Wędkarstwo karpiowe Strona Główna Wędkarstwo karpiowe
Miejsce na wymianę poglądów pomiędzy karpiarzami. Znajdziesz tu zarówno dyskusje na temat sprzętu karpiowego, metod i technik połowu karpia, opinie na wszelkie tematy oraz mnóstwo innych porad. Dołącz do dyskusji z nami i dowiedz się więcej!

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Sfermentowana kukurydza
Autor Wiadomość
szpieg 
szpieg

Posty: 36
Skąd: podkarpacie
Wysłany: 2015-04-22, 06:23   Sfermentowana kukurydza

Ostatnio gdy nie miałem brań na kuleczki, zakładałem dwa, trzy ziarnka zeszłorocznej kukurydzy i udawało się łowić rybki. Kukurydza miała już niezbyt ciekawy zapach, a mimo to okazała się skuteczna, co więcej znajomi łowili w tym czasie na świeżutką i zero rybek. Zainteresowałem się tym tematem i okazało się, że niektórzy specjalnie fermentują kuku i mają niezłe wyniki.
Ciekawy jestem czy ktoś z Was miał jakieś doświadczenia w tym temacie?
 
 
klimek 
Artur Bożyk


Pomógł: 10 razy
Wiek: 30
Posty: 379
Skąd: Mazowieckie/Tarczyn
Wysłany: 2015-04-22, 09:19   

Wszyscy, którzy kręcą kulki z użyciem glutenu kukurydzianego mają doświadczenie z zapachem sfermentowanej kukurydzy :) osobiście znam spławikowców, którzy celowo kiszą zanętę :roll:
 
 
MateuszJanusz 
Mateusz Janusz


Pomógł: 24 razy
Wiek: 28
Posty: 1087
Skąd: Łowicz
Wysłany: 2015-04-22, 09:48   

Kiedyś też używałem ziaren które nie były już pierwszej świeżości. Jakieś efekty były.
_________________
Carp Team Łowicz
 
 
szpieg 
szpieg

Posty: 36
Skąd: podkarpacie
Wysłany: 2015-04-22, 11:59   

Mnie zaciekawił ten temat i wczoraj zacząłem fermentację :) Zdam relację co z tego wyszło. Gdyby ktoś miał jakieś doświadczenia w tym temacie, to chętnie posłuchałbym o efektach. CSL to chyba też pochodzi z sfermentowanej kukurydzy.
 
 
karpiarz_123
Marcin Moziiewicz

Pomógł: 4 razy
Posty: 301
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2015-04-22, 12:44   

Kiedyś karmiłem karpie w stawie hodowlanym ok 5ha. Każdego dnia w sezonie sypałem ok 1T ziarma (mieszanka: pszenica, rzepak, kuku, itp). Przed każdym karmieniem sprawdzałem czy ziarno nie zalega na dnie.
Bywało tak że ryba przestała pobierać pokarm i ziarno zalegało 3-7 dni na dnie. Po trzech dniach leżenia ziarna na dnie w sezonie przy temp. wody 30st, jak zaciągnąłem czerpakiem z dna uwieżcie mi że nos urywało od fermentacji. Mimo tego nie przeszkadzało to rybom i kolejnego dnia na dnie już nic nie było...
A więc jestem przekonany że karpie mają to gdzieć że ziarno się nie nadaje do spożycia.
 
 
daniels 
Daniel Solowski



Pomógł: 52 razy
Wiek: 36
Posty: 1358
Skąd: Jordanów
Wysłany: 2015-04-22, 14:45   

karpiarz_123 napisał/a:
A więc jestem przekonany że karpie mają to gdzieć że ziarno się nie nadaje do spożycia

A kto powiedział że nie nadaje się do spożycia ?
_________________
Wszyscy wiedzą, że czegoś nie da się zrobić. I wtedy pojawia się ten jeden, który nie wie, że się nie da, i on właśnie to coś robi
 
 
szpieg 
szpieg

Posty: 36
Skąd: podkarpacie
Wysłany: 2015-04-22, 14:51   

Bardziej zależy mi na odpowiedzi, czy sfermentowana jest skuteczniejsza od zwykłej, tzn. czy karpiki też lubią procenty :)
 
 
tomekja123 
Tomek Łukjaniuk



Pomógł: 43 razy
Wiek: 31
Posty: 833
Skąd: Siemiatycze
Wysłany: 2015-04-22, 15:06   

szpieg napisał/a:
Bardziej zależy mi na odpowiedzi, czy sfermentowana jest skuteczniejsza od zwykłej, tzn. czy karpiki też lubią procenty
Wydaje mi się,że tak. Pamiętam jak złowiłem pierwszego karpia na kukurydzę, która była pokryta śluzem. Od tamtej pory nie boję się zakładać nieświeżej kukurydzy,ale też nie dopuszczam do takiego stanu. Przeważnie jeżeli już to mam świeżą ugotowaną. Taką też nęcę.
 
 
karpiarz_123
Marcin Moziiewicz

Pomógł: 4 razy
Posty: 301
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2015-04-22, 15:18   

karpiarz_123 napisał/a:
A więc jestem przekonany że karpie mają to gdzieć że ziarno się nie nadaje do spożycia

A kto powiedział że nie nadaje się do spożycia ?[/quote]

Nie wiem jak Ty masz, dla mnie coś co jest sfermentowane / zepsute nie nadaje się do spożycia.
 
 
szpieg 
szpieg

Posty: 36
Skąd: podkarpacie
Wysłany: 2015-04-22, 15:32   

Ja za sfermentowane uważam coś co jest ukiszone (jak np. kiszone ogórki), a nie spleśniałe -czyli zepsute. Chcę właśnie ukisić kukurydzę i próbować na taką łowić. Jeden kijek zwykłe kuku, a na drugim kuku ukiszone, porównam efekty na kilku zasiadkach i zobaczymy co z tego wyjdzie :)
 
 
Pleban 
Adam Nowacki


Pomógł: 3 razy
Wiek: 25
Posty: 174
Skąd: Piaski
Wysłany: 2015-04-22, 15:39   

Nie wiem jak Ty masz, dla mnie coś co jest sfermentowane / zepsute nie nadaje się do spożycia.[/quote]
Dlaczego tak uważasz?? (ser tez jest pleśniowy i ludzie go jedzą;) ) A co do kukurydzy to sfermentowana kuku wydzieziela w sobie duzo aminokwasow, co pewnie jest atrakcyjne dla karpi i celowo ludzie ją maczą prze 4-5 dni po czym ja gotują i dodają cukru. To samo sie tyczy orzechow tygrysich, rownież je sie celowo fermentuje.
 
 
wojtek straub 

Pomógł: 93 razy
Wiek: 37
Posty: 2628
Skąd: Tułowice
Wysłany: 2015-04-22, 17:10   

Temat "kiszonki" już się Tu kiedyś przewinął...
Ogólnie fermentowane ziarna są zazwyczaj skuteczniejsze od "świerzynki"... Pod warunkiem, że ziarna są sfermentowane, nie skiśnięte...
_________________
Dziś zrób coś, czego innym się nie chce ...a jutro będziesz miał to, czego inni pragną
 
 
tomekja123 
Tomek Łukjaniuk



Pomógł: 43 razy
Wiek: 31
Posty: 833
Skąd: Siemiatycze
Wysłany: 2015-04-22, 17:19   

wojtek straub napisał/a:
Temat "kiszonki" już się Tu kiedyś przewinął...
Wojtek czy chodzi Ci o ten temat ??
 
 
szpieg 
szpieg

Posty: 36
Skąd: podkarpacie
Wysłany: 2015-04-22, 21:04   

tomekja123 napisał/a:
wojtek straub napisał/a:
Temat "kiszonki" już się Tu kiedyś przewinął...
Wojtek czy chodzi Ci o ten temat ??


O nie zauważyłem tego tematu, aby nie śmiecić można byłoby pewnie przenieść ten wątek do tamtego.
Potwierdza się zatem, że kiszonka może okazać się skuteczniejsza od zwykłej kukurydzy. Tak jak pisałem podejmuję wyzwanie i będę to testował. Może ktoś dołączy do testów, wtedy opinie będą bardziej miarodajne :D

PS: Wojtek w temacie, o którym wspominałeś podawałeś przepis na fermentację kuku. Mam pytanie, nie wspomniałeś nic o gotowaniu, a więc nie gotować wcale przed fermentacją?
 
 
tomekja123 
Tomek Łukjaniuk



Pomógł: 43 razy
Wiek: 31
Posty: 833
Skąd: Siemiatycze
Wysłany: 2015-04-23, 19:38   

szpieg napisał/a:
Mam pytanie, nie wspomniałeś nic o gotowaniu, a więc nie gotować wcale przed fermentacją?
Chociaż nie nazywam się Wojtek. To odpowiem Ci na to pytanko: Ugotuj kukurydze przed nęceniem jak najbardziej. Nie syp surowej kukurydzy, bo możesz nabawić karpi chorób.Nigdy nie sypie surowej kukurydzy i uważam,że 99% forumowiczów również.
 
 
szpieg 
szpieg

Posty: 36
Skąd: podkarpacie
Wysłany: 2015-04-23, 20:27   

Spoko, też zawsze gotuję, ale nawiasem mówiąc to raczej surowa kuku by karpiom nie zaszkodziła. Myślisz, że karpiarz123 sypiąc 1tonę ziarna rybom, to je najpierw gotował... raczej nie, a rybki nie narzekały ;)
Pytałem czy Wojtek gotował przed kiszeniem - bo ogórki dajmy na to przed kiszeniem są twarde, a po miękkie, być może kuku też by zmiękła po kiszeniu.
Ja ugotowałem i właśnie poszła w słoiki, zobaczę co z tego wyjdzie -jeszcze dojdze do tego, że sam zjem taką ukiszoną :)
 
 
tomekja123 
Tomek Łukjaniuk



Pomógł: 43 razy
Wiek: 31
Posty: 833
Skąd: Siemiatycze
Wysłany: 2015-04-23, 20:32   

szpieg napisał/a:
-jeszcze dojdze do tego, że sam zjem taką ukiszoną
Smacznego :P
 
 
lapa121 
Konrad Wojda

Pomógł: 2 razy
Wiek: 19
Posty: 142
Skąd: baczyna
Wysłany: 2015-04-23, 20:33   

On raczej nie sypie tony za jednym razem tylko tyle mu na sezon wychodzi :) i idę o zaklad ze gotuje kuku.Twarde ziarna mogą zaszkodzić nie tylko karpiom ale tez Amurom.Musimy pamiętać o bezpieczeństwie wszystkich gatunków ryb.
 
 
karpiarz_123
Marcin Moziiewicz

Pomógł: 4 razy
Posty: 301
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2015-04-23, 21:40   

Nigdy nie gotowalem tej tony ziarna.
Swego czasu nęciłem karpie i amury surową kuku (2 wiadra dziennie). Jak zlowiłem karpia z tego miejsca to mata była cała w drobinkach kuku czyli nie zauważyłem żeby byl jakis problem.
 
 
daniels 
Daniel Solowski



Pomógł: 52 razy
Wiek: 36
Posty: 1358
Skąd: Jordanów
Wysłany: 2015-04-24, 05:25   

karpiarz_123, proponuję pojeść, suszone grochu, fasoli, i kukurydzy to może zmienisz zdanie :idea:
_________________
Wszyscy wiedzą, że czegoś nie da się zrobić. I wtedy pojawia się ten jeden, który nie wie, że się nie da, i on właśnie to coś robi
 
 
Pleban 
Adam Nowacki


Pomógł: 3 razy
Wiek: 25
Posty: 174
Skąd: Piaski
Wysłany: 2015-04-24, 10:31   

Wydaje mi sie, że karp dużo dłuzej trawi taka surowa kukurydze i jest to dla niego niezdrowe, ziarna bedą pęczniały wewnatrz karpia a to chyba za dobre dla niego nie jest.
 
 
jony 
Jan Zaprawa


Pomógł: 7 razy
Wiek: 54
Posty: 496
Skąd: Chełm
Wysłany: 2015-04-24, 11:46   

Pleban napisał/a:
Wydaje mi sie, że karp dużo dłuzej trawi taka surowa kukurydze i jest to dla niego niezdrowe, ziarna bedą pęczniały wewnatrz karpia a to chyba za dobre dla niego nie jest.

Czyżby ryby w stawach hodowlanych miały inne żołądki, że jedzą ziarna niegotowane? i nic im nie jest.
_________________
Im więcej wolno tym mniej wypada
 
 
Mosto

Pomógł: 2 razy
Posty: 78
Skąd: Bielsko Biała
Wysłany: 2015-04-24, 14:28   

Z tego co wiem raczej na hodowlanych nie sypią ugotowanych nasion tylko surowe.
Widziałem nawet jak gość sypał pszenicę prosto z wora do wody i to w ogromnych ilościach.
Wg mnie lepiej ugotować nasiona i dopiero nęcić ponieważ jestem w 100% pewny że karp czy amur będzie trawił surowe ziarna 2 x dłużej niż ugotowane. Z tym że ziarna pęcznieją w wodze to wie każdy, ale one też nie powiększają nie wiadomo jak swojej objętość. Wydaje mi się że duże znaczenie przy spożywaniu przez karpia surowych nasion ma to czy je rozdrabnia ' gryzie ' mocno czy łyka w całości :D Ja osobiście gotuję ziarna, i niejednokrotnie zdarzyło mi się że lekko sfermentowały, i co najdziwniejsze, karpie chętniej pobierały takie 3dniowe nasiona niż te świeże.
 
 
szymon220997 
Szymon Pyka


Pomógł: 3 razy
Wiek: 20
Posty: 153
Skąd: Opole
Wysłany: 2015-04-24, 15:29   

Ziarna gotować powinno się zawsze. Należy pamiętać, że surowe ziarno pęcznieje i może zapchać żołądek ryby.
 
 
wojtek straub 

Pomógł: 93 razy
Wiek: 37
Posty: 2628
Skąd: Tułowice
Wysłany: 2015-04-24, 16:51   

Surowa kuku zawiera celulozę, której karpiowate nie trawią... W skrajnym przypadku przejedzony "surówką" karp (amur, leszcz itp.) może nawet zdechnąć bo "surówka" zwiększa w wodzie swoją objętość nawet dwukrotnie. Zazwyczaj jednak kończy się bólu brzuszka i braku apetytu ;)
Gotowanie i fermentowanie powoduje rozpad celulozy, więc i poprawia strawność...
Fermentacja trwa kilka, kilkanaście dni, w tym czasie kuku cały czas się moczy, więc nie bardziej już w rybim brzuszku nie "spuchnie" ;)
Oczywiście gotowanie przed fermentacją nie jest błędem, pomijane jest gdy jednorazowo przygotowuje się dużą ilość, a nie dysponuje się np. parnikiem...
_________________
Dziś zrób coś, czego innym się nie chce ...a jutro będziesz miał to, czego inni pragną
 
 
karpiarz_123
Marcin Moziiewicz

Pomógł: 4 razy
Posty: 301
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2015-04-24, 21:10   

szymon220997 napisał/a:
Ziarna gotować powinno się zawsze. Należy pamiętać, że surowe ziarno pęcznieje i może zapchać żołądek ryby.


Panie,
Karp nie ma żołądka...
 
 
szpieg 
szpieg

Posty: 36
Skąd: podkarpacie
Wysłany: 2015-04-24, 23:15   

Osobiście pomimo iż uważam, że karp poradzi sobie z surowym ziarnem, to i tak gotuję. Robię tak dlatego że po pierwsze nie chcę aby karpie najadły się surową kuku i później trawiły długi czas zamiast wciągać moje przynęty. A po drugie ugotowana kuku (w przeciwieństwie do surowej) pachnie i myślę, że dodatkowo ściąga rybki zapachem -ten właśnie efekt przyciągania rybek w łowisko chciałbym spotęgować poprzez kiszenie.

PS: zerkałem do kukurydzy, którą zapakowałem w słoiki i zaczyna się chyba fermentacja, bo lecą drobne bąbelki, tzn. występuje identyczny efekt jak przy kiszeniu ogórków :)
 
 
szpieg 
szpieg

Posty: 36
Skąd: podkarpacie
Wysłany: 2015-05-02, 19:50   

Kiszona kuku testowana na dwóch szybkich 5godz. wypadach niestety zero rybek. Łowiłem razem z dwoma kolegami, oni mieli zwykłą kukurydzę i też zero, także ciężko o wnioski.
Łowimy na wodach PZW i nie ma lekko niestety :(
 
 
MateuszJanusz 
Mateusz Janusz


Pomógł: 24 razy
Wiek: 28
Posty: 1087
Skąd: Łowicz
Wysłany: 2015-05-03, 08:27   

Wróciłem właśnie z zasiadki i mogę powiedzieć że sfermentowane ziarna robią robotę :) Z dodatkiem kulek i pelletu przyniosły nam 3 fajne rybki i 2 spięte :/
_________________
Carp Team Łowicz
 
 
sskrzypek 
Marcin Skrzypczak

Pomógł: 3 razy
Wiek: 32
Posty: 74
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2015-05-04, 09:35   

Zaciekawiła mnie ta kiszona kukurydza, czy któryś z was Panowie mógł by się podzielić sposobem w jaki kisi Kuku?
 
 
 
Rumun 
Administrator
Krzysztof Caban


Pomógł: 60 razy
Wiek: 47
Posty: 2815
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2015-05-04, 12:24   

sskrzypek napisał/a:
Zaciekawiła mnie ta kiszona kukurydza, czy któryś z was Panowie mógł by się podzielić sposobem w jaki kisi Kuku?


Sposób na sfermentowaną kukurydzę:

Zalewasz wodą 1/3 baniaka kukurydzy, 60l (mniej nie ma sensu) i wlewasz do środka butelkę coli. Zamykasz i uzupełniasz, co jakiś czas, wodę aby ziarna były ciągle zalane.
Resztę zrobi czas...
 
 
 
przemek77 
Przemysław Królak

Pomógł: 8 razy
Wiek: 39
Posty: 191
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2015-05-04, 18:13   

Rumun, do baniaka idzie surowa czy gotowana kukurydza?
 
 
Rumun 
Administrator
Krzysztof Caban


Pomógł: 60 razy
Wiek: 47
Posty: 2815
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2015-05-04, 18:18   

przemek77 napisał/a:
Rumun, do baniaka idzie surowa czy gotowana kukurydza?


Surowa ;)
 
 
 
przemek77 
Przemysław Królak

Pomógł: 8 razy
Wiek: 39
Posty: 191
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2015-05-04, 18:46   

dzięki ;)
 
 
szpieg 
szpieg

Posty: 36
Skąd: podkarpacie
Wysłany: 2015-05-04, 22:12   

Ja kisiłem mniejsze ilości w ten sposób:
kukurydza jeden dzień się moczyła, później na kuchenkę do momentu zagotowania, następnie czekałem jak ostygnie i pakowałem w 2litrowe słoiki (tak aby woda przykrywała w 100% kuku) Po trzech dniach była praktycznie ukiszona. Robiłem tak gdyż jeżdzę głównie na krótkie zasiadki i nęcę z łódki zanętowej, a więc słoik w torbę i jadę na rybki :)
 
 
sskrzypek 
Marcin Skrzypczak

Pomógł: 3 razy
Wiek: 32
Posty: 74
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2015-05-05, 07:00   

Dzięki Panowie za pomoc, wypróbuję na następnej zasiadce.

Jeszcze tylko małe pytanie do Krzyśka, czy gotowanie tej sfermentowanej mocno 'pachnie'? Nie wiem czy mam wcześniej zapakować samochód na wypadek gdyby po takim kucharzeniu moja mnie z domu chciała wywalić :)
 
 
 
Rumun 
Administrator
Krzysztof Caban


Pomógł: 60 razy
Wiek: 47
Posty: 2815
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2015-05-05, 08:53   

sskrzypek napisał/a:
Dzięki Panowie za pomoc, wypróbuję na następnej zasiadce.

Jeszcze tylko małe pytanie do Krzyśka, czy gotowanie tej sfermentowanej mocno 'pachnie'? Nie wiem czy mam wcześniej zapakować samochód na wypadek gdyby po takim kucharzeniu moja mnie z domu chciała wywalić :)


Nic już gotuj :!: Taka kuku po leżakowaniu w beczce jest już gotowa do użycia :idea: Na skutek tego procesu sama rozmięka i pęcznieje.
Ostatnio zmieniony przez Rumun 2015-05-05, 08:54, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
szpieg 
szpieg

Posty: 36
Skąd: podkarpacie
Wysłany: 2015-05-05, 09:48   

Rumun napisał/a:

Nic już gotuj :!: Taka kuku po leżakowaniu w beczce jest już gotowa do użycia :idea: Na skutek tego procesu sama rozmięka i pęcznieje.


A ile trwa proces kiszenia takiej nie ugotowanej kukurydzy?
 
 
sskrzypek 
Marcin Skrzypczak

Pomógł: 3 razy
Wiek: 32
Posty: 74
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2015-05-05, 11:35   

Rumun napisał/a:

Nic już gotuj :!: Taka kuku po leżakowaniu w beczce jest już gotowa do użycia :idea: Na skutek tego procesu sama rozmięka i pęcznieje.



Dzięki, wypróbuje na następnej zasiadce, tylko z mniejszą ilością, nie mam 60L beczki :)
 
 
 
szpieg 
szpieg

Posty: 36
Skąd: podkarpacie
Wysłany: 2016-02-29, 23:19   

Zacząłem temat, więc napiszę kilka słów o moich zesłorocznych testach.
Z kiszoną kukurydzą zaliczyłem z 10-12 wypadów i wnioski szczerze mówiąc nie napawają szczególnym optymizmem.
Efekty porównując do moich znajomych podobne, raz lepsze, raz gorsze.
Na jednym wypadzie łowiłem zdecydowanie więcej (to był nokaut), ale po zamianie miesc z kolegą w celu zweryfikowania czy to zasługa kuku, efekt był taki, że on łowił na moim miejscu na zwykłą kukurydzę, a ja na jego miejscu na kiszonkę nic.
Po testach moim zdaniem jest tak, że kiszona kukurydza, ani nie wnosi nic nowego, ani też specjalnie nie szkodzi w połowach.
No cóż trzeba szukać innej cudownej przynęty chyba :mrgreen:
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Wersja forum PDA/GSM

Strona wygenerowana w 0,08 sekundy. Zapytań do SQL: 13
Dla użytkowników:




Konkursy! Co miesiąc do zgarnięcia bony na sprzęt karpiowy oraz nagrody rzeczowe!








Duże zniżki na sprzęt karpiowy dla aktywnych użytkowników!







Możliwość testowania sprzętu oraz przynęt!




Sponsorzy forum: