Wędkarstwo karpiowe Strona Główna Wędkarstwo karpiowe
Miejsce na wymianę poglądów pomiędzy karpiarzami. Znajdziesz tu zarówno dyskusje na temat sprzętu karpiowego, metod i technik połowu karpia, opinie na wszelkie tematy oraz mnóstwo innych porad. Dołącz do dyskusji z nami i dowiedz się więcej!

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Zasiadki karpiowe bez brań
Autor Wiadomość
tomek_tarnowski 
tom_tar


Pomógł: 1 raz
Posty: 32
Skąd: Toruń
Wysłany: 2016-09-19, 07:41   Zasiadki karpiowe bez brań

Witam
Mam pytania do kolegów i koleżanek. Czy zdarzają wam się zasiadki np. 1 dniowe całkowicie bez brań? Jak sobie radzicie, zmieniacie zestawy, długość przyponu? Mi się dwa razy takie wyjazdy trafiły ni nie wiem jeszcze jak kombinować żeby pojawiły się brania
 
 
Fari 


Posty: 55
Skąd: PL
Wysłany: 2016-09-19, 07:52   

tomek_tarnowski, to w ramach jakiegoś żartu ten post? :mrgreen:
 
 
tomek_tarnowski 
tom_tar


Pomógł: 1 raz
Posty: 32
Skąd: Toruń
Wysłany: 2016-09-19, 08:04   

Fari napisał/a:
tomek_tarnowski, to w ramach jakiegoś żartu ten post? :mrgreen:

Jestem początkującym w karpiowaniu i dopiero się uczę. Dlatego się pytam na co zwócić uwagę, co poprawić jak nie ma brań. Skoro dla Ciebie to żart to szkoda.
 
 
Rumcojs 
Łukasz Kućka



Pomógł: 24 razy
Wiek: 29
Posty: 621
Skąd: Kozy
Wysłany: 2016-09-19, 08:07   

Kolego 1 dniowe bez brań? Mnóstwo miałem takich :) Ludzie czekają po kilka dób na 1 rybę a Ty się przejmujesz:) Czasem warto rzucić w inne miejsce lub zmienić przynętę jednak czasem 1 dzień nie wystarczy żeby w ogóle karp wszedł w łowisko. Na krótkie zasiadki polecam stosować inną taktykę niż na zasiadkach kilkudniowych.
 
 
tomek_tarnowski 
tom_tar


Pomógł: 1 raz
Posty: 32
Skąd: Toruń
Wysłany: 2016-09-19, 08:23   

Bardzo dziękuję. Brak brań zmusza do myślenia i sprawia ze szukam rozwiązań
 
 
tomasz33 
Tomasz Szymkowiak


Pomógł: 5 razy
Wiek: 38
Posty: 447
Skąd: Szamotuły
Wysłany: 2016-09-19, 08:25   

Zdarzają się zasiadki na łowiskach komercyjnych po 3 doby bez brania. A na wodach pzw to już nie wspomnę.
_________________
Polub nas:)
https://www.facebook.com/..._homepage_panel
 
 
tomekja123 
Tomek Łukjaniuk



Pomógł: 42 razy
Wiek: 31
Posty: 811
Skąd: Siemiatycze

Wysłany: 2016-09-19, 08:27   

tomek_tarnowski, To,że wysiedziałeś jeden dzień bez brania to nie ma co się zrażać. Weź pod uwagę fakt,że ryba mogła nie żerować w danym dniu. Na brak brań jest jeszcze masa innych czynników, np.kierunek wiatru, ciśnienie atmosferyczne, faza księżyca.
tomasz33 napisał/a:
A na wodach pzw to już nie wspomnę.
Dokładnie.. Czasami to parę dni można siedzieć i bez brania.
 
 
Rumcojs 
Łukasz Kućka



Pomógł: 24 razy
Wiek: 29
Posty: 621
Skąd: Kozy
Wysłany: 2016-09-19, 08:42   

Jeśli chcesz zacząć łowić ryby na krótkich zasiadkach, zacznij od małych przynęt. Jeden zestaw z ziarnami (kukurydza, orzech tygrysi) a na drugi zestaw mały popek albo okrojona kuleczka. Zaczniesz łowić mniejsze ryby i zaczniesz nabywać doświadczenia. Na większe ryby przyjdzie czas, chociaż moje największe miałem właśnie na 1 dniowych wyprawach.
 
 
Ralph_Fridge 
Marcin Kołodziejczyk



Pomógł: 9 razy
Wiek: 33
Posty: 696
Skąd: Polska
Wysłany: 2016-09-19, 08:42   

Nocka bez brania? A siedzieliście kiedyś tydzień bez piknięcia? Wody PZW uczą pokory ;)
_________________
Im więcej wolno, tym mniej wypada.
 
 
tomek_tarnowski 
tom_tar


Pomógł: 1 raz
Posty: 32
Skąd: Toruń
Wysłany: 2016-09-19, 08:48   

Właśnie brak brań mnie nie zraża. Motywuje do szukania rozwiązań. Bardzo dziękuje za wszystkie wskazówki. A wody PZW naprawdę uczą pokory.
 
 
słowik 
Przemysław Słowikowski



Pomógł: 129 razy
Wiek: 37
Posty: 2202
Skąd: OLEŚNICA

Wysłany: 2016-09-19, 08:50   

Najdłuższa zasiadka na komercji to 7 dni bez pika.
Na PZW 4 dni bez pika,ale po takich dniach trafiała się nocka z 6-8 braniami ;)
tomek_tarnowski, wytrwałości,karpiarstwo polega na wypracowaniu sobie brania i ryby.
_________________
Lepiej mieć Parkinsona i trochę wylać, niż mieć Altzheimera i zapomnieć wypić
 
 
marciniak 
Marcin Bień


Pomógł: 1 raz
Wiek: 41
Posty: 242
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2016-09-19, 09:23   

Witaj.
U mnie na początku karpiowania też tak było.
Ale później ze wzrostem doświadczenia było lepiej.
No chyba że zloty forumowe :D :D :D :D
_________________
Pozdro.
Marciniak
 
 
kawon 


Pomógł: 7 razy
Wiek: 53
Posty: 375
Skąd: Gdynia
Wysłany: 2016-09-19, 09:25   

Wczoraj wróciłem z zawodów (trzy doby nęcenia i kombinowania). Zero ryb na macie. Podobnie u większości teamów. ;)
 
 
Czarnyy 
Radosław Romanowski


Pomógł: 2 razy
Wiek: 32
Posty: 110
Skąd: Jelenia Góra
Wysłany: 2016-09-19, 09:38   

Jak ktoś pojmie, że w tym całym karpiowaniu nie liczy się wyścig szczurów i przeskakiwanie się z ilością brań i ryb na macie wtedy będzie szczęśliwym karpiarzem :) Na zawodach potrafimy zwinąć kije na 4h i pójść do lasu na grzyby ;)
 
 
pawelo314 

Wiek: 24
Posty: 90
Skąd: Aleja 2
Wysłany: 2016-09-19, 10:29   

Ostatnio zdarzyło mi się w jednym z moich ulubionych miejsc zasiąść od godziny 15, przygotowałem zanętę, poszedłem z drugiej strony i zanęciłem, rozłożyłem sprzętu i zażuciłem w wybrane miejsca - nie mineło 30 minut był pierwszy odjazd. Elegancko mówie kurde! już udane, potem cisza.... przez 2 godziny cisza, mówie posiedzie do 19, mineła 19 zwinąłem pierwszą wędke i mówie czekam jeszcze 10 minut aż nagle w tym miejscugdzie miałem zażucone wyłonił się karp na powierzchnie i nagle po 5 sekundach odjazd coś niesamowietego - zaciąłem i niestety strzeliło.... albo zyłka nie wyrzymyła bo poczułem niesamowitą moc karpia, żyłeczka 22.

Więc na 4-5 godzin wypad udany

A teraz historia inna... w skrócie rozbijamy się rano siedzimy cały dzień 1 branie - leszczyk, do nocy cisza, zmieniam na spławik bawię się kleniem, okoniami, płocią ... pod wieczór znowi zmieniam zestaw (ten 1 wciąż w wodzie), przez całą noc nic! u kumpla gdzieś 3 w nocy - odjazd, karp wszedl w jakieś krzaki i go nie wyciągnał a pięknie branie było i sztuka dość zapewne piękna.

Tak więc.... nigdy nie wiesz kiedy ryba podejdzie i będzie miała ochotę.. tak jak widzisz w kilku przypadkach posiedzisz kilka godzin i weźmie a czasami cały dzień i noc i jedno branie a może nie, nie raz była sytuacja, że kolega przyszedł o 6 rano a myśmy cały dzień i noc siedzieli i po 20 minutach wyciągnał karpia. Wszystko zależy od różnych czynników ;)
 
 
jony 
Jan Zaprawa


Pomógł: 7 razy
Wiek: 54
Posty: 482
Skąd: Chełm
Wysłany: 2016-09-19, 10:35   

pawelo314 napisał/a:
rozłożyłem sprzętu i zażuciłem w wybrane miejsca - n
I to zapewne był klucz do odbycia owocnej zasiadki :mrgreen:
_________________
Im więcej wolno tym mniej wypada
 
 
pawelo314 

Wiek: 24
Posty: 90
Skąd: Aleja 2
Wysłany: 2016-09-19, 10:39   

jony napisał/a:
pawelo314 napisał/a:
rozłożyłem sprzętu i zażuciłem w wybrane miejsca - n
I to zapewne był klucz do odbycia owocnej zasiadki :mrgreen:


dostał pod pyszczek :D
 
 
dawkor 
Tomasz Sokołowski

Pomógł: 8 razy
Wiek: 36
Posty: 362
Skąd: Chojnow
Wysłany: 2016-09-19, 13:21   

Na mistrzostwach polski w tym roku ponad polowa drużyn bez ryb (6 dni zawody) to już była liga, w tym mistrzowie Polski i Europy bez ryby, a ty się przejmujesz JEDNYM DNIEM BEZ BRANIA, to skoro jesteś poczatkującym to może lepiej nie zaczynaj bo nerwicy nałapiesz :D
_________________
Syn mnie pokonał na zawodach :(
 
 
tomek_tarnowski 
tom_tar


Pomógł: 1 raz
Posty: 32
Skąd: Toruń
Wysłany: 2016-09-19, 13:42   

A kto tu mówi o denerwowanie się? Daleko mi do tego.
 
 
Karlik 
Catch&Release

Pomógł: 1 raz
Wiek: 22
Posty: 115
Skąd: Katowice
Wysłany: 2016-09-21, 10:40   

Z racji tego że u mnie z czasem kiepsko,moje zasiadki to w 99%jednodniowe wypady.Siadam na wodach PZW(zwykle jakieś małe kilkuhektarowe zbiorniki).Tak jak koledzy pisali wyżej,kluczem do sukcesu u mnie jest mała przynęta kulka pop up 10mm,pływające kuku,mały dumbells,oraz szybko pracująca zanęta w PVA.Staram się nęcić spombem lub łyżką komponując taką zanęte która narobi w wodzie dużo szumu a dostarczy mało pożywienia.Ryby to nie wszystko,samo to że siedzisz sobie w ciszy i spokoju słuchasz ptaszków i rozkoszujesz się swoją pasją :)
 
 
jony 
Jan Zaprawa


Pomógł: 7 razy
Wiek: 54
Posty: 482
Skąd: Chełm
Wysłany: 2016-09-21, 12:55   

Karlik napisał/a:
i rozkoszujesz się swoją pasją :)
oraz schłodzonym napojem chmielowym :mrgreen: ...... a reszta to już tylko na zasadzie wisienki na torcie.
_________________
Im więcej wolno tym mniej wypada
 
 
mariusz605 
Mariusz Jasiński



Pomógł: 12 razy
Wiek: 36
Posty: 416
Skąd: Elbląg
Wysłany: 2016-09-22, 20:21   

tomek_tarnowski, zdarzają się i miesiące bez brań jeśli się jeździ na wytrzepane PZW. Jadąc na taką wodę przykładam wielką wagę do delikatnego położenia zestawu. Każdy z nas pewnie ma największe obawy czy aby zestaw nie poplątany, nie w zielsku-mule itd............... Jeśli wykluczam te sprawy i wiem że na danym odcinku jeziora są karpie to zostawiam zestaw na 48h i nie dotykam. Nic to nie da. Przerzucanie i cudowanie może dać odwrotny skutek na starych spryciarzach.:-)
 
 
Zabol 
Melchior P.


Pomógł: 1 raz
Wiek: 22
Posty: 78
Skąd: Księstwo Cieszyńskie
Wysłany: 2016-09-30, 22:42   

mariusz605 napisał/a:
tomek_tarnowski,Nic to nie da. Przerzucanie i cudowanie może dać odwrotny skutek na starych spryciarzach.:-)


Ja za to nie wyobrażam sobie jechać na zasiadkę i nie mieć pod ręką z 20 rodzai przynęt i smaków oraz skrzynki z różnymi zestawami. Jeżdżę głównie na jedno dobowe zasiadki więc mocno kombinuję, maksymalnie 2h bez piknięcia i zmieniam przynęty albo zestawy. Nie raz było tak, że wystarczyło zmienić na odpowiednią przynętę i zaczęły się brania, albo zmiana zestawu z tą samą przynętą i ledwo hanger podwiesiłem to odjazd :) No i rzadko się mi zdarza wracać o kiju do domu. :)
 
 
lapa121 
Konrad Wojda

Pomógł: 2 razy
Wiek: 19
Posty: 142
Skąd: baczyna
Wysłany: 2016-10-01, 08:43   

Zabol napisał/a:
mariusz605 napisał/a:
tomek_tarnowski,Nic to nie da. Przerzucanie i cudowanie może dać odwrotny skutek na starych spryciarzach.:-)


Ja za to nie wyobrażam sobie jechać na zasiadkę i nie mieć pod ręką z 20 rodzai przynęt i smaków oraz skrzynki z różnymi zestawami. Jeżdżę głównie na jedno dobowe zasiadki więc mocno kombinuję, maksymalnie 2h bez piknięcia i zmieniam przynęty albo zestawy. Nie raz było tak, że wystarczyło zmienić na odpowiednią przynętę i zaczęły się brania, albo zmiana zestawu z tą samą przynętą i ledwo hanger podwiesiłem to odjazd :) No i rzadko się mi zdarza wracać o kiju do domu. :)


Ciężko w to uwierzyć...gdzie łowisz? :P
 
 
kamael 
Kamil Sosnowski

Pomógł: 1 raz
Posty: 44
Skąd: okolice Kielc
Wysłany: 2016-10-02, 17:22   

Odnośnie częstotliwości brań dużo zależy od tego jaki jest cel Twojego karpiowania, trochę inną taktykę stosuje się gdy celem jest nie ilość a rozmiar karpia a inaczej gdy satysfakcjonuje cie ilość złapanych "brzdąców" nie koniecznie patrząc na rozmiar.

Często jest tak że "dziadki" na sprężynę wyciągają co chwile brzdące kilogramowe, a na kuleczki obok cisza, zazwyczaj oczywiście nie chcemy brań tych maluchów :) No ale różnica jest taka że dziadkom większe karpie zdarzają się bardzo rzadko, nam już trochę częściej :)
 
 
tomek_tarnowski 
tom_tar


Pomógł: 1 raz
Posty: 32
Skąd: Toruń
Wysłany: 2016-10-02, 21:16   

Zabol napisał/a:
mariusz605 napisał/a:
tomek_tarnowski,Nic to nie da. Przerzucanie i cudowanie może dać odwrotny skutek na starych spryciarzach.:-)


Ja za to nie wyobrażam sobie jechać na zasiadkę i nie mieć pod ręką z 20 rodzai przynęt i smaków oraz skrzynki z różnymi zestawami. Jeżdżę głównie na jedno dobowe zasiadki więc mocno kombinuję, maksymalnie 2h bez piknięcia i zmieniam przynęty albo zestawy. Nie raz było tak, że wystarczyło zmienić na odpowiednią przynętę i zaczęły się brania, albo zmiana zestawu z tą samą przynętą i ledwo hanger podwiesiłem to odjazd :) No i rzadko się mi zdarza wracać o kiju do domu. :)

Jeżeli to prawda to tylko pozazdrościć. Ja muszę przez jesień przemyśleć co robię źle i przestudiować jak przygotować się do sezonu 2017.
 
 
Zabol 
Melchior P.


Pomógł: 1 raz
Wiek: 22
Posty: 78
Skąd: Księstwo Cieszyńskie
Wysłany: 2016-10-03, 07:02   

lapa121 napisał/a:
Ciężko w to uwierzyć...gdzie łowisz? :P

Różnie. Tylko komercje ponieważ wody pzw zazwyczaj nie są atrakcyjne. Staram się odwiedzać cały czas nowe łowiska :) W tym roku byłem na zasiadkach na ok. 10 różnych wodach na Śląsku, Małopolsce i Czecach.
 
 
lapa121 
Konrad Wojda

Pomógł: 2 razy
Wiek: 19
Posty: 142
Skąd: baczyna
Wysłany: 2016-10-03, 16:22   

Zabol napisał/a:
lapa121 napisał/a:
Ciężko w to uwierzyć...gdzie łowisz? :P

Różnie. Tylko komercje ponieważ wody pzw zazwyczaj nie są atrakcyjne. Staram się odwiedzać cały czas nowe łowiska :) W tym roku byłem na zasiadkach na ok. 10 różnych wodach na Śląsku, Małopolsce i Czecach.


No widzisz kolego a ja w 90% PZW więc mów w jakiej wodzie bo taka wypowiedz nie jest miarodajna. Zapraszam na wody PZW, no i zależy jakie komercje :P
 
 
Zabol 
Melchior P.


Pomógł: 1 raz
Wiek: 22
Posty: 78
Skąd: Księstwo Cieszyńskie
Wysłany: 2016-10-03, 20:58   

Ok no to wymieniam:
Mokate - Ustroń, Wodna dolina - Pruchna, Pod Borem - Ochaby, Uroczysko Karpiowe - Ligota, Starić, Nebesak - Czechy, Janowice - koło Bielska, Extra Carp - Niwka

Czyli prawie wszystko co w okolicy. Wybieram się na łowiska łatwe, karpiuję pierwszy sezon i nie uważam się za eksperta w tej dziedzinie, wiele jeszcze nauki przede mną i właśnie dlatego się tutaj zarejestrowałem. Na wodach PZW uczyłem się łowić jako dziecko z tatą :) Nie znam w swojej okolicy wody pzw gdzie się jedzie z myślą "Tutaj jest szansa na dużego karpia". Jest Rybnik i dostałem zaproszenie żeby wybrać się zimą :D Pewnie pojadę. Na pewno będę wybierał się również na wody PZW, jak i na łowiska "trudne" ale to od przyszłego sezonu :)
 
 
Rumcojs 
Łukasz Kućka



Pomógł: 24 razy
Wiek: 29
Posty: 621
Skąd: Kozy
Wysłany: 2016-10-03, 21:06   

Zabol, Mokate, Pod Borem i Janowice - tutaj akurat nie jest problem rybę złowić na 1 dniowych zasiadkach choć z Mokate bywało mi wracać o kiju:) Kiedyś łowiłem jak Ty, pełna torba przynęt, przerzucanie co 2 godzinki:) Teraz łowię inaczej, mam 3 smaki kulek, do tego parę popków, a wyniki? Powiem Ci że wyniki teraz mam lepsze:) chociaż bywa i tak że smak kulki przesądza o wyniku.
 
 
Zabol 
Melchior P.


Pomógł: 1 raz
Wiek: 22
Posty: 78
Skąd: Księstwo Cieszyńskie
Wysłany: 2016-10-03, 21:15   

Oczywiście, że tak. Jak pisałem niestety nie mam teraz za bardzo czasu na dłuższe zasiadki gdzie jest czas na zanęcenie i czekanie aż ryba po prostu wejdzie w łowisko i weźmie do ryja wszytko co leży. Jeżdżę na max 24h i próbuję trafić na rybę. Jak jadę na takie mokate to na włos leci szybko pracujący pelet, który na małych zbiornikach nigdy mnie nie zawiódł. Jadąc na Uroczysko daję znów kulkę, którą dodatkowo obtaczam w cieście i akurat na takich wodach zmienianie przynęty co 2h ma taki sam sens jak jechanie tam tylko na jedną dobę :D Ale coś tam się przyfarci zawsze :)
 
 
Rumcojs 
Łukasz Kućka



Pomógł: 24 razy
Wiek: 29
Posty: 621
Skąd: Kozy
Wysłany: 2016-10-03, 21:27   

Zabol, Noo znam to, też tak jeżdżę:) Uroczysko na 1 dobę raczej nie ma sensu:)
 
 
wojt 


Pomógł: 1 raz
Wiek: 36
Posty: 98
Skąd: wodzisław śląski
Wysłany: 2016-10-04, 20:37   

Zazwyczaj jadę od soboty do poniedziałku na pzw to bez brania to norma czasami jest branie to jest dobrze a czasem nawet trafi się karp a ostatnia zasiadka to 2 karpie po 8 kilo to już całkem eldorado. Karpiowanie na pzw uczy pokory co innego płatne wody tam jest duuużo łatwiej.
 
 
tomekja123 
Tomek Łukjaniuk



Pomógł: 42 razy
Wiek: 31
Posty: 811
Skąd: Siemiatycze

Wysłany: 2016-10-05, 14:49   

wojt napisał/a:
Karpiowanie na pzw uczy pokory co innego płatne wody tam jest duuużo łatwiej.
Czasem i na komercji po kilka dni siedzi się bez brania.
 
 
Dziemen 
Marcin Pomorski

Wiek: 29
Posty: 14
Skąd: łęczna
Wysłany: 2016-12-29, 15:23   

Swoją drogą rozpoczęła się nawet ciekawa dyskusja, mianowicie przerzucać często różnymi przynętami czy raczej raz a dobrze :)
 
 
mongo2001 
Tomasz Chorowski


Pomógł: 1 raz
Wiek: 30
Posty: 167
Skąd: Rokietnica/Poznan
Wysłany: 2016-12-29, 19:47   

Dziemen, Jeśli już nie ma brań to zależy od tego jak łowimy. Jak rzut to zawsze jest jakieś prawdopodobieństwo splątania zestawu dlatego rzucam co 8-10h jeśli jest to zestaw bezpieczny. Jak chod rig to trzymam dłużej. Jak łowię na swoim jeziorku gdzie mam drewnianą krypę i wywożę to trzymam ponad 24h. Nawet jak zwijam zestaw czasem wymieniam przynętę na taką samą. Bardziej chodzi mi tu o to żeby zestawy nie leżały splątane. Łowiąc na pzw odnoszę wrażenie, że im dłużej zestaw w wodzie, tym szansa na odjazd rośnie :mrgreen:
 
 
shivan 
NIE



Pomógł: 40 razy
Wiek: 31
Posty: 2369
Skąd: Szuflandia
Wysłany: 2016-12-29, 20:53   

24 lub 48h przerzut.
_________________
Bream Hunter
 
 
tomekja123 
Tomek Łukjaniuk



Pomógł: 42 razy
Wiek: 31
Posty: 811
Skąd: Siemiatycze

Wysłany: 2016-12-29, 21:16   

mongo2001 napisał/a:
Łowiąc na pzw odnoszę wrażenie, że im dłużej zestaw w wodzie, tym szansa na odjazd rośnie
Oj nie do końca z Tobą się zgodzę,ale również i mogę się mylić.. Dużo też zależy od łowiska, od nęcenia itd. Czasami możesz trafić rybę po kilku godzinach od zanęcenia a czasami możesz i posiedzieć kilkadziesiąt godzin bez odjazdu. Łowię głównie na zbiorniku PZW i wiem jak to jest.
shivan napisał/a:
24 lub 48h przerzut
Coś w stylu - I na drugą nóżkę :)
 
 
klimek 
Artur Bożyk


Pomógł: 10 razy
Wiek: 30
Posty: 379
Skąd: Mazowieckie/Tarczyn
Wysłany: 2016-12-30, 12:52   

Dołączę się do wątku :) czy to komercja czy PZW hmm różnica może być taka że na komercyjnych łowiskach często jest full obsada i zmiana miejscówki np. na inną jest niemożliwa co w przypadku PZW jest trochę łatwiejsze do uzyskania. Generalnie musisz kolego obserwować wodę i to co się w niej dzieje tj. spławy itp. warunki pogodowe jakie podczas danej zasiadki panują również są bardzo istotną sprawą.

Osobiście na mojej "ukochanej" wodzie przez pierwsze wyjazdy dostawałem duże baty i sporą dawkę lekcji pokory ale... za każdym razem wyciągając wnioski teraz potrafię dostosować się do każdej sytuacji i przyznam szczerze że nie zdarzyło mi się od dłuższego czasu wrócić "o kiju" :) .

Jeżeli będziesz miał pytania wal na PW :)
 
 
pawelo314 

Wiek: 24
Posty: 90
Skąd: Aleja 2
Wysłany: 2017-04-02, 17:01   

Drugi dzień w nowym sezonie na małym stawie i bez efektu :(
Jestem dobrej myśli :)
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Wersja forum PDA/GSM

Strona wygenerowana w 0,12 sekundy. Zapytań do SQL: 12
Dla użytkowników:




Konkursy! Co miesiąc do zgarnięcia bony na sprzęt karpiowy oraz nagrody rzeczowe!








Duże zniżki na sprzęt karpiowy dla aktywnych użytkowników!







Możliwość testowania sprzętu oraz przynęt!




Sponsorzy forum: