Minimalizacja sprzętu - porady, opinie, spostrzeżenia.
Odpowiedz do tematu

: Minimalizacja sprzętu - porady, opinie, spostrzeżenia.
Jako były zawodnik feedera i spławika jestem już zmęczony ciągłym targaniem bagaży na i z zasiadek. W tamtym roku byłem na kilku zasiadkach ze znajomymi, gdzie jeden zabierał ze sobą całą masę rzeczy, a drugi przeciwnie - bardzo mało, zauważyłem przez to, że sprzęt na brzegu nie do końca łowi, tylko najważniejsze są zestawy końcowe, taktyka, wybór miejsca i inne ważniejsze czynniki.

Od tego sezonu zaczynam w pełni przygodę z karpiami, zamieniłem już swój stary namiot Chub Cyfish 2 man z narzutą (20kg) na brolly 4success (10kg) nie chce zabierać, żadnych kulek zanętowych jak niektórzy co przyjeżdżają nad wodę z dziesiątkami różnych opakowań, tylko na początek 3 podstawowe kolory pop-upów, które będą podbijały kulki, którymi będę nęcił. Kuchenkę też zamieniłem z tej standardowej dużej na kartusze, na tą małą przenośną składaną. Fotel jaki sobie upatrzyłem będzie wykonany z duraluminium (waga około 4.5kg) którego będę stawiał na łóżku przy ewentualnej niepogodzie. W planach mam jeszcze kilka innych pomysłów na zmniejszenie dźwiganego sprzętu. Lufy zamiast tych wielkich pokrowców holdall, brolly carryall (pokrowiec na brolly, który mieści wszystko razem z wędkami itp.) Garnki też mam w planach zakupić z Aliexpress (takie same co ma Fox, z racji tego, że jedno w drugie wchodzi i zajmują bardzo mało miejsca)

To wszystko po to, żeby chodzić i szukać karpi, a nie podjeżdżać autem pod samą wodę i liczyć na łut szczęścia czy akurat na tej miejscówce będą karpie. Chciałbym zmieścić cały swój sprzęt na taczkę lub ponton i uciekać w najgorsze krzaki z dala od ludzi i cywilizacji.

Dodam, że moje zasiadki zazwyczaj trwają od piątku do niedzieli, także jak zapomnę np. widelców czy innych rzeczy to też korona z głowy mi nie spadnie przez dwa dni, a na przyszłość będę bardziej ostrożny.

A Wy, jakie macie sposoby na minimalizację sprzętu?

Mateusz

PS. Jeżeli temat nie pasuje do tego działu, bardzo proszę przenieść go do odpowiedniego.

:
Ja jeżdże minimum na 3 nocki, zazwyczaj 4-6 nocek więc nie mam tego problemu bo na tak długi czas wszystko się może przydać.
Co Ci moge polecić to podpórki zamiast poda bo zajmują mniej miejsca i tak jak wspomniałeś lufy zamiast pokrowca, ale tylko po to aby zaoszczedzić miejsce w aucie. Bo w duży pokrowiec wsadzisz kije, podbierak, sygnalizatory, podpórki i inne duperele i masz wszystko w 1 torbie.
Możesz mieć sprzętu za kilka tysięcy złotych, wszystko najlepsze, najdroższe, ale jak położysz zestaw w złym miejscu to i tak nic nie złowisz :) Sprzęt nie łowi, tylko ułatwia i pomaga. Bo jak siedzieć 4 dni bez namiotu? :)

C&R
:
sorek90 napisał/a:
Co Ci moge polecić to podpórki zamiast poda bo zajmują mniej miejsca i tak jak wspomniałeś lufy zamiast pokrowca, ale tylko po to aby zaoszczędzić miejsce w aucie. Bo w duży pokrowiec wsadzisz kije, podbierak, sygnalizatory, podpórki i inne duperele i masz wszystko w 1 torbie.


To już dawno mam na oku, buzzbary zamiast poda ewentualnie w razie potrzeby podniesienia kijów wyżej zastosuję dłuższe podpórki. Jeżeli chodzi o lufy zamiast pokrowca, to tutaj mam inne zdanie, którego wcześniej nie napisałem. Brolly carryall to pokrowiec, który mieści brolly, lufy, podbieraki, kobry i wszystko inne co normalny pokrowiec holdall, z tym, że tutaj jest jedna moim zdaniem zaleta za brolly carryall, jak będę chciał wyskoczyć na szybki jednodniowy wypad to zabiorę tylko lufy, a nie cały duży pokrowiec wypełniony tylko w 40%

Jeżeli chodzi o auto to mam kombi i każdy jeździ sam u mnie w ekipie także miejsca mam aż nadto :) Bardziej chodzi mi o wagę i zabieranie wielu niepotrzebnych rzeczy, niż o miejsce w aucie.

:
Osobiście wożę ze sobą w samochodzie cały dobytek karpiowy (wychodzę z założenia, że nie wiadomo co się kiedy może przydać) jednak jeżeli muszę dotrzeć do stanowiska bez samochodu zabieram najpotrzebniejsze rzeczy. Pozostała reszta bagażu pozostaje w samochodzie (w większości zasiadek nie wykorzystana :D )

Im więcej wolno tym mniej wypada
:
Cytat:
jak będę chciał wyskoczyć na szybki jednodniowy wypad to zabiorę tylko lufy, a nie cały duży pokrowiec wypełniony tylko w 40%


A podbierak,podpórki,kobry itd. zostawisz w tym carry-allu,czy będziesz wyjmował i targał osobno? :) ))

:
shivan napisał/a:
Cytat:
jak będę chciał wyskoczyć na szybki jednodniowy wypad to zabiorę tylko lufy, a nie cały duży pokrowiec wypełniony tylko w 40%


A podbierak,podpórki,kobry itd. zostawisz w tym carry-allu,czy będziesz wyjmował i targał osobno? :) ))


I to mam przemyślane 8) jak nie biore brolly carryall to znaczy, że jadę na jednodniową zasiadkę z rzutu lub na stalking. Wtedy biorę taki oto pokrowiec na dwa kije, który zmieści dodatkowo kobre i podbierak, a spoda mam w osobnej lufie. Całą zimę myślę tylko o minimalizacji sprzętu :D


:
No to w końcu chcesz zminimalizować sprzęt czy nie? Bo kupno brolly carryall, luf i jeszcze pokrowca to dla mnie raczej maksymalizacja sprzętu. Wiem, że chodzi ci o to, żeby jak najmniej nosić nad wodę, też kiedyś o tym myślałem, ale niestety takie jest karpiowanie, trzeba się nanosić i tyle. Jakiś czas temu doszedłem do wniosku, że najlepszym rozwiązaniem będzie mieć jedną dużą torbę z wszystkimi akcesoriami do karpiowania, jeden pokrowiec z wędkami, podbierakiem, podpórkami itp. Trudno że jedno i drugie trochę waży, ale przynajmniej przed zasiadką nie tracę czasu i nie pakuje się cały czas do czegoś innego a nad wodą wiem że mam wszystko co powinienem mieć (wcześniej jak eksperymentowałem to zdarzało się, że nie zabrałem czegoś, a warunki nad wodą się zmieniły i trzeba było zacząć trochę inaczej łowić, a niestety nie miałem tego co potrzeba).
Podobnie mam z innymi metodami, plecak z rzeczami potrzebnymi do spinningu, torba z rzeczami do feedera, torba do spławika i w razie czego łapię odpowiednią torbę i wędki i mam wszystko czego mi potrzeba.

Odpowiedz do tematu
Skocz do:  

Pełna wersja forum
Powered by phpBB © phpBB Group
Design by Vagito.Net | Lo-Fi Mod.