Wędkarstwo karpiowe Strona Główna Wędkarstwo karpiowe
Miejsce na wymianę poglądów pomiędzy karpiarzami. Znajdziesz tu zarówno dyskusje na temat sprzętu karpiowego, metod i technik połowu karpia, opinie na wszelkie tematy oraz mnóstwo innych porad. Dołącz do dyskusji z nami i dowiedz się więcej!

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Szybkowar
Autor Wiadomość
karpiarz_123
Marcin Moziiewicz

Pomógł: 4 razy
Posty: 301
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2016-12-04, 20:49   Szybkowar

Panowie,
Kilka razy zdarzyło mi się gotować ziarno w mieszkaniu. Robiłem to pod nieobecność żony aby jej nie wystraszyć jak jest koło tego syf...
Czy ktoś używa szybkowaru? Szybciej się gotuje ziarna i nie brudzi się w mieszkaniu?
 
 
Silton 
Michał Zaworski



Pomógł: 14 razy
Wiek: 31
Posty: 281
Skąd: Miłosław
Wysłany: 2016-12-04, 21:33   

W szybkowarze ziarna gotują się nawet trzykrotnie szybciej niż w zwykłym garnku. Zapach taki sam jak przy gotowaniu w tradycyjnym garnku a brudu praktycznie zero. Koszty energii są również dużo niższe z racji czasu.
Ogólnie polecam.
 
 
 
słowik 
Przemysław Słowikowski



Pomógł: 129 razy
Wiek: 37
Posty: 2205
Skąd: OLEŚNICA
Wysłany: 2016-12-05, 14:27   

Nie widzę teraz gotowania bez użycia szybkowaru :mrgreen:
Zagotowuję kuku ok 20min wyłączam i po ok 10-15min wypuszczam gorące powietrze i gotowe.(czas gotowania zależy od namoczenia ziarna).
Temat szybkowaru był już poruszany na forum,tylko nie pamiętam w którym wątku :roll:
_________________
Lepiej mieć Parkinsona i trochę wylać, niż mieć Altzheimera i zapomnieć wypić
 
 
Szczepson 
Szczepan Gola


Pomógł: 4 razy
Posty: 259
Skąd: Bobrowniki Małe
Wysłany: 2016-12-05, 14:49   

"Gotowe ziarno" to też pojęcie względne, bo jak wiemy każdy inaczej to rozumie.
Jeden kuku rozgotowuje, drugi zaparza, trzeci czeka by znikł "biały"-czyt surowy środek.
Ja osobiście przygotowuje kuku w ten sposób jeśli mam na to czas:
Moczę dobę, zagotowuje oraz gotuję 10min, wyłączam gaz, za godzinę tylko zagotowuję zupkę i zostawiam do wyjazdu na rybki czyli po południu czy tam wieczorem.
Taki zabieg w zupełności wystarcza by kukurydza się dokładnie ugotowała. Natomiast konopie lubię rozgotować, żeby wydała wszystko.
Wracając do tematu czy tak dużo zużywam gazu? Nie sądzę. A całkiem nie rozumiem skąd bałagan wam się robi...
_________________
Nie zawsze łowię ale zawsze wypuszczam
 
 
karpiarz_123
Marcin Moziiewicz

Pomógł: 4 razy
Posty: 301
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2016-12-05, 15:08   

A ile ziarna i wody wlać?
 
 
jony 
Jan Zaprawa


Pomógł: 7 razy
Wiek: 54
Posty: 497
Skąd: Chełm
Wysłany: 2016-12-05, 17:51   

karpiarz_123 napisał/a:
A ile ziarna i wody wlać?
Jak dawałem 3/4 szybkowara kukurydzy + woda do pełna to wychodziła gotowana. Jeżeli chciałem mieć więcej kukurydzy to dawałem ziarna tak na 4/5 i dodawałem trochę wody na dno wtedy miałem uparowaną. Wszystko zależy od pojemności garnka, ale to musisz sam sobie wyregulować. Bywało tak, że kukurydza po ugotowaniu/parowaniu była upchana na maksa.
_________________
Im więcej wolno tym mniej wypada
 
 
karpiarz_123
Marcin Moziiewicz

Pomógł: 4 razy
Posty: 301
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2016-12-05, 18:25   

He w takim razie kupuje szybkowar. Wydziałem na allegro taki 20l :D
 
 
marciniak 
Marcin Bień


Pomógł: 1 raz
Wiek: 41
Posty: 242
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2016-12-08, 08:22   

Witajcie.

Szybkowar fajna sprawa,ale pamiętajcie o dużym ciśnieniu !!!!
Gotujcie z głową.
Pamiętajcie aby ziarna nie zatkały zaworu bezpieczeństwa, bo inaczej będzie wielkie BUUUUM.
Widziałem człowieka któremu wybuchł szybkowar. (masakra)
_________________
Pozdro.
Marciniak
 
 
aquilon
Dawid Wrzeciono

Pomógł: 4 razy
Posty: 214
Skąd: Opolskie/Bawaria
Wysłany: 2016-12-08, 16:44   

Ja nie używam szybkowara, bo mi niepotrzebny. Kukurydzę zawsze przygotowuję wcześniej. Robię to w garnku Zepter. Pół garnka kuku, do pełna wody. Wieczorem na piec i do wrzenia. Później wyłączam, jeszcze rano garnek jest gorący. Jak wracam z pracy to mam pełny garnek i miękką kuku.
 
 
shivan 
NIE



Pomógł: 41 razy
Wiek: 31
Posty: 2404
Skąd: Szuflandia
Wysłany: 2016-12-09, 12:37   

Ile litrów ziarna ugotujesz w takim garnku?
_________________
Bream Hunter
 
 
aquilon
Dawid Wrzeciono

Pomógł: 4 razy
Posty: 214
Skąd: Opolskie/Bawaria
Wysłany: 2016-12-09, 14:15   

W największym gotowego ziarna wychodzi 10l
 
 
nobel24h 
Adam Pończocha


Pomógł: 2 razy
Wiek: 35
Posty: 108
Skąd: Białystok
Wysłany: 2016-12-09, 22:42   

Ja gotuje w szybkowarze kuku do zagotowania wody plus 2 minuty ( czyli około 5-10minut) i wyłączam a po 2 godzinach kuku mam gotowe. można też gotować dłużej i mieć kukurydzę gotową szybciej ale gotując nad woda oszczędność gazu jest istotna. w moim garnki na butli 5kg jestem w stanie zagotować nawet dwa worki kukurydzy. Może nie jest to sposób najszybszy ale ekonomiczny. tym bardziej że przed zasiadką gotuję kukurydze w parowniku gdzie wchodzi cały worek, więc póki go zużyje dogotuje drugie tyle:)
 
 
kazike30 

Wiek: 35
Posty: 108
Skąd: opolskie
Wysłany: 2016-12-11, 19:28   

ja jakoś sobie nie wyobrażam kilkudniowej zasiadki na amura bez szybkowaru.Zdarzało mi się już zabierać na 3 dniową zasiadkę 50kg kuku.Jakoś nie widzę gotowania tego w zwykłym garnku.
 
 
damian90 
Damian Wróbel



Pomógł: 22 razy
Wiek: 27
Posty: 610
Skąd: Jarosław
Wysłany: 2016-12-11, 19:49   

A ja poświęcam jeden dzień... gotuje pół metra kuku... Daje do wiader i stoi... tydzień? miesiąc? Całą zimę - zostało dwa wiadra :mrgreen: Jadę na ryby to biorę wiadro.. lub dwa... śmierdzi... i działa :mrgreen: :mrgreen:
_________________
WANTED CARP TEAM
 
 
kazike30 

Wiek: 35
Posty: 108
Skąd: opolskie
Wysłany: 2016-12-12, 17:42   

Ugotowaną kukurydze trzymasz miesiąc ? Ja nawet nad wodą gotuje na bieżąco bo latem już po kilkunastu godzinach zaczyna fermentować .
 
 
MateuszJanusz 
Mateusz Janusz


Pomógł: 24 razy
Wiek: 28
Posty: 1087
Skąd: Łowicz
Wysłany: 2016-12-12, 17:49   

kazike30, I taka jest najlepsza :)
_________________
Carp Team Łowicz
 
 
stary_dinozaur 
Jacek Siedlaczek



Pomógł: 29 razy
Wiek: 58
Posty: 1119
Skąd: Krasnystaw
Wysłany: 2016-12-12, 20:16   

Osobiście robię tak jak Damian90 tylko robię to w beczkach. Na zasiadkę 3 dniową biorę jedną 60l lub 30l + wiaderko 20l. Zawsze jest pod ręką i dobrze ukiszona spokojnie i rok może stać byle nie przemrozić jej. kazike30 jak amurki wchodzą to i 50 czasami za mało jest :) a szkoda czasu na gotowanie bo nawet w lecie przy 30 st. przy zasiadce 3 dniowej nie zakisi się tak jak powinna.
_________________
Dajmy rybom szansę na przeżycie kolejnego dnia!!!
 
 
PaY 
Dominik Idaś


Pomógł: 7 razy
Wiek: 33
Posty: 666
Skąd: Poznań
Wysłany: 2016-12-14, 20:23   

stary_dinozaur napisał/a:
Osobiście robię tak jak Damian90 tylko robię to w beczkach. Na zasiadkę 3 dniową biorę jedną 60l lub 30l + wiaderko 20l. Zawsze jest pod ręką i dobrze ukiszona spokojnie i rok może stać byle nie przemrozić jej. kazike30 jak amurki wchodzą to i 50 czasami za mało jest :) a szkoda czasu na gotowanie bo nawet w lecie przy 30 st. przy zasiadce 3 dniowej nie zakisi się tak jak powinna.


Co masz namyśli przemrozić ? wkładasz do zamrażalki?
 
 
tomekja123 
Tomek Łukjaniuk



Pomógł: 43 razy
Wiek: 31
Posty: 834
Skąd: Siemiatycze
Wysłany: 2016-12-14, 20:35   

PaY napisał/a:
wkładasz do zamrażalki?
Ewentualnie zimą wystawisz na balkon.
 
 
stary_dinozaur 
Jacek Siedlaczek



Pomógł: 29 razy
Wiek: 58
Posty: 1119
Skąd: Krasnystaw
Wysłany: 2016-12-14, 20:46   

Napisałem byle nie przemrozić jej. Tz by lód jej nie złapał bo wtedy może zrobić się błoto - tak jak z kapustą kiszoną - ogórkami itp....
_________________
Dajmy rybom szansę na przeżycie kolejnego dnia!!!
 
 
PaY 
Dominik Idaś


Pomógł: 7 razy
Wiek: 33
Posty: 666
Skąd: Poznań
Wysłany: 2016-12-14, 20:47   

tomekja123 napisał/a:
PaY napisał/a:
wkładasz do zamrażalki?
Ewentualnie zimą wystawisz na balkon.


Zastanawiam się nad sensem mrożenia gotowanej kuku ktora ma być kiszona.... ;)
 
 
stary_dinozaur 
Jacek Siedlaczek



Pomógł: 29 razy
Wiek: 58
Posty: 1119
Skąd: Krasnystaw
Wysłany: 2016-12-14, 20:48   

PaY napisał/a:
tomekja123 napisał/a:
PaY napisał/a:
wkładasz do zamrażalki?
Ewentualnie zimą wystawisz na balkon.


Zastanawiam się nad sensem mrożenia gotowanej kuku ktora ma być kiszona.... ;)


Jak ją kisisz to nie możesz doprowadzić do tego by przemroziła się......... mój post wyżej :)
_________________
Dajmy rybom szansę na przeżycie kolejnego dnia!!!
 
 
PaY 
Dominik Idaś


Pomógł: 7 razy
Wiek: 33
Posty: 666
Skąd: Poznań
Wysłany: 2016-12-14, 21:05   

Jacku musieliśmy pisać posty w tym samym czasie. Wszystko jasne już dla mnie, bo właśnie zastanawiał mnie sens mrożenia ;)
 
 
kazike30 

Wiek: 35
Posty: 108
Skąd: opolskie
Wysłany: 2016-12-14, 22:42   

Panowie...rozwińcie temat kiszenia kukurydzy bo jak nie miałem jak gotować nad wodą brałem ugotowaną kukurydze w wiadrach nad wodę.Zawsze zalewałem tak by nic nie wystawało nad lustro wody po kilku dniach porostu robi się kwaśna i ..zauważyłem brak brań na taką wiec teraz gotuje na bieżąco nad wodą.
 
 
Peres 


Pomógł: 10 razy
Wiek: 30
Posty: 115
Skąd: Pułtusk
Wysłany: 2016-12-15, 11:14   

kazike30, sam specjalnie nie kiszę kukurydzy. Jak jest ciepło sama na zasiadkach zaczyna się kisić ale osobiście nie zauważyłem spadku ilości brań. Temat kiszenie był poruszany na forum
tu.
 
 
damian90 
Damian Wróbel



Pomógł: 22 razy
Wiek: 27
Posty: 610
Skąd: Jarosław
Wysłany: 2016-12-16, 18:55   

kazike30, Ja wręcz przeciwnie... spadku brań nie zauważyłem a bywało i tak, że gdy ryba słabo żerowała miałem brania w przeciwieństwie do innych i uważam, że jest w tym spora zasługa właśnie kuku w takiej formie.
_________________
WANTED CARP TEAM
 
 
kazike30 

Wiek: 35
Posty: 108
Skąd: opolskie
Wysłany: 2016-12-16, 19:53   

Próbowałem wielokrotnie kisić kuku...samo..z cukrem i jakoś nie mogę się przekonać.Mi porostu jedzie octem po kilku dniach i wole nie ryzykować zwłaszcza że jakoś próbowałem kilka razy i szału nie było ..w większości wtedy miałem leszcze w łowisku a amura nie złowiłem nigdy na kiszoną...
 
 
stary_dinozaur 
Jacek Siedlaczek



Pomógł: 29 razy
Wiek: 58
Posty: 1119
Skąd: Krasnystaw
Wysłany: 2016-12-17, 01:09   

kazike30 napisał/a:
Próbowałem wielokrotnie kisić kuku...samo..z cukrem i jakoś nie mogę się przekonać.Mi porostu jedzie octem po kilku dniach i wole nie ryzykować zwłaszcza że jakoś próbowałem kilka razy i szału nie było ..w większości wtedy miałem leszcze w łowisku a amura nie złowiłem nigdy na kiszoną...


Od kilku lat tylko nęcę tylko i wyłącznie kiszoną kukurydzą. Poczytaj TEN temat.
_________________
Dajmy rybom szansę na przeżycie kolejnego dnia!!!
 
 
Hosemurales 

Posty: 3
Skąd: Polanów
Wysłany: 2016-12-21, 22:39   

Szybkowar elegancka sprawa, sam posiadam taki 20 litrowy, najlepsze w nim jest to, że dzięki jego szczelności trzyma niesamowicie temperaturę, bywało tak, że wyłączyłem gaz o 9 rano, a o 17 musiałem uważać żeby sobie nie chlapnąć po facjacie gorącą wodą nęcąc prosto z szybkowaru łychą zanętową na długiej sztycy. Zapachu się nie pozbędziesz, ale na pewno skrócisz czas smrodzenia ;-)
_________________
C&R
 
 
Silton 
Michał Zaworski



Pomógł: 14 razy
Wiek: 31
Posty: 281
Skąd: Miłosław
Wysłany: 2016-12-22, 09:55   

Tylko przy takim litrażu to już konieczny jest taboret gazowy do grzania. Zwykła nawet duża kuchenka nakręcana na butlę będzie zbyt niestabilna do bezpiecznego gotowania.
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Wersja forum PDA/GSM

Strona wygenerowana w 0,14 sekundy. Zapytań do SQL: 12
Dla użytkowników:




Konkursy! Co miesiąc do zgarnięcia bony na sprzęt karpiowy oraz nagrody rzeczowe!








Duże zniżki na sprzęt karpiowy dla aktywnych użytkowników!







Możliwość testowania sprzętu oraz przynęt!




Sponsorzy forum: