Wędkarstwo karpiowe Strona Główna Wędkarstwo karpiowe
Miejsce na wymianę poglądów pomiędzy karpiarzami. Znajdziesz tu zarówno dyskusje na temat sprzętu karpiowego, metod i technik połowu karpia, opinie na wszelkie tematy oraz mnóstwo innych porad. Dołącz do dyskusji z nami i dowiedz się więcej!

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Zarzucanie zestawu
Autor Wiadomość
lukaniu-78 


Wiek: 38
Posty: 38
Skąd: zachodniopomorskie
Wysłany: 2016-05-15, 17:57   Zarzucanie zestawu

Witam!

Czy ktoś z Was ma ten sam dylemat. Chodzi mi o zarzucanie zestawu w ten sposób aby spadał zawsze w to samo miejsce np: 2 metry przed dużym krzakiem, którego gałęzie wchodzą do wody. Ja potrzebuję posłać zestaw na około 50 metrów od brzegu. W przyszłym tygodniu będę próbował łowić w ten sposób, używając do tego klipsa i markera w płynie.

Jak Wy sobie z tym radzicie?
 
 
Mariusz 
Ach te ryby... :)

Pomógł: 3 razy
Posty: 168
Skąd: woj. śląskie
Wysłany: 2016-05-15, 18:15   

Oprócz klipsa w kołowrotku używam również gumy z dętki rowerowej założonej na szpulę w odpowiedniej odległości, której akurat wymaga łowisko - super rozwiązanie...
 
 
kubaks 

Pomógł: 1 raz
Wiek: 38
Posty: 100
Skąd: podkarpacie
Wysłany: 2016-05-15, 18:22   

Witam,rzucasz tak długo aż trafisz dokładnie w cel,potem klipsujesz.Oczywiscie musisz się odsunąć trochę od poda,żeby po rzucie nawinąć trochę żyłki żeby Ci wędki do wody nie porwało.Chyba że będziesz łowił na sztywno.Pzdr
_________________
Karpiarstwo moja pasja!!!
 
 
Dawidstu 
Dawid Stużyński


Pomógł: 2 razy
Wiek: 14
Posty: 83
Skąd: Gorzyce (Śląskie)
Wysłany: 2016-05-15, 19:13   

kubaks napisał/a:
Witam,rzucasz tak długo aż trafisz dokładnie w cel,potem klipsujesz.Oczywiscie musisz się odsunąć trochę od poda,żeby po rzucie nawinąć trochę żyłki żeby Ci wędki do wody nie porwało.

Mroczek tak robił na chyba tym filmie Klasyczne Karpie z Tandem Baits (polecam obejrzeć cały film) Nie wiem czy o tym mówi ale ja jak mam zaznaczone na klipsie to jak widzę że zestaw dolatuje do celu to daję wędkę mocno w górę żeby zamortyzowała szarpnięcie :D
Jeśli chodzi o gumę od dętki to nie próbowałem ale za to próbowałem ze zwykłą gumką recepturką i nie dała rady :idea: :/
_________________
Każda godzina spędzona z karpiówką nad wodą bezcenna, za całą resztę zapłacisz kartą MasterCard
 
 
ziober30 
Kamil Ziobrowski


Pomógł: 5 razy
Wiek: 33
Posty: 120
Skąd: Przeorsk, lubelskie
Wysłany: 2016-05-15, 19:13   

Również polecam gumę z dętki, stosowałem ten patent do spomba i się świetnie sprawdzał. Na 50 metrów można machać z wyczuciem, nie jest to taka duża odległość. Myślę, ze kilka rzutów i nie będzie Ci potrzeba specjalnych pomocy.
_________________
www.eastcarp.pl
 
 
Mariusz 
Ach te ryby... :)

Pomógł: 3 razy
Posty: 168
Skąd: woj. śląskie
Wysłany: 2016-05-15, 20:43   

Właśnie zastosowanie gumy z dętki rowerowej stosowałem zarówno do zestawów, jak i do nęcenia spombem i tu byłem bardziej zadowolony z tego rozwiązania niż używanie klipsa na szpuli (moim zdaniem przy spombie klips jest trochę zagrożony, a iżyłka pewnie bardziej cierpi).
Ja robię tak, że po pierwszym trafieniu w zamierzone miejsce cofam się o kilka metrów w stronę lądu, zakładam gumę i zapamiętuję ile zrobiłem tego zapasu. Kolejne rzuty już wykonuję z miejsca w którym założyłem gumę, czyli te kilka metrów od wody... Oczywiście podczas zarzucania w ostatniej fazie lotu kij trzymam wysoko, aby zestaw, czy spomb łagodnie wpadały do wody - o tym też pisał Dawid.
Zestawy się raczej nie plączą, nie zrywają, a o to Nam przecież chodzi :)
 
 
grzesiekcichy 
Grzegorz Ciechanowski

Pomógł: 1 raz
Wiek: 34
Posty: 121
Skąd: Włoszczowa
Wysłany: 2016-05-15, 21:05   

Również używam patentu z gumą z dętki. Super rozwiazanie do celnego rzucania.
 
 
Dawidstu 
Dawid Stużyński


Pomógł: 2 razy
Wiek: 14
Posty: 83
Skąd: Gorzyce (Śląskie)
Wysłany: 2016-05-16, 10:08   

Mariusz napisał/a:
Właśnie zastosowanie gumy z dętki rowerowej stosowałem zarówno do zestawów, jak i do nęcenia spombem i tu byłem bardziej zadowolony z tego rozwiązania niż używanie klipsa na szpuli (moim zdaniem przy spombie klips jest trochę zagrożony, a iżyłka pewnie bardziej cierpi).
Ja robię tak, że po pierwszym trafieniu w zamierzone miejsce cofam się o kilka metrów w stronę lądu, zakładam gumę i zapamiętuję ile zrobiłem tego zapasu. Kolejne rzuty już wykonuję z miejsca w którym założyłem gumę, czyli te kilka metrów od wody... Oczywiście podczas zarzucania w ostatniej fazie lotu kij trzymam wysoko, aby zestaw, czy spomb łagodnie wpadały do wody - o tym też pisał Dawid.
Zestawy się raczej nie plączą, nie zrywają, a o to Nam przecież chodzi :)

Mi klips niszczył żyłkę kiedy miałem jakąś tanią mikado kiedy zmieniłem na zniknął gardnera to problem zniknął.
Myślę że patent z gumą od dętki będzie najlepszy :)
_________________
Każda godzina spędzona z karpiówką nad wodą bezcenna, za całą resztę zapłacisz kartą MasterCard
 
 
eRJot 
Robert Jagiełło


Pomógł: 7 razy
Wiek: 53
Posty: 108
Skąd: Staten Island,NY
Wysłany: 2016-05-18, 02:02   

Jeśli chodzi o powtarzalność rzutów to używam klipsa na szpuli i marker elastic ( nie łowię na sztywno więc po zarzuceniu odczepiam żyłkę z klipsa). Dobrej jakości klipsy nie tna żyłki.
 
 
Dawidstu 
Dawid Stużyński


Pomógł: 2 razy
Wiek: 14
Posty: 83
Skąd: Gorzyce (Śląskie)
Wysłany: 2016-05-18, 13:57   

No marker elastic to super sprawa ja badam dno markerem zaznaczam odległość elasticem przenoszę odległość na inne wędki (za pomocą dwóch podpórek w odległości 2m) zaznaczam elasticem i na klipsie po rzucie zdejmuję z klipsa po braniu i wyciągnięciu zestawu znowu zaznaczam na klipsie i do wody :D
_________________
Każda godzina spędzona z karpiówką nad wodą bezcenna, za całą resztę zapłacisz kartą MasterCard
 
 
lukaniu-78 


Wiek: 38
Posty: 38
Skąd: zachodniopomorskie
Wysłany: 2016-05-24, 18:55   

Pierwsze łowienie z użyciem klipsa poza mną. Łowiłem kilkanaście godzin i nie straciłem ani jednego zestawu. Użyłem metody Przemka Mroczka. Dla mnie jest ok. Mój klips w kołowrotku jest bardzo dobrej jakości, pomimo to żyłka - w miejscu zaczepienia klipsa - po skończonym łowieniu była lekko załamana. Może dlatego, że żyłkę owinąłem wokół klipsa o 360 stopni. Jednak nie mam pewności. Następnym razem spróbuję zaczepić ją o klips inaczej.

Co do samego łowienia z użyciem klipsa i zarzucania zestawu pod wchodzący do wody duży krzaczor to wrażenia mam pozytywne. Komfort psychiczny bardzo duży - nie muszę się przez cały czas łowienia obawiać o to, że zarzucony zestaw wyląduje w końcu na krzaku czy innej przeszkodzie. Będę próbował łowić tak dalej i z czasem dojdę do jeszcze większej wprawy.
 
 
Mariusz 
Ach te ryby... :)

Pomógł: 3 razy
Posty: 168
Skąd: woj. śląskie
Wysłany: 2016-05-26, 07:27   

lukaniu-78 napisał/a:
Mój klips w kołowrotku jest bardzo dobrej jakości, pomimo to żyłka - w miejscu zaczepienia klipsa - po skończonym łowieniu była lekko załamana.


Właśnie w celu "zaoszczędzenia" sobie kłopotów z ewentualną możliwością uszkodzenia żyłki zwłaszcza przy spomb*ie (używam do tego wędki, którą później łowię) przeszedłem na sposób "gumowy" i jestem trochę spokojniejszy o zestawy i walkę z rybą...
 
 
mongo2001 
Tomasz Chorowski


Pomógł: 1 raz
Wiek: 30
Posty: 167
Skąd: Rokietnica/Poznan
Wysłany: 2016-05-27, 08:12   

Czy hamowanie zestawu klipsem nie zwiękasza szans na jego splątanie? Ostatnio tak właśnie łowiłem i zdarzało mi się, że zestaw był splątany, co wcześniej nigdy mi się nie zdarzało...
 
 
Mateusz91 
Mateusz Preisner



Pomógł: 1 raz
Wiek: 26
Posty: 215
Skąd: Rzeszów
Wysłany: 2016-05-27, 10:14   

Nie zwiększa szans na splątanie. Mało tego, zmniejsza...
 
 
Dawidstu 
Dawid Stużyński


Pomógł: 2 razy
Wiek: 14
Posty: 83
Skąd: Gorzyce (Śląskie)
Wysłany: 2016-05-27, 12:22   

Nie byłbym taki pewien czy zmniejsza :idea: :/ Mi się przy spombie zdarza się tak że przy hamowaniu spomb się splątał :idea: ale przy zwykłym zestawie myślę że to nie ma znaczenia :)
_________________
Każda godzina spędzona z karpiówką nad wodą bezcenna, za całą resztę zapłacisz kartą MasterCard
 
 
sorek90 
Michał Soszyński


Pomógł: 8 razy
Wiek: 27
Posty: 323
Skąd: Słupca/Oslo
Wysłany: 2016-05-27, 13:07   

Jeżeli chodzi o rzut z klipsem to w końcowej fazie lotu należy płynnie opuścić wędke do lustra wody, gdy linka już jest w klipsie. Ma to na celu wyhamowanie zestawu. Żyłka nie powinna się uszkodzić ani zestaw splątać. Jest to łatwe do opanowania po kilku rzutach, piszę tak dla przypomnienia bo może ktoś tego nie robi i stąd uszkodzenia żyłki.
_________________
C&R
 
 
Rumcojs 
Łukasz Kućka



Pomógł: 24 razy
Wiek: 29
Posty: 621
Skąd: Kozy
Wysłany: 2016-05-27, 13:39   

Wystarczy podnieść kij prawie do pionu a spadający zestaw sam obniży wędkę do lustra wody. Sęk w tym żeby kij trzymać pewnie ale mieć luźny nadgarstek żeby kij nie został w pionie ;]
 
 
Dawidstu 
Dawid Stużyński


Pomógł: 2 razy
Wiek: 14
Posty: 83
Skąd: Gorzyce (Śląskie)
Wysłany: 2016-05-27, 13:48   

Rumcojs napisał/a:
Wystarczy podnieść kij prawie do pionu

Tak właśnie robię 8)
Rumcojs napisał/a:
Sęk w tym żeby kij trzymać pewnie ale mieć luźny nadgarstek żeby kij nie został w pionie ;]

O tym nie wiedziałem :P ale myślę że nie będzie z tym problemu bo trenuję tenis stołowego i nadgarstek mam bardzo sprawny :P
Tak czy inaczej i się na 2h nęcenia spomb splątał 3/4 razy więc nie ma tragedii :mrgreen:
_________________
Każda godzina spędzona z karpiówką nad wodą bezcenna, za całą resztę zapłacisz kartą MasterCard
 
 
Buli 
Tomek


Pomógł: 3 razy
Wiek: 35
Posty: 116
Skąd: Łódź
Wysłany: 2016-05-27, 15:06   

A ja polecam zastosowanie 2 Patentów

1 to RANGE-IT MARKER robimy węzełek a żeby była pewność że się nie przesunie to poł metra przed SPOT ON LINE MARKER malujemy sobie taka linie na żyłce długości 25 cm jak oba są w tych samych miejscach lub z jednym coś się stało to wiemy że i tak jesteśmy w dobrym miejscu bo mamy drugi marker.


Korzystając z tematu lekko się podepnę i zapytam jakich wędzisk używacie do gruntowania sondowania dna markerem, chodzi mi głownie o akcje sztywna mięka , na jakiej najlepiej da się wyczuć dno i wszytko odczytać .

Pozdrawiam
_________________
Ut salutabis, ita salutaberis. - Jak pozdrowisz, tak będziesz pozdrawiany.
 
 
 
tomekja123 
Tomek Łukjaniuk



Pomógł: 42 razy
Wiek: 31
Posty: 811
Skąd: Siemiatycze
Wysłany: 2016-05-27, 15:20   

Buli napisał/a:
SPOT ON LINE MARKER
Miałem go kiedyś,ale sam osobiście nie polecam go. Lepiej namalować zwykłym markerem wodoodpornym np.białym na czarnej żyłce kawałek kreski.. Ten marker, który podałeś odpadnie wcześniej czy później. Jakiś czas ,,posiedzi,, na żyłce,ale trwały nie jest.
 
 
Buli 
Tomek


Pomógł: 3 razy
Wiek: 35
Posty: 116
Skąd: Łódź
Wysłany: 2016-05-27, 16:00   

tomekja123 napisał/a:
Buli napisał/a:
SPOT ON LINE MARKER
Miałem go kiedyś,ale sam osobiście nie polecam go. Lepiej namalować zwykłym markerem wodoodpornym np.białym na czarnej żyłce kawałek kreski.. Ten marker, który podałeś odpadnie wcześniej czy później. Jakiś czas ,,posiedzi,, na żyłce,ale trwały nie jest.



Wiem dlatego stosuje 2 a jak będę chciał zmienić odległość to łatwo go usuwam , jak dla mnie jest to + ale tylko przy zastosowaniu 2 markerów żyłkowych .
_________________
Ut salutabis, ita salutaberis. - Jak pozdrowisz, tak będziesz pozdrawiany.
 
 
 
tomekja123 
Tomek Łukjaniuk



Pomógł: 42 razy
Wiek: 31
Posty: 811
Skąd: Siemiatycze
Wysłany: 2016-05-27, 16:31   

Buli napisał/a:
zmienić odległość to łatwo go usuwam
Potwierdzam. Z łatwością można go usunąć :) Wystarczą tylko delikatnie dłuższe paznokcie i schodzi bez problemu. Kiedyś mierzyłem odległość i miałem ją zaznaczoną na żyłce,ale ciekawość ludzka wśród pseudo wędkarzy nie zna granic i zrezygnowałem z mierzenia odległości. A miałem odmierzoną długość zestawu do odległości nęconego miejsca.
 
 
Ralph_Fridge 
Marcin Kołodziejczyk



Pomógł: 9 razy
Wiek: 33
Posty: 696
Skąd: Polska
Wysłany: 2016-05-27, 19:17   

Tak jak ktoś wyżej napisał trzeba wyczuć moment kiedy zestaw będzie wpadał do wody i hamował na klipsie. Wtedy trzeba to amortyzować wędką. Rzucając i trzymając kija na sztywno, zestaw nam się wyprostuje a następnie jak sprężyna cofnie do tyłu - tutaj pojawia się moment, w którym całość się plącze.
_________________
Im więcej wolno, tym mniej wypada.
 
 
Pawcio 
Paweł Potomski


Wiek: 19
Posty: 15
Skąd: Oleśnica
Wysłany: 2016-10-17, 21:00   

Osobiście gdy łowię z rzutu na dalszych odległościach zawsze używam klipsa, pomaga mi w tym stoper sznurkowy , który robię z plecionki, jego działanie jest banalnie proste i wielce przydatne. Po zarzuceniu zestawu wypinam klips i obracam kołowrotkiem aby wspomniany stoper nawinąć na szpule wtedy włączam wolny bieg- karp może jechać :) . W przypadku gdy nie mam brania naciągam żyłkę na klipsa i mogę ściągnąć wędkę aby zmienić kulkę, przypon i powtórnie zarzucić w nęcony obszar. Stoper szczególnie przydaje się w przypadku gdy weźmie nam ryba ,po holu nie mamy zaznaczonej odległości na klipsie- zarzucamy mniej więcej na poprzedni dystans i szukamy naszego stopera gdy go zobaczymy zapinamy klips. Poniżej obrazek jak prawidłowo zawiązać znacznik.

 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Wersja forum PDA/GSM

Strona wygenerowana w 0,09 sekundy. Zapytań do SQL: 12
Dla użytkowników:




Konkursy! Co miesiąc do zgarnięcia bony na sprzęt karpiowy oraz nagrody rzeczowe!








Duże zniżki na sprzęt karpiowy dla aktywnych użytkowników!







Możliwość testowania sprzętu oraz przynęt!




Sponsorzy forum: