.9% podczas rzutu.
Na włos założyć 3-4 ziarna kuku, a na drugi zestaw kuleczkę 14-16 mm.
 
 
tomekja123 
Tomek Łukjaniuk



Pomógł: 42 razy
Wiek: 31
Posty: 811
Skąd: Siemiatycze
Wysłany: 2017-03-23, 18:37   

Shogun napisał/a:
Na włos założyć 3-4 ziarna kuku, a na drugi zestaw kuleczkę 14-16 mm
Ja bym spróbował na 2 ziarnka kukurydzy. 3-4 może być za dużo.
 
 
Neptune 
Robert Stańczyk

Pomógł: 1 raz
Wiek: 33
Posty: 24
Skąd: Łódź
Wysłany: 2017-03-23, 20:06   

A ja jestem podobnego zdania jak domeen

Czy na wodzie, na której łowisz inni wędkarze osiągają "lepsze" wyniki? Być może populacja karpia jest tam znikoma. Może zbiornik jest zarybiany pod koniec roku maluchami i są one wyławiane jeszcze w tym samym miesiącu przez mięsiarzy. Być może większość populacji to leszczyk, płoć, lin czy karaś i na kulki ciężko coś wyciągnąć. Nie zgodzę się z tym, że jak karp nie widział kulek to trzeba go przyzwyczajać. Byłem na wodzie nowo otwartej gdzie karpie karmione były wyłącznie ziarnem i pelletem i jak otworzyli łowisko to na początku był szał i brały na wszystko. Sztuki 35 cm brały na dwie 16tki. To samo na zbiornikach ledwo zarybionych. Niby "Świeży" karp a można go łowić z sukcesami na kulki. Ciężej może być z tymi większymi sztukami, które mają swoje bezpieczne przyzwyczajenia. Ale z tematu wnioskuję, że brak jest w ogóle kontaktu z rybą.

Z twoich postów wynika, że nie łowisz specjalnie źle. Nie potrzeba specjalnych właściwości przyponów na tak dużej ilości zasiadek aby w ogóle nie było brań czy ryb na macie. Nie mówimy tutaj o spadach ryby ale o całkowitym bezrybiu. Albo w miejscu w którym kładziesz zestawy po prostu nie ma ryby a karp to odkurzacz jak jest i żeruje to weźmie na kulkę, kukurydzę, ziemniaka, orzecha czy nawet żołędzia. Kiedyś się bawiłem i w miejscu gdzie miałem dużo brań wyciągnęliśmy karpia na gumę do żucia. To co koledzy napisali wcześniej ma oczywiście sens i wszystko ma znaczenie miejsce, obserwacja wody, konstrukcja przyponów itd. Jest jeszcze opcja próbowania na robaki, rosówki itd. to może podbić statystykę brań. Jak bym w ogóle chciał jeszcze jeździć na ten zbiornik to nastawił bym się pierw na nauczenie się złowienia tam czegokolwiek. Dopiero widząc ryby na brzegu, zaczął bym zabawę w selekcję... statystycznie pewnie trafił by się jakiś karpik. Jeśli na robaki, kuku itd będzie trafiał się tylko inny białoryb to może się okazać, że karpie tam są szczęśliwym trafem i na pytanie czy watro tam stawiać konkretne karpiowe zestawy musisz odpowiedzieć sobie sam. Dla niektórych może to być wyzwanie i chętnie będą polować na jakiegoś starszego karpia.
 
 
Ral1n 


Posty: 110
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2017-04-11, 20:28   

Zdarzyło mi się na malutkim stawiku wyciągać karaski na sam haczyk - czyli bez jakiejkolwiek przynęty. :lol: :lol:

Lol, jeśli ryba bierze na sztuczną kukurydzę to znaczy, że tych wszystkich najrozmaitszych kulek o nieskończonych kombinacjach aromatycznych można więcej nie kupować.

Odpowiedź na brak przyłowów można sprowadzić do tezy - rybę coś musi zainteresować i przede wszystkim musi przebywać w miejscu położenia zestawów.

BTW, filmy z kamer podwodnych w mojej ocenie stanowią cenne źródło info. Zachęcam do oglądania.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Wersja forum PDA/GSM

Strona wygenerowana w 0,15 sekundy. Zapytań do SQL: 13
Dla użytkowników:




Konkursy! Co miesiąc do zgarnięcia bony na sprzęt karpiowy oraz nagrody rzeczowe!








Duże zniżki na sprzęt karpiowy dla aktywnych użytkowników!







Możliwość testowania sprzętu oraz przynęt!




Sponsorzy forum: